Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
EN57 - 50 lat w służbie
#16
Myślę, że za 10 lat już będziemy "polować" na kibelki, jak teraz na gagary.
Odpowiedz

#17
Skoro była mowa o siedzeniach... W zimę nie da się wysiedzieć dłużej na żadnych, bo grzejniki pod siedzeniami tak je nagrzewają, że dla mężczyzny robi się niebezpiecznie Wink Prym w tym wiodą oczywiście plastiki. Skaje są bardzo wygodne, te po modernizacjach już mniej, ale do wytrzymania. Za to fotele w pierwszych klasach są lux malina. Każdy egzemplarz ma coś unikalnego i myślę, że w dużej mierze to pozwala lubić te pojazdy szynowe.
Mój kolejowy kanał na YT: http://www.youtube.com/user/MMERLIN2

Moja strona kolejowa na FB: https://www.facebook.com/DamianTkolej
Odpowiedz

#18
mikrobart napisał(a):kaktus, to już nasze dzieci chyba doczekają tego ostatniego kibelka, za mojego życia chyba nadal będzie ich duuużo ;-)
Żebyś tego w złą godzinę nie powiedział, bo patrząc po tempie zwijania kolei w Polce to albo szybko planujesz założyć rodzinę albo liczysz na kible na igreku Tongue
Po pierwsze, wolę pić wódkę niż pisać wiersze.
PL-KSL
Odpowiedz

#19
EN57 to jednak symbol polskiej kolei, i wątpię żeby cokolwiek innego szybko go zastąpiło.
Odpowiedz

#20
Dodać należy iż według niektórych źródeł EN57 to najdłużej produkowana seria EZT na świecie Smile
Odpowiedz

#21
Bo to prawda. Ale trzeba przyznać że jak na swój wiek kibelki są niezawodne w porównaniu do współczesnych EZT. Najlepszym tego przykładem są krakowskie Acatusy, które wiecznie się psują.
Odpowiedz

#22
Widzisz, Adams, o nowoczesny sprzęt trzeba dbać w nowoczesny sposób. Drut i młotek kiepsko się nadają do naprawy i konserwacji nowych EZT.
Odpowiedz

#23
Co racja to racja, ale nowy sprzęt także nie powinien się psuć tak często. :-P
Odpowiedz

#24
A ja popieram EN 57. Powiem Wam , że wole ten skład niż nowoczesność psującą się stale. A będą używane aż się całkowicie nie posypią Smile
Odpowiedz

#25
Wolę - czyli? Ile razy zepsuł się "nowy" skład, w którym jechałeś? Zaufaj mi - kible też się psują, jak każdy "przedmiot" czy pojazd ;-)

Kible możemy popierać, możemy walczyć, ale nawet EN57-6000 to będzie nadal kibel wyprodukowany dobre 30 lat temu, nie może jeździć do końca świata i jeden dzień dłużej. Trzeba odłożyć na bok miłośnicze sentymenty.
Kanał na YouTube - zachęcam do subskrybcji: https://www.youtube.com/user/BartekDziwak
Odpowiedz

#26
Nawiązując do Twojego pytania 3/3 razy skład nowy się popsuł. Dla porównania 57 jechałem setki razy i były chyba 2 awarie.
Pewnie masz rację Maluchy także przestali produkować.

//Ostrzegam ostatni raz.
przem710
Odpowiedz

#27
No i to jest normalne, ze nowe się psuje. Nowa technologia więcej elektroniki to jest normalna sprawa.
PL-PKPIC | Zapraszam - *Baza Wagonów Kolejowych*
Odpowiedz

#28
Zwłaszcza, jak się do obsługi tej nowoczesnej elektroniki biorą załogi z przyzwyczajeniami z EN57 i stosują "sprawdzone metody" Smile
Odpowiedz

#29
Son. napisał(a):Widzisz, Adams, o nowoczesny sprzęt trzeba dbać w nowoczesny sposób. Drut i młotek kiepsko się nadają do naprawy i konserwacji nowych EZT.
Szkoda, że pieniędzy nie wystarcza na wiele więcej niż drut i młotek :-|
Dlatego EN57 pojeżdżą jeszcze dłuugie lata. Niech tylko zakłady naprawcze podczas NR wymienią te plastikowe siedzenia w niektórych jednostkach na bardziej cywilizowane i będzie dobrze Wink.
Jaro

Odpowiedz

#30
Son. napisał(a):Zwłaszcza, jak się do obsługi tej nowoczesnej elektroniki biorą załogi z przyzwyczajeniami z EN57 i stosują "sprawdzone metody" Smile

No właśnie to jest plusem starych maszyn że naprawisz a raczej połatasz je szybko "sprawdzonymi metodami" i pojedziesz dalej. A w nowych co ? Trzeba wzywać serwis.
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Polskie tłumaczenie © 2007-2024 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2024 Melroy van den Berg.