• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Praca w Polregio
#1
Witam, nie wiem czy ten temat już był, jeśli tak to przepraszam. Chciałem się zapytać jak wygląda nabór do polregio, otóż chciałbym zostać maszynistą, jestem po korekcie wady wzroku, zdrowie mam końskie, ale otóż powracając do pytania, jak to wygląda, trudno jest się tam dostać? Czy na szkolenia wysyłają pojedynczo czy grupą? Długo trzeba czekać?
  Odpowiedz
#2
Lepiej poszukaj na forum lub w necie innych wątków o tym jak zostać maszynistą, bo po tym co piszesz nie masz o tym zielonego pojęcia......
  Odpowiedz
#3
A mnie jego pytania wcale nie dziwią. Na moim kursie 3/4 osób w ogóle nie interesowało się koleją, niektórzy byli zdziwieni, że przez 2 miesiące nie będą nic zarabiać,a przez kolejny rok z hakiem do ich portfeli trafi oszałamiająca najniższa krajowa (+/-). Niektórzy na kursie wsiedli drugi raz w życiu do pociągu, a byli też i tacy co myśleli, że w PR będą jeździć pendolino. Miny też nietęgie miały osoby, które zorientowały się, że za kurs na licencję zazwyczaj się płaci. Nasz kurs podejrzewam, że był wyjątkowy w skali kraju pod tym względem.
Więc KacperSuperB pytaj na priv o co chcesz. Mnie już coraz mniej rzeczy dziwi :-D
  Odpowiedz
#4
Maszynista to praca taka trochę jak policjant, strażak czy żołnierz, czyli musisz się tym przynajmniej trochę interesować zanim przyjdziesz do pracy, ja spotkałem kilka osób które naczytaly się w necie o niebotycznych zarobkach maszynistów a potem też było zdziwko że kasa na świadectwie słaba
  Odpowiedz
#5
Napiszę to z perspektywy kierowcy autobusu. U mnie też były takie osoby, które nie ogarniają danego tematu. MZA czy MZK to jedno i to samo. Niektórzy kilka lat po kursie są, a zwykłego czasu pracy nie ogarnia. Zero jakiegokolwiek polotu w tym zawodzie.
  Odpowiedz
#6
No bez jaj, że praca maszynisty jest jak praca policjanta czy strażaka. Nie wiem jak koledzy, ale ja się z pracodawcą umawiałem na warunki pracy, żadnych przysiąg, że "z narażeniem zdrowia i życia..." nie składałem. Lepiej, że przychodzi klient, który nie ma zielonego pojęcia niż taki, co uważa, że wszystko na temat kolei wie.
Po pierwsze, wolę pić wódkę niż pisać wiersze.
PL-KSL
  Odpowiedz
#7
Mi chodzi o to że trzeba miec do tego jakaś zajawke, maszynista to nie magazynier czy taksówkarz, podobnie jak policjant czy strażak.
  Odpowiedz
#8
(05.05.2019, 11:01)Konrad1961 napisał(a): Mi chodzi o to że trzeba miec do tego jakaś zajawke, maszynista to nie magazynier czy taksówkarz, podobnie jak policjant czy strażak.

Jaka znou zajawke? Co to za mikolskie wymysly? Mozna robic to co do czlowieka nalezy bez zbednego jarania sie tym.
  Odpowiedz
#9
Oczywiście, że się interesuje koleją, inaczej mnie by tu nie było, interesowanie się, a wiedza o rekrutacji jak to wygląda, z czym to się je, to według mnie raczej 2 różne rzeczy. Tak jak napisał Pan Konrad, rzeczywiście nie mam pojęcia o tym, przeczytałem dziesiątki wątków co i jak, ale właśnie nie miałem odpowiedzi na pytania powyżej, ale jak widzę zamiast rzetelne odpowiedzieć, lepiej komuś dogadać, dziękuję za to  Wink Dzięki wam, to moja ostania wizyta na tym forum, nie pozadawiam Smile
  Odpowiedz
#10
Nie wiem, czy też odnosicie takie wrażenie ale Konrad to pier*oli takie głupoty, że nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Co kolejny jego post to wybuch puszki mieszanych uczuć, bo niby gdzieś tam pracuje na kolei i niby coś tam liznął tematu, ale z drugiej strony wydaje się, że jedyne gdzie pracuje to przez 12h przy kręceniu nastawnikiem w MaSzynie.
  Odpowiedz
#11
Drobny OT.

Fajnie że kręci się dyskusja na tematy pracy na kolei i forum żyje. Jednak zależałoby mi na tym, żeby ta dyskusja była bardziej merytoryczna, polegająca na wzajemnej wymianie wiedzy i doświadczeń w tym zakresie,. Kłótnie i wytykanie błędów jeden drugiemu do niczego dobrego nie prowadzą. Takim zachowaniem odstraszacie tylko nowych użytkowników, którzy zamiast informacji lub porady otrzymują hejt. Przykładem tego jest użytkownik @KacperSuperB, którego skutecznie zniechęciliście do forum. Nie tędy droga Panowie. Liczę na rozsądek z Waszej strony.
  Odpowiedz
#12
Dokładnie, powinniśmy przedstawiać tylko suche fakty, ewentualnie swoje spostrzeżenia, które jednak z perspektywy innej osoby mogą wyglądać inaczej. Każdy kiedyś zaczynał, więc albo podzielmy się tą wiedzą, albo milczmy. Ja osobiście sporo zawdzięczam temu forum, bo u konkurencji czasami nie mogłem doczekać sie na odpowiedź Big Grin
  Odpowiedz
#13
Do rzeczy. Badania -> kurs na licencję -> w między czasie szukać przewoźnika który wyszkoli na świadectwo. I etap szkolenia tj staż stanowiskowy i zajęcia praktyczne - nie czeka się na zebranie grupy. II - wykłady i powielanie kursu na licencję - tu już musi być grupa co najmniej 12 osób, III krok do sukcesu - ileś tam godzin jazd pod nadzorem. Celowo pisałem ileś tam bo zależy od przewoźnika i od kategorii świadectwa jakie robisz. Zakończysz III etap, policzą Ci godziny, egzamin i zostajesz sam za nastawnikiem. Trochę się spóźniłeś bo Polregio zapraszało na rozmowy jakiś tydzień temu (ale to dla posiadaczy licencji).
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kursy na licencję w Polregio hubix90 39 2 609 20.12.2018, 21:30
Ostatni post: 4est

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości