Statystyki
» Użytkownicy: 13 240,   » Najnowszy użytkownik: Rado,   » Wątków na forum: 7 535,   » Postów na forum: 139 979,  
Pełne statystyki

  Sylwester w Naddniestrzu z wątkami kolejowymi
Napisane przez: Mariusz W. - 06.01.2015, 22:00 - Forum: KOLEJOWE WYJAZDY I KÓŁECZKA - Brak odpowiedzi

Relacja nie moja, ale ciekawa. Cytuję część kolejową.

Cytat:Tak było na Ekstraordynaryjnym Sylwestrze w Naddniestrzu!

Zrobiliśmy najazd na Naddniestrze. Wywołaliśmy wojnę, której nikt się nie spodziewał. Nadciągnęliśmy z potworną siłą i niepohamowanym impetem. Daliśmy wyraz szaleństwa i nie okazaliśmy strachu. Przetrwaliśmy mróz. Przechytrzyliśmy milicję. 45 osób z Polski spędziło Sylwestra w Tyraspolu. I jeden Norweg. Nazywał się Erlend Andre.

[…]

Do końca nie wiedziałem ile osób będzie się chciało zabrać na ten wyjazd. Na początku chciałem ograniczyć grupę do 30 osób ze względu na organizację, potem zauważyłem, że chętnych jest sporo, a problemów z biletami do Odessy być nie powinno. Doszedłem do wniosku niech jedzie, kto chce. Jakoś damy radę. Zawsze przecież jakoś można dać radę. Szacowałem ostatecznie, że będzie nas 40-50. Cały autobus.

W Przemyślu spotkaliśmy się w 37 osób. Mniej więcej tak, jak rok temu więc nie miałem większych obaw o logistyczną stronę wyjazdu. Na dwa busy dojechaliśmy do granicy, a potem na dwie marszrutki dotarliśmy pod lwowski dworzec.

Zależało mi żeby sprawnie zebrać pieniądze, szybko kupić bilety, by zaoszczędzić jak najwięcej czasu na szwedanie się po Lwowie. Tym razem zakup biletów okazał się trudniejszy niż poprzednio. Byliśmy przygotowani na to, że w jednej kasie można kupić nie więcej niż 9 biletów (co w naszym przypadku wymagało odstania w 6 kolejkach), ale nie spodziewaliśmy się, że pojawią się inne nieudogodnienia.

Sam bilet na pociąg kosztował 140 UAH. Tak powiedziano nam w informacji. Po podejściu do kasy i nakreśleniu naszej sytuacji, że jest nas 37 osób, że chcemy do Odessy w jednym wagonie i że jesteśmy z Polski Pani odpowiedziała, że owszem, możemy jechać w jednym wagonie, ale koniecznie każdy musi dopłacić po 15 UAH za pościel. Trochę nas to wprawiło w konsternacje, bo nie pierwszy raz zamierzaliśmy wsiąść w ukraiński pociąg i zakup pościeli, o ile nie była już z góry wliczona w cenę biletu, nie był obligatoryjny. Delikatnie zaczęliśmy się wykłócać, nie żeby 15 UAH to miał być majątek, ale trzeba by było znowu przejść po wszystkich, zebrać pieniądze, pozapisywać itd. Niepotrzebny zamęt. By nie tracić czasu zdecydowaliśmy się jednak zrzucić jeszcze po te 15 UAH. W trakcie zbierania diengów Pani zamknęła kasę i skierowała nas do okienka nr 1, gdzie mieliśmy zostać „specjalnie obsłużeni”.

Przeszliśmy do okienka nr 1 z przygotowaną kwotą, zmieniła się kasjerka. Zmieniły się też warunki zakupu biletu. Nie wystarczyła już dopłata za pościel. Koniecznie trzeba było dołożyć także za herbatę i za rezerwację miejsc. Nie pozwolono nam kupić biletów na pociąg, który odjeżdża za 4 godziny, bez dokonania opłaty za rezerwację miejsc. No i jak to tak bez herbaty? Przecież na pewno będzie nam się chciało pić po drodze. Nie pomogły tłumaczenia, że wszyscy z całej ekipy brzydzą się herbaty, a połowa dostaje po niej wysypki na udach. Nie pomógł argument, że skoro tak, to my sobie pójdziemy kupić bilety do innej kasy. Pani oznajmiła, że we wszystkich okienkach wszyscy już wiedzą cośmy za jedni i bez zakupienia czaju to możemy pojechać, ale marszrutką z powrotem do Szegini. Zagotowałem się, bo nie lubię jak się tak do mnie mówi, tym bardziej nie lubię jak kolejne argumenty odpiera się tekstem „Wy w Polsce macie drożej”. Dalsza dyskusja okazała się ostatecznie walką z wiatrakami więc zrobiliśmy jeszcze jedno kółeczko by zebrać po kolejne 20 UAH, zastanawiając się przy tym ile maksymalnie łyżeczek cukru może zmieścić się do herbaty i jak będziemy się awanturować gdy prowadnikowi już go zabraknie.

Pokręciliśmy się po Lwowie i o 20:40 z peronu 2 odjechaliśmy w stronę Odessy. Próbowałem się rozeznać w tym, jaką osobą jest prowadnik naszego wagonu. Prowadnik to, podczas podróży ukraińskim pociągiem, bardzo ważna postać. Szczególnie kiedy jedzie się w kilkadziesiąt osób. W takich sytuacjach potrafi być gwarnie i nie mam tu na myśli jakiejś ordynarnej imprezy, ale to, że taka grupa i bez tego zorganizuje hałas, który może przeszkadzać pasażerom „z zewnątrz”. Nasz opiekun okazał się jednak wyrozumiałą, ale oczywiście oddaną obowiązkom, jak na pracownika kolei ukraińskich przystało, osobą i lekko przyszło nam znaleźć nić porozumienia.

Do czasu aż do wagonu wszedł Sergey. Sympatycznie wyglądający Pan w wieku średnim, któremu szarmancki uśmiech skapywał z ust, również okazał się być przyjacielski. Niestety Sergey nie wytrzymał presji współtowarzyszy podróży i bez jakiejkolwiek kontroli poszedł w tzw. tango. Nasz prowadnik miał chyba do obgadania jakiś interes z prowadnikiem z wagonu obok i co jakiś czas obaj gościli się w swoich wagonach nawzajem. W pewnym momencie, gdy to nasz prowadnik urzędował u kolegi, Sergey, w przypływie kolejarskiej pasji, albo, nie wiem, po prostu w amoku, wszedł do kabiny naszego kierownika i ubrał się w jego mundur, nie rezygnując z nawet z czapki. Wyszedł na korytarz i paradował. Pech chciał, że właściciel stroju akurat wracał od kolegi po fachu z sąsiedniego wagonu i natknął się na pijanego rodaka, który odziany w jego majestat, w jego święte, urzędnicze szaty, wycina rubaszne hołubce. Koniec aktu pierwszego.

Około 9-tej dojechaliśmy do Odessy. […]

Pociąg do Tyraspola mieliśmy o 16:48 (jeździ jeden dziennie) więc nie musieliśmy długo obserwować mordęgi mieszkańców Odessy.

120 km jechaliśmy przez 4 godz. 30 min. Na stojąco, na siatkach, na karimatach rozłożonych przed kiblem, na piecu, na parapetach. Wygramoliliśmy się z wagonu w Tyraspolu z wielką ulgą.
Pozostała część niekolejowa relacji: http://paragonzpodrozy.pl/11481/tak-byl ... ddniestrzu

Swoją drogą, zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń, tak się podkreśla że Ukraińcy tacy spoko nastawieni do Polaków czy Unii Europejskiej. A tu takie traktowanie, zmuszanie do zakupu usług nieobowiązkowych (pościel, ta, dodatkowa opłata). Nieźle…

I tak na poboczu, sam kilka dni temu wpadłem na pomysł Sylwestra w podobnych klimatach, w Mińsku Litewskim na Białorusi. Mam jeszcze cały rok na ogarnięcie tego.

Wydrukuj tę wiadomość

  Szkolenie na maszynistę, czy mam szanse?
Napisane przez: Userr - 05.01.2015, 21:08 - Forum: NAUKA I PRACA NA KOLEI - Odpowiedzi (6)

Przede wszystkim witam Wszystkich forumowiczów na forum.

Piszę z zapytaniem dotyczącym pracy na kolei, a dokładniej szkolenia.

Niedawno zgadałem się z takim dalszym znajomym, który jest maszynistą na PKP Intercity, pracuje już spory kawałek czasu w zawodzie, ponieważ zostały mu 4 lata do emerytury.

Ogólnie bardzo sobie chwalił prace na kolei, godziny pracy jak i zarobki.
Mówił, że np. za ostatni miesiąc zarobił na czysto 4200zł za coś ok. 180h pracy.

Ogólnie bardzo polecał pracę, zwłaszcza, że tak się zgadaliśmy o mojej pracy i zarobkach nie przekraczających 2200zł ale zarobki to jedno, a drugie bardziej ważne to to, że atmosfera gdzie pracuje sięga dna i jeszcze niżej, a choć mam umowę na stałe to z każdym 30 dniem miesiąca można się z praca pożegnać -mniejsza o to.

Opowiadał mi, że ogólnie w tej chwili jest bardzo duże zapotrzebowanie na maszynistów i są nawet organizowane bezpłatne lub w jakiejś części płatne kursy w zamian za podpisanie "lojalki"na jakiś okres czasu.

Ogólnie temat ten bardzo mnie zainteresował ponieważ już same pociągi od małego wzbudzały we mnie coś niesamowitego i zawsze do tej pory lubię sobie tak spoglądać jak gdzieś pędzą.
No ale przejdźmy do kornetów.

Interesuje mnie w tej chwili zagadnienie tematu kursu/szkolenia.
Czy rzeczywiście takie kursy bezpłatne lub w części są organizowane?
Na jakich to jest zasadach?
Czy może na taki kurs aplikować każda osoba bez wykształcenia po szkole kolejowej czy elektrycznej?

Ogólnie z zawodu jestem kucharzem ale za kilka miesięcy będę kończył liceum i będę miał wykształcenie średnie, które z tego co się orientuję jest wymogiem bezwzględnym.
Mam 26 lat, jestem z woj. zachodniopomorskiego. Prawo jazdy kat. B, uprawnienia na wózki widłowe...
Mój stan zdrowia jest dobry, nie mam jakichkolwiek problemów z wzrokiem, słuchem czy zaburzeniami psychicznymi.
Nigdy nie byłem karany za jakiekolwiek przestępstwa.

Chciałbym też Państwa zapytać o ewentualne realne zarobki takiego młodego maszynisty, jak to się kształtuje średnio?

Oczywiście, nie patrzę na ta pracę przez pryzmat pieniędzy i nie wiadomo jakiej pensji, z resztą na początek nie spodziewam się dużo i nie liczę na te 3,000 -4000zł o jakich mówił mój znajomy, który ma tyle po tylu latach pracy.

Liczę na Państwa odpowiedzi i pomoc w naświetleniu mi tego tematu.

Pozdrawiam

Wydrukuj tę wiadomość

  [Solaris] Nowy projekt autobusu klasy MEGA
Napisane przez: rustsaltz - 05.01.2015, 15:52 - Forum: KOMUNIKACJA MIEJSKA I AUTOBUSOWA - Odpowiedzi (23)

http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosc ... wajow.html

Taką zabawkę projektują nasi naukowcy. Po co?

Wydrukuj tę wiadomość

  Cała Grupa gra w Orkiestrze
Napisane przez: Poznanski_mech - 05.01.2015, 14:24 - Forum: DZIAŁ KOLEKCJONERA - Odpowiedzi (10)

PKP InterCity i SKM Trójmiasto w tym roku wspiera WOŚP i przygotowano kilka licytacji:

Zostań głosem dworca Warszawa Centralna

Usiądź za sterami Pendolino

Model pociągu ED59/74

Kolekcja zdjęć z wystawy "Wikiekspedycja kolejowa 2014"

Statuetka - fragment szyny kolejowej

Tablica EW58-024 - SKM Trójmiasto

Wydrukuj tę wiadomość

  Poszukuję informacji na temat drezyny WM15A-4801
Napisane przez: STZSpotterLHS - 05.01.2015, 05:00 - Forum: TABOR KOLEJOWY - Odpowiedzi (1)

Dzień Dobry, Cześć i Czołem!

Piszę ten temat na waszym forum, ponieważ nie jestem w stanie znaleźć konkretnych informacji na temat pewnego pojazdu zarówno w internecie jak i na YouTube. Więc o co mi się rozchodzi? Niecały rok temu, 13 stycznia 2014 roku złapałem u siebie na stacji PKP Staszów (znanej już pewnie niektórym osobom z racji oglądania moich filmików/subskrybowania mojego kanału na YT) drezynę należącą do spółki PKP PLK SA o oznaczeniu WM15A-4801 (lub 48 01). Może to zabrzmi dziwnie, ale aby uzupełnić opis do filmu, próbowałem znaleźć jakieśkolwiek informacje o przydziale, do którego zakładu/sekcji spółki PKP PLK lub o macierzystej stacji kolejowej skąd ta drezyna pochodzi. Pytanie do was brzmi:

Czy wie ktoś może do jakiego przydziału/sekcji/zakładu PKP PLK należy drezyna o numerach bocznych WM15A-4801?

Pojazd złapany na filmie o którym mowa w moim poście:


Tutaj link do zdjęcia na RailPhotoTrans.Eu: TUTAJ

Będę Bardzo wdzięczny osobie/osobom, które napiszą mi jakiśkolwiek wiarygodne informacje na temat tej, nieco tajemniczej drezyny. Jedyne moje przypuszczenia mówią, że pojazd należy do sekcji PKP PLK w Skarżysku Kamiennej.

Z Góry Dziękuję za Pomoc i Życzę Szczęśliwego Nowego Roku 2015 i samych najciekawszych składów

PS. Nie wiedziałem za bardzo umieścić ten temat, więc z góry przepraszam moderatorów tego forum za błąd.

Wydrukuj tę wiadomość

  Schemat zestawu kołowego pojazdu trakcyjnego z przekładnią hydrauliczną
Napisane przez: ._____. - 04.01.2015, 23:49 - Forum: LOKOMOTYWY SPALINOWE - Odpowiedzi (5)

Witam, czy mógłby ktoś przedstawić mi schemat zestawu kołowego, ale koniecznie musi być to zestaw kołowy spalinowego pojazdu trakcyjnego z przekładnią hydrauliczną.

Wydrukuj tę wiadomość

  Obiegi składów
Napisane przez: Jeleniogórzanin - 04.01.2015, 21:19 - Forum: KOLEJ REGIONALNA - Brak odpowiedzi

Czy orientuje się ktoś jak wyglądają obiegi składów (chodzi mi dokładniej o szynobus KD) Analizując rozkład jazdy dochodzę do takich wniosków:
Jelenia Góra 5:37 – Zielona Góra 10:06
Zielona Góra 13:25 – Jelenia Góra 17:31
Jelenia Góra 17:57 – Gryfów Śląski 18:40
I tu obieg mi się urywa. Bo do Jeleniej Góry z Gryfowa o 18:56 odjeżdża pociąg ale jest to pociąg relacji Zielona Góra – Jelenia Góra. Co z tym wcześniejszym składem dzieje się w Gryfowie?

Co do Jeleniej Góry to żadnych rewelacji nie ma, większość przelotem Wrocław - Szklarska tam i wraca. Jedynie co nie mogę rozgryźć to tych obiegów KD.

Zna ktoś może jakieś inne obiegi składów z Dolnego Śląska? Kiedyś za Przewozów Regionalnych były specjalne zeszyty (Dodatki) gdzie były składy pociągów i ich obiegi. Jest ktoś w posiadaniu czegoś takiego?

Pozdrawiam

Wydrukuj tę wiadomość

  Prośba o pomoc - cena przewozu
Napisane przez: marcel - 04.01.2015, 17:00 - Forum: PRZEWOZY TOWAROWE - Odpowiedzi (3)

Dzień Dobry,

Czy ktoś z Państwa orientuje się ile wynosi cena transportu z miejscowości sulików - małkinia 10 wagonów po 60t? (cena przybliżona) - piach/kruszywo

PKP niestety nie odpowiada, a jest mi to potrzebne do pracy.

Dziękuję za pomoc.

Wydrukuj tę wiadomość

  Poczta Polska - własne kolejowe znaczki pocztowe
Napisane przez: Gżągal - 04.01.2015, 02:24 - Forum: DZIAŁ KOLEKCJONERA - Odpowiedzi (42)

Od pewnego czasu nasz narodowy operator pocztowy udostępnia na swojej stronie możliwość wydrukowania znaczka pocztowego z własną grafiką. Muszę przyznać, że ta oferta Poczty Polskiej przypadła mi do gustu - jednak grafik i fotograf ze mnie mierny.

Stąd też zwracam się z zapytaniem do osób w mniej lub bardziej rozeznanych w temacie grafiki komputerowej - co forumowicze powiedzą na to, żeby z zdjęć z naszej forumowej galerii tworzyć znaczki pocztowe? Myślę, że gdybyśmy wydawali je z okazji rocznic (np. XXIII Parada Parowozów w Wolsztynie) czy też tematycznie (zdjęcie Poloneza do Moskwy wraz z napisaną obok nazwą pociągu) to byłaby to fajna inicjatywa.

To co? Pomożecie? ;-)

Wydrukuj tę wiadomość

  Nasze filmy kolejowe 2015
Napisane przez: zakopiec911 - 03.01.2015, 12:43 - Forum: FOTOGRAFIA I SYMULATORY KOLEJOWE - Odpowiedzi (152)

Witam wszystkich w nowym roku!

"Po-sylwestrowa" gorączka kupowania biletów trwa!

Dworzec Kolejowy PKP Zakopane - Oblężone kasy biletowe

Wydrukuj tę wiadomość


Użytkownicy online
Aktualnie jest 202 użytkowników online. » 0 Użytkownik(ów) | 193 Gość(i)
Applebot, Baidu, Bing, Claude, Google, Majestic, Semrush, UptimeRobot, Yandex

Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 Melroy van den Berg.
This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.