Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Thread Contributor: superpkpkolejMoje podróże kolejowe, weekendowe i nie tylko
#1
Photo 
W tym wątku chciałbym umieszczać skrócone relacje ze swoich wypraw kolejowych. Wszystkich zainteresowanych szczegółowymi relacjami odsyłam na bloga http://kolejwedlugmnie.blogspot.com/. Tym postem zaczynam, chociaż wyprawy zaczęły się znacznie wcześniej.

Tatrzańsko - Orawski wyjazd
W pierwszy weekend sierpnia postanowiłem wybrać się na Słowację, w Tatry i region Orawski. Wyruszam po 8 z Dworca Fabrycznego POBRZEŻEM. Dojeżdżam nim do Koluszek. Tam mam pół godzinki do następnego pociągu. SOŁA z Warszawy do Zwardonia zjawia się planowo. Pięciogodzinna podróż jest dość wyczerpująca. Od Żywca zaliczam nową dla mnie linię kolejową. Zaczynają się tam już widoki Górskie. W Zwardoniu jestem po 14, z lekkim poślizgiem. Mam tu nieco ponad półtorej godziny czasu. Czas ten poświęcam na wizytę w restauracji i sklepie. Filmuję również wjazd do Zwardonia Słowackiego pociągu z Ziliny. Po powracie na stację zajmuję w nim miejsce. Jeszcze podczas postoju proszę o bilet do Ziliny. Konduktorka mówi, żeby usiąść, a ona zaraz przyjdzie. Ruszamy planowo, jestem jedynym pasażerem. Konduktorka przeprowadza kontrolę zaraz za Skalitym-Serafinov, ale mija mnie bez słowa. W Skalitym i Cadcy po 10 minut postoju. Za Skalitym przychodzi do mnie konduktorka i wydaje mi bilet Skalite Gr. - Zilina. W Zilinie jestem po 17. Dziś mam jeszcze w planie przejechać się do Rajca. Załatwiam wszystkie formalności i wsiadam w motoraczka do Rajca. Ten jest ładnie zapełniony. W okolicach Rajeckich Teplic ładne widoki na góry skaliste. W Rajcu jestem z lekkimi plecami, więc mam tylko chwilkę czasu. Wracam oczywiście tym samym motoraczkiem, który w Rajeckich Teplicach zapełnia się do granic możliwości. W Zilinie jestem po 20 i po szybkiej wizycie w restauracji i na rynku udaje się na nocleg. Następnego dnia pobudka po 5 i o 6 opuszczam kwaterę. Mój RR Cassovia zjawia się planowo. Frekwencja wysoka. Na tej trasie widoki na góry są przepiękne. Wysiadam w Strbie, która jak informuje tabliczka znajduje się na wysokości 895 m.n.p.m. Na peron Ozubnicovej zeleznicy wchodzi się po schodach. Wagonik już oczkuje, więc szybko zajmuje w nim miejsce zanim się zapełni. Ta trasa liczy zaledwie 5km, ale wspina się niemal 500m wzwyż. Widoki na tej trasie również wspaniałe. W Strbskim Pleso szybka przesiadka na elektriczkę do Popradu. Trasa jest poprowadzona po ostrych łukach, głównie przez las. W Popradzie Tatry jestem planowo. Z peronu elektriczki rozpościera się widok na góry. Postanowiłem nie siedzieć tu dwóch godzin, tylko pojechać do Tatranskej Lomnicy wcześniej. Zajmuję więc miejsce w podstawionym pociągu do Kezmaroku. W Studenym Potoku szybka przesiadka na pociąg do Tatranskej Lomnicy. Tam też jestem o 11.15. Mam tu sześć godzin, więc na początek postanawiam przejechać się elektriczką do Starego Smokovca, aby doliczyć brakujący kawałek elektriczek. Podczas drogi rozpadało się, więc w Starym Smokovcu wysiadam tylko na chwilę. Po kilkunastu minutach zjawiam się z powrotem w Tatranskej Lomnicy. Idę do dolnej stacji wyciągu na Skalnate Pleso, zakupuję pamiątki i czas jakoś zlatuje. Po 17 zjawia się mój autobus z Popradu do Zakopanego. Jedziemy min. przez Zdiar i Łysą Polanę. W Zakopanem jestem przed 19. Plan zakłada wjazd kolejką na Gubałówkę. Udaje się więc na dolną jej stację. Niestety wagonik ucieka mi sprzed nosa. Na szczęście za chwilę zjawia się drugi. Wjazd zajmuje zaledwie trzy minuty. Widok z Gubałówki przepiękny. Po kilku minutach zjawia się kolejny wagonik. Zjeżdżam na dół. Pozostały czas poświęcam na wizytę w restauracji i w sklepie. Na stacji kolejowej zjawiam się po 21. KARPATY podstawiają się przed 22. Zajmuję miejsce w wagonie trzynastym. Za Chabówką się zdrzemnąłem. Obudziłem się za Miechowem. Pojechaliśmy przez Częstochowę Stradom ze zmianą czoła. W Koluszkach jestem lekko przed czasem. Szybko przesiadam się do podstawionego już turbo-kibla do Łodzi. Wysiadam po 6 na Fabrycznym i tak kończy się ten wyjazd.


Załączone pliki Miniatury
                   
Odpowiedz
#2
Photo 
Łódzki objazd

W związku z modernizacją lk 14 na odcinku Łask - Zduńska Wola pociąg PORTOWIEC jeździ aktualnie objazdem przez węglówkę. Nie mogłem przepuścić takiej okazji i już w sobotę, 8 września wybrałem się na zaliczenie tej trasy. Wyruszam o 9.52 z Łodzi Kaliskiej. Na Regio do Poznania ku mojemu zaskoczeniu jedzie klasyczny kibel. Frekwencja jak zwykle wysoka. Wysiadam w Sieradzu Warcie o 11. Czas pozostały do następnego pociągu spędzam min. w Galerii Dekada. Przed 13 zjawiam się na głównej stacji w Sieradzu. PORTOWIEC ze Szczecina do Katowic zjawia się planowo. W Zduńskiej Woli odbijamy na łącznicę i po przecięciu węglówki odbijamy w prawo. Odcinek do Zduńskiej Woli Południowej mam zaliczony Łka trzy lata temu. Po Kustrzycach, Hucie i Mokrej Częstochowskiej nie ma już śladu, a w Annolesiu ostał się tylko jeden peron. W Herbach Nowych kończę zaliczanie. W Katowicach jestem o 16.16. Nieco ponad pół godziny wykorzystuję na wizytę w sklepie. Tandem Feniksów z Gliwic do Częstochowy zjawia się z lekkim poślizgiem. Frekwencja bardzo wysoka, mimo dwóch jednostek są tylko pojedyncze miejsca. W Częstochowie jestem chwilę po planie i szybko przeskakuje do stojącego przy sąsiednim peronie kibelka do Łodzi Kaliskiej. W Koluszkach możemy przeczytać, że ŁKA Sprinter do Łodzi Fabrycznej jedzie przez... Łowicz Smile. Skład opuszczam w Łodzi Widzewie o 21.15.

Pełna relacja dostępna: http://kolejwedlugmnie.blogspot.com/2018...bjazd.html


Załączone pliki Miniatury
                   
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Moje podróże, małe i duże Tomasz K. 158 22 405 20.09.2018, 10:43
Ostatni post: Tomasz K.
  Kolejowo-turystyczne podróże Adamsa Adams 19 5 912 04.03.2018, 22:36
Ostatni post: Adams
  Jaki bilet na moje kółeczko? superpkpkolej 6 1 091 21.07.2016, 07:43
Ostatni post: Kolejoman

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości