 |
Na facebooku już od dłuższego czasu funkcjonuje strona Pociągiem do Karpacza, Kowar, Mysłakowic. Poruszane tam są sprawy związane z reaktywacją połączeń kolejowych pod Śnieżkę. Gorąca dyskusja jest na sąsiednim forum. Wydaje się, że istnieje duża szansa, że koleją znów dojedziemy do jednego z najsłyniejszych kurortów w województwie dolnośląskim.
Mimo, że nie jestem z tych okolic to jednak kiedyś miałem okazję przejechać się pociągiem do Karpacza, prawdopodobnie jednym z ostatnich kursów (mały chłopczyk nie wszystko niestety pamięta dokładnie, ale był to 2000 rok). Z informacji podawanych na innych forach wynika, że zarówno sam budynek dworca w Karpaczu jak i Mysłakowicach i innych wsiach na trasie jest położona kawałek od głównych zabudowań. Oznacza to mniej więcej tyle, że tutaj pociągi mają sens ale tylko dalekobieżne lub regionalne ale "dłuższego zasięgu". Na "chłopski rozum" wydaje mi się, że dwie pary codziennych pociągów Karpacz - Wrocław miałyby rację bytu, natomiast w sezonie można by pomyśleć o pociągu Świnoujście - Karpacz oraz Białystok - Karpacz. Nie da się ukryć, że dla osoby z okolic Szczecina czy Podlasia dojazd pociągiem o parę godzin szybciej będzie o wiele bardziej komfortowy, a przesiadkę na busa zapewne zrobi on już przy dworcu PKP w Karpaczu. Myślę, że jeżeli by nie wypaliły pociągi całoroczny to sezonowe REGIO do Jeleniej Góry i wspomniane pospieszne na pewno cieszyły by się zainteresowaniem.
Na sąsiednim forum @flanker jest mocno zaangażowany w ten temat, więc zapewne wie trochę więcej odnośnie tego tematu, na pewno mnie sprostuje
|