Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Thread Contributor: AdamsUnijni pasażerowie kolei będą mieli większe prawa
#1
Komisja transportu w PE przegłosowała we wtorek pakiet zmian, które zwiększają prawa pasażerów kolei w UE

Szczegóły: InfoRail
Odpowiedz
#2
Właśnie o tym chciałem temat założyć, bo o tym w radiu usłyszałem.
Uważam, że to jest dobry pomysł, bo nieraz się zdarza, że opóźnienia wynoszą po więcej niż dwie godziny, a kolej oddaje tylko część pieniędzy za bilet.
Nieraz ludzie nie zdążali na przesiadki, bo lokomotywa nawaliła, bo drzewo na torach itp. Wtedy przewoźnik oddawał tylko 50% za bilet. Nie wiem jak z kosztami dalszej podróży typu taksówka czy inny środek transportu.
Ja jak kupiłem kiedyś bilet w ofercie "SuperPromo" i zapłaciłem za niego 59zł, to przy reklamacji opóźnienia okazało się, że nie należy mi się 25%, bo wartość reklamowanej kwoty nie wynosi 4 euro. Nawet o tym nie wiedziałem, że takie coś jest przy reklamacji. Na szczęście przewoźnik sam mi dał rekompensatę.
Uważam, że rekompensata powinna zaczynać się od 0:30h. Sporo jest opóźnień które oscylują między 20-40 minut, a nikt nie dostaje za to odszkodowania. Szanowny przewoźnik dobrze wie od jakiego momentu ma dawać odszkodowania.
Odpowiedz
#3
Podam przykład - w lipcu jechałem do Krakowa i pociąg miał 2,5h opóźnienia z powodu zerwanej trakcji za Tomaszowem Mazowieckim i mi IC przyznało 50 procent wartości biletu. Na weekendowych chyba to jeszcze inaczej wygląda bo jak kiedyś pociąg miał 55 minut spóźnienia (potwierdzone wydrukiem z COK) i złożyłem reklamację to dostałem odp. że w wypadku weekendowych należy się dopiero od godziny...
Odpowiedz
#4
Ja nie wiem czy do biletów weekendowych w ogóle odszkodowanie przysługuje. W tym przypadku jest bardzo łatwe pole do nadużyć. Wystarczy wsiąść do opóźnionego pociągu (nawet jeśli wcześniej nie miało się w planach nim jechać), udać się do drużyny po potwierdzenie i na najbliższej stacji wysiąść, a potem ubiegać się o odszkodowanie Big Grin
Odpowiedz
#5
Przy weekendowym - tak, bo jak kiedyś chciałem jechać z Ostrowa Wlkp. do Poznania to pociąg miał ponad 120 min. opóźnienia, dostałem z kasy z Ostrowa potwierdzenie i zwrócili 50 procent; a w tym co piszesz jest jeszcze prościej - wystarczy zobaczyć na danej stacji że jakiś pociąg ma np. 60 min. opóźnienia i podejść do kasy po potwierdzenie, nawet nie jeżdżąc, ale w sumie nie wiem czy powinniśmy pisać takie rzeczy publicznie Big Grin
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości