• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pijani kolejarze na służbie
#1
Policjanci z Krobi zatrzymali pijanego dyżurnego ruchu pracującego na dworcu kolejowym w Krzekotowicach k. Pępowa (pow. gostyński). 46-letni mężczyzna miał ponad 2,5 promila alkoholu i nadzorował ruch pociągów relacji Krotoszyn – Leszno. Grozi mu kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Dzielnicowi z Krobi wykonując swoje zadania dokonali kontroli dworca PKP w Krzekotowicach. Podczas rozmowy z dyżurnym ruchu poczuli od niego alkohol. Po zbadaniu mężczyzny okazało się, że miał  2,69 promila alkoholu. Funkcjonariusze o pijanym pracowniku kolei powiadomili jego przełożonych, którzy do wykonywania czynności dyżurnego ruchu PKP skierowali innego uprawnionego pracownika.

Kolejarz pełnił dyżur w dniu wczorajszym od godziny 18:00. Prace miał zakończyć w dniu dzisiejszym o godz. 6:00. Mężczyzna nadzorował ruch pociągów na trasie  Krotoszyn – Leszno. Ponadto był odpowiedzialny za opuszczenie szlabanów na drodze powiatowej P 4907. Za wykonywanie w stanie nietrzeźwości lub pod działaniem środka odurzającego czynności związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa ruchu pojazdów mechanicznych kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Źródło: Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu
  Odpowiedz
#2
News z moich stron. Niestety przykry i raczej kiepska reklama dla PKP...


"Kompletnie pijany kolejarz kierował w poniedziałek wieczorem ruchem pociągów na stacji Pępowo. Miał ponad dwa i pół promila alkoholu w organizmie. Na szczęście nie doszło do żadnej tragedii – mężczyźnie grozi jednak do pięciu lat więzienia i odpowiedzialność dyscyplinarna w pracy.
Jednym ze stałych miejsc odwiedzanych podczas patroli policyjnych są dworce kolejowe. Dzielnicowi, którzy w poniedziałek około 22.20 odwiedzili stację Pępowo zwrócili uwagę na stan dyżurnego ruchu – a właściwie na wydawaną przez niego intensywną woń alkoholu. 46-letni mężczyzna został zbadany alkomatem – powiedział Radiu Elka Sebastian Myszkiewicz z gostyńskiej komendy policji – okazało się, że ma 2,69 promila alkoholu w organizmie. Dyżurny został natychmiast zatrzymany, szybko udało się znaleźć dla niego zastępstwo, na miejsce przyjechał też jego przełożony z Ostrowa Wielkopolskiego. Zatrzymany wyjaśniał, że jego stan spowodowany jest zażyciem lekarstwa – mówi Myszkiewicz. Jednak właściwe wyjaśnienia złoży dopiero po wytrzeźwieniu. Na szczęście nie doszło do żadnej tragedii – ruch pociągów na trasie Leszno-Krotoszyn jest bardzo mały – ale dyżurnemu grożą bardzo poważne konsekwencje. Kierowanie ruchem pojazdów mechanicznych w stanie nietrzeźwości jest bowiem przestępstwem, za które grozi do pięciu lat więzienia, z pewnością też czekają go konsekwencje służbowe w pracy, choć rzecznik PLK z Ostrowa stwierdził, że na razie jeszcze żadne decyzje nie zapadły."

źródło: http://elka.fm/content/view/48416/78/


PS. Może to nie wypadek kolejowy, ale tragedia jest... Jeśli jednak zły dział to proszę moderację o przeniesienie do odpowiedniego działu.

//edit by Obleśny Szczur
Tematy scaliłem.
PKP jest 'spoko' - lubisz to? Smile
  Odpowiedz
#3
A na marginesie na PR nie ma takiej stacji jak Krzekotowice.

// mikrobart: Nie nadużywaj emotikon.
  Odpowiedz
#4
Funkcjonariusze straży ochrony kolei oraz policja zatrzymali dyżurnego ruchu, który pod wpływem alkoholu kierował ruchem pociągów. Do zatrzymania doszło w Nowinach Wielkich (to wieś w gminie Witnica, oddalona kilkanaście kilometrów od Gorzowa Wlkp.). Zdarzenie do którego doszło 13 lutego w Nowinach Wielkich potwierdza nam sierż. szt. Maciej Kimet z zespołu prasowego KWP w Gorzowie Wielkopolskim. - Około godziny 12.00 funkcjonariusze straży ochrony kolei podczas przeprowadzania rutynowej kontroli, wyczuli że osoba kierująca ruchem może być pod wpływem alkoholu.

Szczegóły: Gazeta Lubuska
  Odpowiedz
#5
Wczoraj policjanci z komendy miejskiej w Płocku zatrzymali dyżurnego ruchu,który pełnił służbę w nastawni mając ponad 3 promile w wydechu.Więcej tu"http://petronews.pl/o-krok-od-tragedii-k...-w-plocku/
  Odpowiedz
#6
A dyżurni/dróżnicy nie dmuchają przed przyjściem do pracy tak jak maszyniści/konduktorzy?
  Odpowiedz
#7
Maszyniści i konduktorzy też nie dmuchają obligatoryjnie przed każdą służbą tylko wyrywkowo..
"Im dłużej żyjemy,tym życie więcej nam odbiera,niż daje"
  Odpowiedz
#8
Nie wiem ,co wy koledzy o tym sądzicie,ale dla mnie to jest skrajna nieodpowiedzialność! Angry No,bo też jak można być w takim stanie na służbie i to na tak ważnym posterunku,gdzie ma się w rękach życie i bezpieczeństwo wielu osób?! Huh Huh Ja jako nowodworzanin aż nadto dobrze pamiętam do czego doprowadziło takie właśnie zachowanie pracownika PKP będącego na służbie na naszej stacji.I to nie jeden raz,bynajmniej.. Sad Dlatego,kiedy się z czymś takim spotykam,to mnie wściekłość ogarnia i przysłowiowy nóż w kieszeni się otwiera,po prostu.. Angry
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości