Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wypadek kolejowy-miał ktoś?
#1
Panowie czy miał ktoś z Was wypadek kolejowy i został odsunięty od jazdy? Jeśli tak to w jaki sposób to się odbywało tzn. na jaki okres czy miał postanowienie na papierze, zabraną licencję? Może słyszeliście o kimś takim? Szukam informacji bo chciałabym je zweryfikować jak to jest w moim przypadku, mnie odsunięto,a teraz przedłużają w czasie przywrócenie mnie do kierowania.
Nie wiem gdzie szukać pomocy i konkretów.
Odpowiedz

#2
Wykładowcy na licencji opowiadali trochę jak to wygląda, a byli to instruktorzy z Cargo. Odsunąć od obowiązków za jakiś wybryk nie może zostać tylko maszynista ale także dyżurny, nastawniczy, manewrowy, ustawiacz czy rewident. Zbiera się komisja od pracodawcy, z PLKi oraz z UTK i ustalają przebieg zdarzenia i szukają winnego. Jeżeli padnie na Ciebie to w zależności od rodzaju przewinienia dostajesz naganę, cofają Ci na minimum rok uprawnienia i idziesz robić na warsztat lub dostajesz dyscyplinarke. Z naprawdę poważnych sytuacjach wchodzi prokurator. Czasami musisz też pokryć koszty zniszczeń lub np pociągu ratunkowego który wstawi wykolejony wagon. Robię na warsztacie i słyszałem od ludzi kto i za co przez rok musiał wymieniać klocki XD. Daje to dużo do myślenia i mocno uświadamia człowieka.
Odpowiedz

#3
Padło na mnie moja wina,odsuneli mnie minimum na rok na gębe bez oficjalnego papiera, minal ten czas i nadal cisza. Moge teraz w nieskoncznosc siedziec za psie pieniadze bo im tak dobrze,na kasie mialbym wiecej. A ja nadal nie mam nic na papierze. Licencje mam,swiadectwo mam tak jakby nigdy nic.
Odpowiedz

#4
Ja na twoim miejscu podzwonilbym po UTK o poradę  od tego też są  .a jeśli masz blisko innego przewoźnika to bij do niego z papierami o prace.. swoje odpokutowales..
"Im dłużej żyjemy,tym życie więcej nam odbiera,niż daje"
Odpowiedz

#5
Tak się mówi Ci powinni pomóc...., ale to tylko teoria, tak samo jak związki. Maszynista zostaje sam i radź sobie, jak nie będziesz chodził dzwonił i truł dosłownie to pomocy nie ma, porady co dalej w takiej sytuacji no "czekać".
Nie wiem jak to prawnie wygląda bo żadnej oficjalnej decyzji nie ma,żadnych konkretów, taka wegetacja no poza decyzją że obciążają mnie karą o tym nie zapomnieli ten jedyny gówniany papier nie zapomnieli wysłać do mnie.
Odpowiedz

#6
(27.03.2018, 06:21)PeKaP napisał(a): Tak się mówi Ci powinni pomóc...., ale to tylko teoria, tak samo jak związki. Maszynista zostaje sam (...)
Prezydent Leszek Miętek nie chce pomóc? Taki żarliwy obrońca maszynistów? No. no...
Odpowiedz

#7
W Cargo jest zarządzenie na temat postępowania z maszynistami, którzy przyczynili się do powstania wydarzenia, podejrzewam że w Twojej firmie też jest, tam piszą jaka jest procedura.

Na związki nie licz, jakbyś się wypisał od razu po wydarzeniu to miałbyś już ca. 2 tysiące na prawnika Wink
Po pierwsze, wolę pić wódkę niż pisać wiersze.
PL-KSL
Odpowiedz

#8
Bez przesady z tymi 2 tysiacami, 60 zł razy 12 raptem
"Im dłużej żyjemy,tym życie więcej nam odbiera,niż daje"
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości

Polskie tłumaczenie © 2007-2024 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2024 Melroy van den Berg.