• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
MPK Rzeszów
#1
Trudne relacje Tadeusza Ferenca i kierowców rzeszowskiego MPK nabrzmiewają już od pewnego czasu. Od początku roku prawie 80-letni prezydent Rzeszowa zdążył już wezwać kierowców na dywanik w ratuszu, zdegradować wicedyrektora ZTM, ukarać naganą prezesa MPK i odwołać szefa rady nadzorczej spółki. Wszystko dlatego, że kierowcy zamykają przed nosem drzwi pasażerom.

– Jak się panu nie podoba, proszę się zwolnić. Pasażer jest najważniejszy, a nie kierowca – miał rzucić prezydent Ferenc na poniedziałkowym spotkaniu dyscyplinującym z kierowcami MPK, które opisał serwis rzeszow–news.pl. Ferenc w zeszłym tygodniu sam był świadkiem sytuacji, w której kierowca nie wpuścił do autobusu nieco spóźnionej pasażerki, bo już przygotowywał się do wyjazdu z zatoki. Po jego interwencji wyszukano nagranie całej sytuacji z monitoringu

Szczegóły: Transport Publiczny
  Odpowiedz
#2
Co do w/w sytuacji się nie wypowiem,ale pragnę zwrócić uwagę by włodarze wszelakich miast trochę z szacunkiem podchodzili do kierowców zawodowych autobusów , średnia wieku się stale podwyższa a młodzi nie wchodzą drzwiami i oknami na siłe..zarobki marne a odpowiedzialność i stan zdrowia wymagane...  W całym kraju brakuję ludzi z kat. C+E i D i nawet Ukraińcy nas nie poratują bo też mają w d.. jeździć po mieście za 2500zł
"Im dłużej żyjemy,tym życie więcej nam odbiera,niż daje"
  Odpowiedz
#3
Otóż to, a do tego częste użeranie się z pasażerami, praca w ciągłym stresie; może trochę nie na temat natomiast u mnie w MZK Bydgoszcz tylko w 2017 r. odeszło prawie 70 kierowców na emeryturę, a w tym roku ma ponad 100 odejść, a dla osób młodych mających rodziny na utrzymaniu praca za 2000 na rękę od poniedziałku do niedzieli, święta, sylwestra rano, w nocy itp. to mało atrakcyjna perspektywa i już nawet sami Ukraińcy to zaczynają powoli zauważać
  Odpowiedz
#4
Jeszcze dobre kilka lat wstecz starzy kierowcy nie narzekali bo do pensji dochodził "bonus" w postaci paliwa , ale to czasy Ikarusów były  Wink W Solarisach itp już to nie przejdzie  Big Grin
"Im dłużej żyjemy,tym życie więcej nam odbiera,niż daje"
  Odpowiedz
#5
Zgadzam się z przedmówcami, że kierowca miejskiego autobusu to najbardziej męcząca, nudna, stresująca i najmniej opłacana praca. Dlatego młode osoby jak już wyłożą te kupę kasy na kurs kategorii D, to podejmują pracę w firmach turystycznych lub przewoźnikach dalekobieżnych, gdzie nie dość że zarobią więcej, to w dodatku pasażerowie takich autokarów są mniej upierdliwi i przy okazji zwiedzą sobie trochę świata. Kiedyś przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej finansowały kursy prawa jazdy w zamian za podpisanie umowy że po zdanym egzaminie będzie przez jakiś tam okres czasu ten kurs odpracuje. W chwili obecnej przyjmują jedynie kierowców z uprawnieniami.

Wracając do artykułu z Rzeszowa, to uważam jak Prezydent miasta będzie tak pogrywał z kierowcami, to mu komunikacja miejska umrze, bo nie będzie miał kto jeździć. Przecież nie trzeba być kierowcą żeby wiedzieć, że kierowca włączając się do ruchu podczas wyjazdu z przystanku skupia się na lewym lusterku i nawet nie widzi czy z prawej strony ktoś dobiega. Więc propozycja dla Prezydenta, żeby się dobrze zastanowił zanim "skarci" o coś kierowców, bo póki co sam się ośmiesza.
  Odpowiedz
#6
Dodam jeszcze, że kierowca, który sygnalizuje zamiar włączenia się do ruchu po opuszczeniu zatoczki wpuszczając pasażera popełnia wykroczenie - jakikolwiek wypadek pasażera i kierowca jest uwalony i musi płacić odszkodowanie. Znowu powołam się na Bydgoszcz - znajomy kierowca kiedyś wpuścił przy przejściu na pieszych pasażerkę, z siatami z Kauflanda i gdy wsiadła to przewróciła się bo autobus chwilę później gwałtownie musiał zahamować, a "życzliwi" pasażerowie podpowiedzieli babince jak może trochę groszy zarobić. Szczęście, że ten kierowca należał do związków i związki pokryły kwotę tych kilkuset złotych (paradoks: mimo, że miał OC to ubezpieczyciel odmówił wypłacenia, bo uznano, że działał umyślnie i znał Kodeks Ruchu Drogowego) więc pan prezydent zamiast karać za to kierowców niech KRD weźmie i poczyta
  Odpowiedz
#7
Czyli wygląda na to że prezydent Rzeszowa jawnie namawia, a nawet zmusza kierowców tamtejszego MPK do łamania przepisów kodeksu drogowego. Wydaje mi się że na tego typu działania także istnieją jakieś paragrafy.
  Odpowiedz
#8
Samo podżeganie do przestępstwa jest przestępstwem, zaś do wykroczenia - wykroczeniem, o ile stanowi tak ustawa, ale to tak poza tematem Tongue
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości