• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kupowanie biletów u motorniczego
#1
~ Wydzielono.

A na marginesie kwitu szofer nie wypisuje tylko kanar. Poza tym abstrachując od tematu jeszcze nowa moda panuje na niewydawanie reszty z biletu. Musi być odliczone. Efekt jedziesz za darmo...że nie wspomne o radości szofera ze sterty bilonu...
  Odpowiedz
#2
Przecież w autobusach są odpowiednie informacje, że bilet kupujemy za odliczoną gotówkę. W czym problem?
  Odpowiedz
#3
przem710, nie wiem jak w innych miastach, ale w Szczecinie w pojazdach komunikacji miejskiej, jest informacja, że prowadzący pojazd nie wydaje reszty. Poza tym - pojazdy komunikacji miejskiej w Szczecinie, stopniowo są wyposażane w automaty do kupowania biletów.
Pociągiem nad Zalew Szczeciński
Wysiadając bądź ostrożny na drodze, następny przystanek: Cmentarz Centralny
  Odpowiedz
#4
rysiogeniusz napisał(a):pojazdy komunikacji miejskiej w Szczecinie, stopniowo są wyposażane w automaty do kupowania biletów.

Też macie, tak jak w Warszawie, beznadziejne automaty akceptujące wyłącznie bilon? Co za łoś wpadł na pomysł instalowania czegoś takiego pod koniec I dekady XXI wieku...
Bahnfahren ist unser Business
  Odpowiedz
#5
We Wrocławiu w maszynach obsługujących Urban Card przyjmowane są i monety, i banknoty. EOT ;-)
Kanał na YouTube - zachęcam do subskrybcji: https://www.youtube.com/user/BartekDziwak
  Odpowiedz
#6
O to ciekawe, że banknoty też.
A mnie zastanawia co za różnica, czy szofer wyda , czy nie 1 monetkę
Najlepsze życzenia świąteczne Bartek i dla Innych
  Odpowiedz
#7
Kierowca czy też motorniczy jest od prowadzenia pojazdów, a nie od sprzedaży biletów leniwym pasażerom którym nie chce się kupić biletów w kiosku. Kierowca ma pilnować napiętego rozkładu.
  Odpowiedz
#8
@przem710, dokładnie tak samo myślę. Głównym zadaniem motorniczego i kierowcy jest przewóz pasażerów, a nie działalność handlowa. Stąd też za właściwe uważam regulacje w tej kwestii, jakie są w Bydgoszczy - kupno biletów u kierowcy/motorniczego tylko w niedziele i po 19 w dni robocze. Poza tym w większości w miarę dużych miast są już automaty biletowe, więc tym bardziej należy odejść od formuły sprzedawania biletów przez obsługę pojazdu.
Niesamowicie denerwują mnie osoby usiłujące kupować bilety poza godzinami, w których obsługa pojazdu ma obowiązek je sprzedać.
  Odpowiedz
#9
A gdzie drodzy Koledzy kupią bilet w środku nocy? Kioski zamknięte automaty nie wydaja gotówki lub ich nie ma. Jesli sprzedaż jest bo sprzedają i tak to mogą tą 1 monetę wydać
  Odpowiedz
#10
ET40 napisał(a):Stąd też za właściwe uważam regulacje w tej kwestii, jakie są w Bydgoszczy - kupno biletów u kierowcy/motorniczego tylko w niedziele i po 19 w dni robocze.

Tu masz odpowiedz. Noc to zupełnie inna sprawa, i rzeczą oczywistą jest kupno biletu u kierowcy.
  Odpowiedz
#11
Droższe są czy nie?
  Odpowiedz
#12
To ju¿ zale¿y od lokalnego regulaminu przewozów, ale w wiêkszo¶ci miast bilety sprzedawane u kieruj±cego s± o kilkadziesi±t groszy dro¿sze. To taka "kara" dla tych co nie kupili w kiosku.
  Odpowiedz
#13
Np. U nas bilet na 1 miasto kosztuje 1,30/2,60 , na 2 miasta 1,50/3,00 ,na 3 i więcej 2,00/4,00. , u kierowcy także 2,00/4,00,więc jeśli ktoś jedzie 3 i więcej miast to nie robi mu to różnicy gdzie kupi.
  Odpowiedz
#14
Natomiast w Krakowie zniesiono dopłatę do biletów sprzedawanych przez prowadzących pojazdy, ale równocześnie u kierowcy czy motorniczego można kupić jedynie bilet jednorazowy. W przypadku gdy w pojeździe znajduje się sprawny automat biletowy kierujący może odmówić sprzedaży biletu.
  Odpowiedz
#15
W Warszawie również taka dopłata była, i ją zniesiono. Też można kupić wyłącznie bilet jednorazowy. Też kierowcy pojazdów w których są automaty, wywieszają informację aby bilety nabywać w automacie.

Podoba mi się to ujednolicenie zasad.

Natomiast wciąż problemem jest, co zrobić gdy kierowca nie posiada biletów. Z jednej strony, taki kierowca naraża się na karę od ZTM. Z drugiej - brak możliwości zakupu biletu nie zwalnia pasażera z obowiązku posiadania go. Jest to sprzeczność, taka trochę "pułapka" na pasażera - w pojeździe niby jest możliwość kupna biletu, ale jak bilety się akurat skończyły - to przegrałeś, jesteś gapowiczem.

Rozumiem, że to próba zabezpieczenia się przed cwaniakami, którzy przy każdym przejeździe pytaliby kierowcę czy ma bilety, i w razie braku - jeździli legalnie za darmo. Jest na to jednak prosty sposób - wyposażać motorowych i kierowców w większą liczbę biletów, tak by do sytuacji braków dochodziło wyłącznie w ekstremalnych przypadkach.
Bahnfahren ist unser Business
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Blog motorniczego ET40 7 2 769 25.07.2011, 22:55
Ostatni post: psim

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości