Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Thread Contributor: kamilolos123Praca w kolejach małopolskich
#1
Złożyłem papiery do kolei małopolskich na sprzedawce biletów  i zostałem zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną we wtorek. Miał ktoś do czynienia z tą spółka? Jak wygląda praca? I jak wypada na tle IC czy Polregio? Wszelkie info mile widziane Smile
Odpowiedz
#2
Mała spółka, szybko się rozwija i jest pozytywnie postrzegana przez mieszkańców. Chwalą sobie miłą obsługę, więc atmosfera pracy musi być dobra. Sam we wrześniu składałem CV, ale niestety studiuję dziennie i musiałem podziękować. Proponowali 13 zł/h i pracę na dwie zmiany 8-20, 20-8. Praca wygląda tak, że sprawdzasz i sprzedajesz bilety w pociągach SKA. Również na trasie Wieliczka - Lotnisko, a więc bardzo przydaje się znajomość języka angielskiego. Plusem jest to, że można awansować na kierownika pociągu.
Odpowiedz
#3
Mam znajomych którzy właśnie pracują tam i nie do końca chwalą sobie pracę. 2100 brutto, do tego jeśli chcesz legitymację która uprawnia do zniżek, musisz ją sobie sam kupić a kosztuje prawie 400 zł. Zobaczę co mi powiedzą
Odpowiedz
#4
Koleje samorządowe ogólnie pod względem kasy wypadają lepiej od IC, PR czy Cargo(tutaj chodzi głównie o maszynistów, rewidentów itp),
Odpowiedz
#5
No właśnie, a dla zwykłych sprzedawców czy też konduktorow wygląda to trochę blado... Może też dlatego jest tam taka rotacja na tym stanowisku
Odpowiedz
#6
Dopóki nie spróbujesz , nie będziesz wiedzieć czy warto. Może nie jest tak źle z rotacją? Ja nie jeżdżę jakoś bardzo często, ale sporo osób kojarzę z widzenia. Niektórzy pracują w KMŁ od samego początku istnienia spółki.

Napisz jak poszła rozmowa i czy ostatecznie się zdecydowałeś.
Odpowiedz
#7
Rozmowa przebiegała z dwóch etapów. Trzeba było wypełnić taki wniosek, potem Pani zaprosiła do pokoju gdzie była krótka rozmowa po angielsku. Proste pytania i drugi etap to rozmowa z dyrektorem. Kazał powiedzieć coś o sobie, przedstawił warunki pracy, 2200 brutto na umowie o pracę, 14 zł za godzinę na zleceniu. Powiedzieli ze maja jeszcze kilka kandydatów dzisiaj i decyzje podejmą niebawem i trzeba czekać na telefon
Odpowiedz
#8
U mnie w mieście Lidl płaci 3000 brutto a nie mają takich wymagań XD
Odpowiedz
#9
Faktycznie słabiutko to finansowo wygląda. Może to są tylko stawki na początek, na okres stażu. Mimo wszystko musi być to i tak o wiele lepiej niż np. w KŚ. Mam znajomego kierownika który uciekł z KŚ do KMŁ i mimo że dojeżdża do pracy ze Śląska do Krakowa bardzo sobie chwali pracę.
Odpowiedz
#10
Nie no jednak jakbym usłyszał 2200 brutto to bym podziękował. Przecież to jest jakieś 50 złotych na rękę więcej niż minimalna. Wstyd ludziom takie pieniądze proponować.
Odpowiedz
#11
Po pół roku podnoszą podobno jak sam dyrektor powiedział, niedużo ale jednak podnoszą. Plusem jest mimo wszystko to, że w małopolskich szybko można zostać kierownikiem i może warto przemeczyc się przez ten okres. Nie wiem właśnie co robić w momencie kiedy dostalbym telefon. W mojej obecnej pracy jestem w stanie zarobić więcej niż oferują mi koleje małopolskie...
Odpowiedz
#12
(24.06.2018, 12:03)kamilolos123 napisał(a): Złożyłem papiery do kolei małopolskich na sprzedawce biletów  i zostałem zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną we wtorek. Miał ktoś do czynienia z tą spółka? Jak wygląda praca? I jak wypada na tle IC czy Polregio? Wszelkie info mile widziane Smile
Praca ma swoje wady i zalety:
Zalety:
-praca 14-15 razy w miesiącu, reszta dni jest wolna jeśli ktoś lubi taki tryb
-jeśli ktoś potrzebuje danego dnia wolnego w kolejnym miesiącu to nie ma z tym problemu
-przez połowę czasu podczas nocnej zmiany się śpi, jak ktoś mieszka blisko może w tym czasie pójść do domu
-praca jest lekka, jest dużo przerw
-nie ma nacisku na wyniki, miła atmosfera w pracy
-relatywnie szybki awans na kierownika w porównaniu do innych spółek(0,5 - 2,5 roku)
-umowa bez okresu próbnego
-z telefonu służbowego można korzystać dla własnego użytku bezpłatnie (rozmowy, internet)
-Można się z czasem załapać na nadgodziny
-Napiwki od pasażerów oraz pieniądze za przewalutowanie od cudzoziemców idą do portfela sprzedawcy
-Rzadko, ale jednak można uzyskać skierowanie na szkolenie na maszynistę
-Bezpłatne cukierki na szkoleniu, tańsze przejazdy koleją (pakiet trzeba wykupić na cały rok), karta sportowa
Wady:
-Niskie zarobki (sprzedawca 2150 - 2500zł brutto wynagrodzenia zasadniczego, kierownik 3000-3500 zł + dodatek ustawowy za noce + premia półroczna około 100 zł netto na miesiąc + wczasy Pod Gruszą co 2 lata)
-Sprzedawca robi właściwie to co konduktor, specjalnie tak się nazywa to stanowisko by nie wysyłać go na szkolenie i nie płacić wyższego wynagrodzenia
-Żadnych dodatków oprócz ustawowych za nadgodziny i noce, święta nie płatne dodatkowo
-Ubranie robocze z przetargu, elastyczne, koszula szybko się poci, nie dodają do tego spodni i saszetki na pieniądze
-Na początku pracy nie dają puli  pieniędzy za pokwitowaniem do wydawania, trzeba samemu się w nie zaopatrzeć, co jest żenadą
-Brak wody w autobusach dowozowych (łamanie praw pracowniczych), które nie są wyposażone w klimatyzację
-Rozliczenie w kasie musi się zgadzać co do grosza, w przypadku braków trzeba dopłacić
-Podwyżka o około 100 zł brutto wynagrodzenia zasadniczego po wygaśnięciu 1 umowy
-Praca w nocy, w weekendy, w święta
-Rozliczanie się z rolek na których drukowane są bilety i z kasy co 2 dni zmianowe, choć w przerwie między kursami lub podając koledze z pracy zawartość do rozliczenia bez problemu można to zrobić (straszenie wysokimi kosztami za zgubienie, raczej pusta gadanina- można to obejść)
-Kolesiostwo i symonia, przykład prezesa, polityka PO, który po przegranej partii w wyborach zostanie zwolniony oraz całych rodzin pracujących na różnych stanowiskach
-Na badania wstępne trzeba jechać do Tarnowa
-Osoby dojeżdżające do pracy z okolic Sędziszowa i Tarnowa bardzo rzadko kończą lub zaczynają tam pracę


Wady lub zalety (zależnie od preferencji)
-Zawracanie głowy w czasie dni wolnych gdy trzeba zastąpić chorą osobę (wg Kodeksu Pracy nie musisz odebrać telefonu i to Ty robisz im łaskę bo łatasz im dziury w grafiku)/ dla chętnych możliwość zrobienia wówczas dodatkowo płatnych nadgodzin 
-Jeśli ktoś jest oszustem, może nie wrócić np. na część zmiany, szczególnie nocnej w autobusach dowozowych i zamiast brać pieniądze do rozliczenia część wkładać do kieszeni i np. udawać, że terminal się zepsuł



P.S.
Rozmowa po angielsku jest śmieszna jeśli chodzi o stanowisko i zarobki na które się aplikuje, na pewno gdyby nie było wówczas w pracy określonej osoby ta część by się nie odbyła, choć otoczy się w miłej atmosferze można np. zadać jakieś pytanie w tym języku prezesowi lub wiceprezesowi by sprawdzić jego poziom językowy, udając, że się chce nawiązać kontakt i spytać o sprawy związane z zatrudnieniem Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości