Forum Kolejowe - dla fanów i miłośników kolei

Pełna wersja: Proszę o rady - jak zostać maszynistą?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8
Witam mam 17 lat i jestem teraz w 2 kl technikum informatycznego (właściwie to prawie 3 Smile ).
I teraz mam pytanie jak mam zostać maszynistą ? Jestem z Włocławka .
Poczytaj forum, było już kilka takich samych wątków.
ertyso5, daj sobie spokój z tą robotą. Zostań lepiej kierowcą tira. ;-D
norbert czemu mam sobie dać spokój z ta robotą ? kocham kolej a nie tiry
Kochać to możesz dziewczynę, ewentualnie chłopaka. Jak chcesz to staraj się o ten angaż maszynisty, ale ja radziłbym Ci zostać kierowcą tira. Frajda z jazdy taka sama albo większa, ale przynajmniej zarobek godziwy, o wiele większa szansa zatrudniania. Poparz na ogłoszenia ws. pracy. Wszędzie można się natknąć na ogłoszenie typu: "Zatrudnię kierowcę C+E".
Z tą frajdą z jazdy się nie zgodzę bo pociągiem jest dużo przjemniej
Jak lubisz wstawac o 2 w nocy to frajda jest:p
rustsaltz, a kierowcy tirów często są nieobecni wiele tygodni Wink. Przykład z mojej rodziny, gdzie gość jak wyjedzie to nie ma go nawet 6 tygodni. Więc co kto woli Wink
Trudno żeby REGIO pojechać do Holandii Wink
DamianT napisał(a):rustsaltz, a kierowcy tirów często są nieobecni wiele tygodni Wink.
Mówią, że wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma Wink

Ważne jest, żeby sobie uświadomić, że praca maszynisty to nie jest jazda ku zachodzącemu słońcu dziewiątką z czterema wagonami. W czasie, gdy sobie taki miłośnik smacznie śpi śniąc o pracy na kolei maszynista usiłuje uruchomić przynajmniej kuchenkę, żeby mieć odrobinę ciepła w kabinie, uszczelnia okna rozkazami, rewident brnie po pas w śniegu do próby, ustawiaczowi przysłowiowy śpik w nosie zamarza na stopniu wagonu, dyżurny ruchu robi wszystko, żeby jakoś udało się obrócić rozjazd itd. itd.
Kolej to niedługo takim full ekstra zapalonym to będzie bokiem wychodziła podczas pracy. Na pracę maszynisty MK patrzy przez różowe okulary, ale jak pojeździ z 2-4 lata to zdejmie bryle i się przekona.
Powiem tak, rustsaltz, masz racje, ale chciałem być mechanikiem, e tam brudny zawód, ciągle brudny, wkurzasz sie na te głupie samochody, robota odpowiedzialna bla bla bla... Do pracy z przyjemnością chodzę z uśmiechem na twarzy. Prawie każdy będzie odradzał swój zawód innym. JAk sie wie i lubi coś robić to będzie za wszelką cenę do tego dążył.
Ale ale... nie zniechęcajmy. W każdym zawodzie są rzeczy, które ujmują danej pracy. Mimo wszystko wolę jak do danego zawodu trafiają zapaleńcy. Bo ci chociaż przy trudnych warunkach będą mieli odrobinę chęci do pracy, a taki, który trafił tam, bo nie miał innego wyjścia, będzie wyzywał na wszystko dookoła.

Pamiętajcie młodzi, którzy są jeszcze przed wyborem zawodu. Praca przy czymś, co się kocha, to nie praca a spełnianie pasji. Ale i tak przechodzi po pewnym czasie i staje się codziennością Wink

Jak powiedział Laska w Chłopaki Nie Płaczą:

Trzeba sobie odpowiedzieć na zaj*biście, ale to zaj*biście ważne pytanie: Co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić.

Smile
DamianT napisał(a):Ale ale... nie zniechęcajmy.

Przecież nikt tu nikogo nie zniechęca, taka jest prawda. Niestety ale to nie są te "złote czasy" i praca na kolei jest po prostu ciężka za niską stawkę.

DamianT napisał(a):Praca przy czymś, co się kocha, to nie praca a spełnianie pasji.
Wybacz ale spełnieniem pasji nie wykarmisz rodziny.
jarząbek019 napisał(a):Do pracy z przyjemnością chodzę z uśmiechem na twarzy.
Praca nie jest po to, by do niej chodzić z uśmiechem na twarzy tylko po to, żeby dziesiątego na koncie było tyle, żeby do kolejnego starczyło... A pasja to jest rzecz drugorzędna.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8