• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dlaczego marszałkowie powołują swoje spółki?
#16
Pisałem: Dokonajmy decyzji na skalę krajową: Czy likwidujemy PR i powołujemy do życia w każdym województwie spółkę zajmującą się połączeniami regionalnymi czy idziemy w inną stronę prowadzącą do bałaganu na kolei?

Myślałem w ciągu ostatnich minut nad funkcjonowaniem kolei po powołaniu wojewódzkich spółek (przykładowo KD, KM)
Kolej można podzielić na kilka roli, gdzie każdy (każda spółka) będzie wiedziała co ma robić:
A:Kolej regionalna-zadanie powierzone samorządom województw mając na uwadze kilka założeń:
-PR nie ma
-koleje regionalne kończą biegi pociągów na pierwszych stacjach województw sąsiednich. Nie można pozwolić na to, żeby ludzie dojeżdżali do granic województwa i dalej nie miel opcji dlaszej jazdy. Pociągi muszą dojeżdżać do stacji na terenie województw sąsiadujących w celu umożliwienia przesiadki i dlaszej jazdy NA TEJ SAMEJ TARYFIE W CAŁYM KRAJU
B:Kolej aglomeracyjna-zadanie również powierzone samorządom częsciowo przerabiając kolej regionalną w danej aglomeracji
C: Koleje krajowe i międzinarodowe-jeden przewoźnik na terenie całego kraju zajmujący się połączeniami krajowymi i międzynarodowymi.

Co Wy na to?
  Odpowiedz
#17
Cytat:ale do 2008 roku tak było, gdy PR i IC były jeszcze obie w PKP.

Do 2008 pociągi pośpieszne i osobowe należały do tej samej grupy czyli ówczesnej PKP PR i dlatego była taka możliwość ;-)
  Odpowiedz
#18
hutterdm napisał(a):OK, ale czy nie widzisz, że tabor został zakupiony przez samorząd? Czyli PR jeździło nie swoim taborem. A teraz porusza się nim jego właściciel. Też mogę podać przykłady.

Linia Gliwice-Częstochowa pod banderą PR: w większości stare EZT, komfort podróży delikatnie mówiąc kiepski, cena biletu dość wysoka, długi czas przejazdu, defektujące składy i niesamowite cyrki podczas awarii. To samo na linii Katowice-Wisła.

Linia Gliwice-Częstochowa pod banderą KŚ: nowy i wygodny tabor, niższa cena biletu, krótszy czas przejazdu, zdecydowanie większa sprawność techniczna, wzrost potoku podróżnych o ponad 20%. To samo na linii Katowice-Wisła, gdzie kursuje teraz tylko jedno połączenie, ale od czerwca linia ma zostać całkowicie przejęta.
Nie zauważasz jednego. W sprawach taborowych są dwie drogi:
1. Organizator przewozów kupuje tabor, który jest jego własnością, następnie użycza go operatorowi do prowadzenia przewozów.
2. Organizator przewozów się tym nie zajmuje, o odpowiedni tabor ma zadbać przewoźnik, ale odbija się to na zwiększonych dopłatach, żeby przewoźnika było na to stać.

Mityczne Koleje Śląskie to ten pierwszy wariant. Zanim wystartowały UMWŚ władował w tabor dla nich (na jedną linię!) ok. 250 mln zł, dopłaty mają tylko za jeżdżenie (ale i tak bardzo wysokie biorąc pod uwagę, że jeżdżą po jednej z najlepiej obłożonych linii w kraju, a przy tych samych dopłatach UMWŚ wysyła PRy na zadupia). Koleje Mazowieckie to przykład drugi. Mając pełne pociągi wciąż dostają dobre 30zł/pockm (mniej więcej 2x więcej niż w woj. śląskim) dlatego stać ich na modernizację i zakup taboru. Tymczasem PRy są chłopcem do bicia. W zależności od województwa dostają 12-18zł/pockm i wszędzie jest zdziwienie, że nie kupują nowych pociągów. To tak jakby zatrudnić kierowcę, dać mu na paliwo i z tych pieniędzy wymagać żeby sobie jeszcze kupił i utrzymał samochód. To nie może się udać! Zauważcie, że we WSZYSTKICH przypadkach powołania nowych spółek wzrosły koszty/ilość pieniędzy przeznaczana na kolej. Jeśli jest lepiej (a nie zawsze tak jest) to po prostu dlatego, że przewoźnik ma więcej pieniędzy i go po prostu stać.

Nie mówię, że PRy są czyste jak łza, ale sprawa nie jest tak jednostronna jak się tutaj (i w wielu innych mediach) przedstawia. Właściciele mają wiele sposobów na wpłynięcie na spółkę, zwiększenie kontroli nad nią, ale zamiast wziąć się do roboty wolą jęczeć w mediach jak to im źle. Bo nie wyobrażam sobie sytuacji, w której wniosek np. UMWŚ no zwiększenie przejrzystości i jawności ŚZPR nie został poparty przez pozostałych właścicieli.

Brak związków zawodowych w spółkach wojewódzkich to nie oznaka ich wyższości tylko młodości. To normalne, że w nowopowstałej spółce ich nie ma - po prostu nie zdążyły się zawiązać.
  Odpowiedz
#19
Adams napisał(a):Do 2008 pociągi pośpieszne i osobowe należały do tej samej grupy czyli ówczesnej PKP PR i dlatego była taka możliwość ;-)

Część pospiesznych z PR przeszła do IC już w 2005 roku i wtedy powstała marka TLK, czyli Tanie Linie Kolejowe. Były to wtedy połączenia naprawdę na poziomie, obowiązek rezerwacji w części z nich, ochrona w środku (ale nie panowie z SOK w wieku przedemerytalnym, tylko prawdziwi ochroniarze). Z roku na rok coraz więcej pośpiesznych przechodziło do IC jako TLK i można nadal było się przesiadać z osobowego na TLK na jednym bilecie. Potem PR wyrzucono z PKP, Pośpiechy przejęły IC, ale już nie jako Tanie Linie kolejowe, tylko Twoje Linie kolejowe.

I sam wtedy korzystałem z takich biletów, co się mi opłacało. A teraz przesiadając z pospiesznego na osobowy płacę drożej, niżbym jechał całą drogę pośpiesznym vel. TLK, jeśli tak je wolisz nazywać ;-)
  Odpowiedz
#20
maszynista napisał(a):A:Kolej regionalna-zadanie powierzone samorządom województw mając na uwadze kilka założeń:
-PR nie ma
-koleje regionalne kończą biegi pociągów na pierwszych stacjach województw sąsiednich. Nie można pozwolić na to, żeby ludzie dojeżdżali do granic województwa i dalej nie miel opcji dlaszej jazdy. [...]

Lepiej, gdyby była to pierwsza stacja węzłowa, bo ta pierwsza w sąsiednim woj., może być takim samym zadupiem jak ta ostatnia w swoim województwie. Plus, ew. pociągi osobowe typu Poznań - Wrocław, czy Poznań -Szczecin, w drodze dogadania się marszałków.

maszynista napisał(a):B:Kolej aglomeracyjna-zadanie również powierzone samorządom częsciowo przerabiając kolej regionalną w danej aglomeracji

Jestem za, a jeszcze lepiej, gdyby obsługiwała takie trasy ta sama spółka co kolej regionalną w danym województwie.

maszynista napisał(a):C: Koleje krajowe i międzinarodowe-jeden przewoźnik na terenie całego kraju zajmujący się połączeniami krajowymi i międzynarodowymi.

Czyli tak jak obecne PKP IC, myślę, że organizacyjnie, obecnie jest to dobre rozwiązanie.
  Odpowiedz
#21
Maciej napisał(a):Czyli tak jak obecne PKP IC, myślę, że organizacyjnie, obecnie jest to dobre rozwiązanie.
To mogłoby być wcale nie głupie rozwiązanie. W tej sytuacji koleje samorządowe wykonywałyby kursy wyłącznie wewnątrz swojego województwa, a IC uruchomiłyby nową, tańszą kategorie pociągów "osobowe" które wykonywałyby kursy międzywojewódzkie w granicach 2-3 województw, obsługując po drodze wszystkie stacje i przystanki.
  Odpowiedz
#22
Dobrze, ale czy my- MK oraz pracownicy możemy coś zrobić, aby na kolei zapanował porządek?

Czy dobre rozwiązanie to:
-likwidacja PR na terenie całego kraju
-powołanie do życia w każdym województwie identycznych pod względem fukncjonowania spółek kolejowych na przykładzie KD, KM
-ustalenie na terenie całego kraju jednolitej stawki (taryfy)
-współpraca pomiędzy danymi samorządami województw-dojeżdżanie do stacji położonych na terenie sąsiedniego województwa i umożliwienie przesiadki i dalszej jazdy klientom na tych samych, ogólnokrajowych taryfach
-podzielenie kolei na części (brzmi groźnie ale przeczytajcie)
A-koleje regionalne-każdy samorząd województwa ma spółkę działającą identycznie w każdym województwie oraz współpracujące ze sobą (opisane wyżej)
B-koleje aglomeracyjne-dla wybranych aglomeracji. Samorząd dostosowuje wyżej opisane koleje regionalne do działania na terenie wybranej aglomeracji
C-koleje krajowe-jeden przewoźnik działający na terenie całego kraju nie mający nic wspólnego z transportem regionalnym. Mówimy tutaj o wyższych prędkościach (nie o KDP)
D-koleje międzynarodowe-przewoźnik (najlepiej ten sam, obsługujący kolej krajową-połączeń międzynarodowych jest niewiele) zapewniający transport międzynarodowy.

Koniec z dziesiątkami rodzajów połączeń.
Połączenia regionalne-nazwijmy je tradycyjnymi osobowymi
Połączenia aglomeracyjne-koleje aglomeracyjne
Połączenia krajowe-tańsza wersja-nazwa-
Połączenia krajowe-droższa wersja-nazwa-
Połączenia międzynarodowe

Takie rozwiązanie pozwoli na proste zarządzanie koleją regionalną i zapewnienie kolei krajowej bez bałaganu.
Podam przykład:
Dzisiaj z Jeleniej Góry do Poznania Gł. możemy dojechać na kilka sposobów:
-bezpośrednio Przewozami Regionalnymi
-przesiadka z KD na PR
-TLK bezpośredni
-przesiadka z TLK na PR

Zadam teraz pytanie: Czy Przewozy REGIONALNE jadące przez większość kraju (do Gniezna) nadal są przewoźnikiem, którego celem jest zapewnienie lokalnego-REGIONALNEGO transportu kolejowego?

Zrównoważony i ogólnokrajowy podział kolei na kilka grup, z której każda zna swoją rolę ma zalety:
-jadę po swoim województwie-jadę koleją regionalną
-jadę do sąsiedniego województwa-mam dwa wyjścia:
1.Korzystam z kolei regionalnej swojego województwa i przesiadam się w koleje województwa sąsiedniego na tej samej taryfie.
2.Korzystam z połączeń krajowych i wysiadam na dogodnej dla siebie stacji.
-jadę za granicę-połączenia międzynarodowe.
  Odpowiedz
#23
maszynista napisał(a):Czy dobre rozwiązanie to:
-likwidacja PR na terenie całego kraju

Nie. Przynajmniej nie ta takiej zasadzie jak teraz. Powstanie zbyt duże rozdrobnienie przewozowe i taryfowe, więc trzeba by określić jedną taryfę dla owych przewoźników, a to chyba nie byłoby łatwe.

maszynista napisał(a):-powołanie do życia w każdym województwie identycznych pod względem fukncjonowania spółek kolejowych na przykładzie KD, KM

W każdym też raczej nie, nie wyobrażam sobie za bardzo "Kolei Świętokrzyskich", czy Lubuskich. Na przykładzie KM, czy KD, to jak już nie ma innej możliwości, to bym zaakceptował.

maszynista napisał(a):-ustalenie na terenie całego kraju jednolitej stawki (taryfy)
-współpraca pomiędzy danymi samorządami województw-dojeżdżanie do stacji położonych na terenie sąsiedniego województwa i umożliwienie przesiadki i dalszej jazdy klientom na tych samych, ogólnokrajowych taryfach

Jak najbardziej. Wink

maszynista napisał(a):-podzielenie kolei na części (brzmi groźnie ale przeczytajcie)
[...]
Podział raczej dobry, tym bardziej, jeśli A i B to ten sam przewoźnik a C i D także.

maszynista napisał(a):Zadam teraz pytanie: Czy Przewozy REGIONALNE jadące przez większość kraju (do Gniezna) nadal są przewoźnikiem, którego celem jest zapewnienie lokalnego-REGIONALNEGO transportu kolejowego?

Czasem IR jako uzupełnienie TLK, które nie wszędzie dojeżdżają, są potrzebne. Poza tym, skoro mamy, kulejący, ale mamy rynek, to to zabroni konkurować? ;P Poza tym, jeśli te dziesiątki wagonów wykorzystywanych na iR i RE miałyby stać w krzakach i rdzewieć, to lepiej je wykorzystać i jednocześnie poprawić sytuację taborową w kraju.

maszynista napisał(a):-jadę do sąsiedniego województwa-mam dwa wyjścia:
1.Korzystam z kolei regionalnej swojego województwa i przesiadam się w koleje województwa sąsiedniego na tej samej taryfie.
2.Korzystam z połączeń krajowych i wysiadam na dogodnej dla siebie stacji.

Ale osobówkami tylu Poznań - Łódź, czy KM W-wa - Kutno to bym nie pogardził. ;p Krajówki zrobiłbym jako bardziej dalekobieżne, bo na tych odcinkach przez granice województwa pociąg będzie wyjątkowo zapchany, a krajowe połączenia powinny mieć inne przeznaczenie, niż łamacz międzywojewódzkich granic. :-P
  Odpowiedz
#24
Cytat:Nie. Przynajmniej nie ta takiej zasadzie jak teraz. Powstanie zbyt duże rozdrobnienie przewozowe i taryfowe, więc trzeba by określić jedną taryfę dla owych przewoźników, a to chyba nie byłoby łatwe.

I tak i nie. Nie, gdyż możliwy będzie chaos organizacyjny i taryfowy. Tak, gdyż długi PR trzeba spłacić przez podział majątku. Poza tym istnieje także nieproduktywna centrala na Wileńskiej, która nie prowadzi przewozów jak Centrala IC, połączona z Zakładem Centralnym


Cytat:W każdym też raczej nie, nie wyobrażam sobie za bardzo "Kolei Świętokrzyskich", czy Lubuskich. Na przykładzie KM, czy KD, to jak już nie ma innej możliwości, to bym zaakceptował.

Nie wszystkie województwa stać na własną kolej. W przypadku świętokrzyskiego operować będą najprawdopodobniej Koleje Mazowieckie wespół z Kolejami Małopolskimi

Cytat:Czasem IR jako uzupełnienie TLK, które nie wszędzie dojeżdżają, są potrzebne.

IR są tańszym podjazdem dla TLK

Cytat:Poza tym, skoro mamy, kulejący, ale mamy rynek, to to zabroni konkurować?

Imiennik szanowny chyba zapomniał o 10letniej umowie z MTiGM zawartej przez PKP IC, opcją przedłużenia o kolejne 10

Cytat:Ale osobówkami tylu Poznań - Łódź, czy KM W-wa - Kutno to bym nie pogardził. ;p Krajówki zrobiłbym jako bardziej dalekobieżne, bo na tych odcinkach przez granice województwa pociąg będzie wyjątkowo zapchany, a krajowe połączenia powinny mieć inne przeznaczenie, niż łamacz międzywojewódzkich granic.

Zapomnij o międzywojewódzkich osobówkach poza Zachodnią Grupą Zakupową
  Odpowiedz
#25
Maciej napisał(a):Nie. Przynajmniej nie ta takiej zasadzie jak teraz. Powstanie zbyt duże rozdrobnienie przewozowe i taryfowe, więc trzeba by określić jedną taryfę dla owych przewoźników, a to chyba nie byłoby łatwe.
Nie byłoby łatwe? To byłby koszmar przy takim rozdrobnieniu i ilości interesów, gdy każdy ciągnie w swoją stronę.
Virakocha napisał(a):I tak i nie. Nie, gdyż możliwy będzie chaos organizacyjny i taryfowy. Tak, gdyż długi PR trzeba spłacić przez podział majątku.
Podział majątku da podział długu, ale nie jego spłatę.
Virakocha napisał(a):Nie wszystkie województwa stać na własną kolej. W przypadku świętokrzyskiego operować będą najprawdopodobniej Koleje Mazowieckie wespół z Kolejami Małopolskimi
Marzyciel się znalazł. Nie ma najmniejszych szans na to, żeby Koleje Mazowieckie wyjechały poza województwo mazowieckie. Nikogo na to po prostu nie stać. Nie wyobrażasz sobie chyba, że nagle tak biedne województwa jak świętkorzyskie czy np. podlaskie nagle zaczną płacić KMom dwa razy większe pieniądze za tą samą pracę, którą teraz wykonują PRy?
Virakocha napisał(a):IR są tańszym podjazdem dla TLK
Są czasem konkurencją, czasem uzupełnieniem gdy PIC ma jakiś region/miasto głęboko w dupie.
  Odpowiedz
#26
Cytat:Marzyciel się znalazł. Nie ma najmniejszych szans na to, żeby Koleje Mazowieckie wyjechały poza województwo mazowieckie.

Wróbelki ćwierkają, że KM przejmie obsługę linii Warszawa - Białystok i Białystok-Grajewo (przesiadka do pociągu Arrivy albo KWM)

Cytat:Są czasem konkurencją, czasem uzupełnieniem gdy PIC ma jakiś region/miasto głęboko w dupie.

No do takiego Zamościa, Zwierzyńca czy Biłgoraja to PR ze swoim sztandarowym produktem nie weszły
  Odpowiedz
#27
maszynista napisał(a):dojeżdżać do stacji na terenie województw sąsiadujących w celu umożliwienia przesiadki i dlaszej jazdy NA TEJ SAMEJ TARYFIE W CAŁYM KRAJU

Dotychczas jedynym gwarantem takiego rozwiązania były Przewozy Regionalne ("nieproduktywna Centrala przy Wileńskiej"). Pilnowały, by przy zmianie przewoźnika był możliwy przejazd na całej trasie w taryfie REGIO (R+KM*, R+KD, R+KŚ, R+KW, R+AR), by była honorowana REGIOkarta*, oraz żeby była możliwa podróż z REGIOkarnetem** i biletem turystycznym** pociągami lokalnych przewoźników.

Dodatkowo, "nieproduktywna Centrala przy Wileńskiej" zadbała również o "bilet plus", jako rozszerzenie Podróżnika na pociągi REGIO, oraz honorowanie bil. okresowych TLK w REGIO. Czy któryś z lokalnych przewoźników zaoferował coś podobnego?

* - przy przejazdach R+KM nie są honorowane ulgi handlowe PR (RegioKarta, Ty-123, itd)
** - KW wymyśliły sobie absurdalny "bilet plus" wymagany do honorowania tych ofert w ich autobusach

Spodziewam się że w razie rzeczywistego upadku PR, ze wspólnej oferty nie pozostanie nic, i będzie osobny bilecik na każdy pociąg. Zupełnie jak w PKS.
Bahnfahren ist unser Business
  Odpowiedz
#28
Virakocha napisał(a):Wróbelki ćwierkają, że KM przejmie obsługę linii Warszawa - Białystok i Białystok-Grajewo (przesiadka do pociągu Arrivy albo KWM)
Źródło proszę. Bez podanego źródła jest to wyssana z palca plotka.
Virakocha napisał(a):No do takiego Zamościa, Zwierzyńca czy Biłgoraja to PR ze swoim sztandarowym produktem nie weszły
Ile razy trzeba się powtarzać żeby do Ciebie dotarło że PKP IC otrzymują dotację na połączenia TLK i do ich obowiązku należy organizacja przewozów dalekobieżnych na mniej frekwencyjnych liniach, a nie do PR .
Virakocha napisał(a):IR są tańszym podjazdem dla TLK
Konkretny przykład proszę, bo ja przeglądając bieżący rozkład jazdy takiego "podjeżdżającego" IR nie znalazłem.
  Odpowiedz
#29
Adams napisał(a):bo ja przeglądając bieżący rozkład jazdy takiego "podjeżdżającego" IR nie znalazłem.

Bo sieci iR już prawie nie ma, pozostały jakieś pojedyncze ogryzki. Te przekomarzania się, czy iR czy TLK, czy CMK czy nie, przypominają mi bal na Titanicu. iR w tej chwili NIE JEST JUŻ ŻADNĄ konkurencją dla pociągów PKP IC. Konkurencją są inni przewoźnicy, i wypadałoby to wreszcie wziąć pod uwagę!
Bahnfahren ist unser Business
  Odpowiedz
#30
Adams napisał(a):
Virakocha napisał(a):Wróbelki ćwierkają, że KM przejmie obsługę linii Warszawa - Białystok i Białystok-Grajewo (przesiadka do pociągu Arrivy albo KWM)
Źródło proszę. Bez podanego źródła jest to wyssana z palca plotka.
Pewnie o to chodzi:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=15773

Ale to też tylko plotki. Trwa przetarg i faktycznie linię Białystok-Ełk może przejąć inna spółka, ale np. Arriva nie ma taboru, a KMy raczej nie będą konkurencyjne cenowo. O przejęciu linii Wawa-Białystok przez KMy nie słyszałem.
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości