• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pasażerskie czy towarowe?
#61
No tak.. Na logike swiadectwo posiada takie uprawnienie bo przeciez na manewrach jezdzisz po bocznicy .

(14.07.2017, 13:39)kris66 napisał(a): Jeśli chodzi o pasażery to tak zalety: stały grafik, mało manewrów, jazda z punktu A do B w z góry wiadomym czasie, lepszy sprzęt (a przynajmniej czystszy  Wink ), mniej papierologi, interesuje cię tylko lok, od składu masz kierownika (próba, manewry stan techniczny, czystość wyposażenie na jego głowie), jeśli nie pracujesz w IC to zazwyczaj praca blisko domu a jeśli w Ic to też przeważnie zaczynasz blisko w tą i z powrotem i znów w domu  Smile zasówasz z przyzwoitą prędkością po lepszych torach Wink
Wady: presja czasu, wszędzie musisz być tak jak zakłada rozkład jazdy, większa odpowiedzialność ( za plecami masz kilkaset ludzi więc jak coś odwalisz to sumienie masz spaprane), z czasem troche nudno jeśli jeździsz ciągle w koło te same trasy, trudniej złapać jakieś nadgodziny i dorobić

interesuje cię tylko lok, od składu masz kierownika próba, manewry stan techniczny .
Sorry ze tak zapytam ale gdzie tak napisane jest? Skoro probe podpisuje maszynista na koncu . W razie podpisania karty proby podczas gdy hamulce nie dzialaja to leci maszynista, kierownik i wykonujacy probe . Stan techniczny rowniez interesuje maszyniste bo jesli jest usterka przykladowo osi wagonu to wypada jednak wyjsc i zobaczyc co jest grane. Mechanik to jest mechanik i kierownik nie wykryje jednak pewnych usterek. Wiec jak najbardziej stan techniczny jest na glowie maszynisty bo jak cos sie stanie nie daj Boze przez ta niewykryta usterke i dojdzie do wypadku to on odpowiada za wypadek . Poprawnosc sprzegniecia skladu rowniez lezy po stronie maszynisty . Mozna by wymieniac .. Chce tylko uswiadomic pewne osoby ktore mysla ze jesli druzyna pociagowa sklada sie z wiecej niz 1 osoby to maszynista moze pierdziec w stolek i krecic tylko nastawnikiem ze tak nie jest. ;P
  Odpowiedz
#62
Konrad:
Tak świadectwo maszynisty upoważnia do jazd manewrowych po bocznicy (jak również manewrów w stacjach bo manewry wykonuje sie nie tylko na bocznicach). Warunkiem do takich jazd jest zapoznanie sie z regulaminem pracy bocznicy (regulaminem technicznym posterunku). 

Ptrrk:
Jeśli hamulce są nie sprawne nikt o zdrowych zmysłach nie podpisze karty próby a tym bardziej nie wyprawi pociągu. Owszem maszynista podpisuje karte próby, ale podczas jej przeprowadzania jego rola ogranicza sie do współpracy z osobą ją przeprowadzającą, po prostu jedynie obsługuje kran hamulca i obserwuje manometry. Jeśli w razie jakiegoś wypadu komisja udowodni że hamulce były nie sprawne już podczas próby to po tyłku dostaje ten który fizycznie sprawdza ich stan czyli rewident lub kierownik.
Owszem w razie wątpliwości co do stanu technicznego kierownik pociągu powinien zasięgnąć opinii maszynisty który decyduje czy można kontynuować jazdę i z jaką prędkością. Jednakże że maszynista nie jest osobą przeszkoloną co do szczegółowego określania stanu technicznego wagonu w razie wątpliwości może on żądać pomocy rewidenta który jest właściwą osobą, która decyduje czy wagon jest sprawny czy też nie.
Co do łączenia składu to maszynista odpowiada tylko za połączenie lokomotywy do pierwszego wagonu w składzie i tylko sprzęgu cięgłowego i hamulcowego, sprzęg elektryczny powinien łączyć rewident, za reszte składu odpowiadają osoby formujące skład i dokonujące oględzin technicznych.
  Odpowiedz
#63
Dzięki Kriss 66, jednym słowem CTL zaproponował mi drogę do Warszawy przez Moskwę (śmierdzi mi tutaj jakąś machloją). Jutro podziękuję tej firmie już ostatecznie. Jazda po bocznicy-licencja-świadectwo, jednym słowem szkoda moich pieniędzy i czasu.
  Odpowiedz
#64
(02.08.2017, 20:45)kris66 napisał(a): Konrad:
Tak świadectwo maszynisty upoważnia do jazd manewrowych po bocznicy (jak również manewrów w stacjach bo manewry wykonuje sie nie tylko na bocznicach). Warunkiem do takich jazd jest zapoznanie sie z regulaminem pracybocznicy (regulaminem technicznym posterunku). 

Ptrrk:
Jeśli hamulce są nie sprawne nikt o zdrowych zmysłach nie podpisze karty próby a tym bardziej nie wyprawi pociągu. Owszem maszynista podpisuje karte próby, ale podczas jej przeprowadzania jego rola ogranicza sie do współpracy z osobą ją przeprowadzającą, po prostu jedynie obsługuje kran hamulca i obserwuje manometry. Jeśli w razie jakiegoś wypadu komisja udowodni że hamulce były nie sprawne już podczas próby to po tyłku dostaje ten który fizycznie sprawdza ich stan czyli rewident lub kierownik.
Owszem w razie wątpliwości co do stanu technicznego kierownik pociągu powinien zasięgnąć opinii maszynisty który decyduje czy można kontynuować jazdę i z jaką prędkością. Jednakże że maszynista nie jest osobą przeszkoloną co do szczegółowego określania stanu technicznego wagonu w razie wątpliwości może on żądać pomocy rewidenta który jest właściwą osobą, która decyduje czy wagon jest sprawny czy też nie.
Co do łączenia składu to maszynista odpowiada tylko za połączenie lokomotywy do pierwszego wagonu w składzie i tylko sprzęgu cięgłowego i hamulcowego, sprzęg elektryczny powinien łączyć rewident, za reszte składu odpowiadają osoby formujące skład i dokonujące oględzin technicznych.

Uwierz byly przypadki podpisania proby hamulca a okazywalo sie ze proba byla zle przeprowadzona bo rewident zrobil na odwal sie. Co do podpisu Kris to tak jakbys podpisal dokument w urzedzie ktory czyni Cie opiekunem prawnym dziecka ktoremu zmarli rodzice. Splodziles to dziecko? Nie .. ale odpowiadasz za nie. Podpisujac probe hamulca pptwierdzasz ze hamulce sa sprawne i bierzesz odpowiedzialnosc za nie z automatu. A to ze Ty obslugujesz tylkp zawor glowny i obserwujesz manometry to juz nikogo nie obchodzi. Moze wezwac pomoc.. ale jesli nie ma rewidenta to musi sam sprawdzic stan i tu klania sie wiedza na trmat budowy pojazdow. (Wymagana na swiadectwie ) . Nie wiem gdzie sie uczyles.. ale instrukcje wszelakie dotyczace maszynisty do tego spraw technicznych tj przykladowo wykonywania proby hamulca cxy tez paragrafow w IR1 dotyczacych dyzurnego ruchu i innych pracownikow ktorych nie wymienilem obowiazuja maszyniste bo na kolei jest odpowiedzialnosc zbiorowa i musisz wiedziec kiedy dyzurny zle Cie prowadzi albo oiedy rewident zle wykonuje probe hamulca. Jesli ufasz w 100% innym pracownikom to predzej czy pozniej polecisz. Oczywiscie nie we wszystkich przypadkach jest odpowiedzialnosc zbiorowa ale w wiekszosci.
  Odpowiedz
#65
Kolego, jak masz wiedzę na tyle dużą, że decydujesz kiedy wagon może iść, a kiedy nie to naprawdę gratuluję. A co do próby, to nie ma żadnego problemu zrobić ją tak, że na manometrach będziesz miał dobrze, a skład nie będzie hamował. Bieganie za każdym pracownikiem i sprawdzanie czy aby na pewno się nie pomylił kończy się tym, że sam się pomylisz i już tłumaczeń nie ma. Od tego jest rewident czy kierownik pociągu żeby stan wagonu ocenić (pomijając przypadek braku rewidenta, kiedy to opinia maszynisty jest święta i ostateczna do czasu przybycia rewidenta). Kierownicy są szkoleni z budowy, a mnie osobiście na świadectwie nie opowiadali o budowie i diagnostyce np. maźnic, pomijając na moment fakt, że nie mam żadnego przyrządu, którym tej diagnostyki mógłbym dokonać.
Po pierwsze, wolę pić wódkę niż pisać wiersze.
PL-KSL
  Odpowiedz
#66
A to do wykrycia prostych usterek typu przegrzanie maznicy albo przesunietej obreczy kolega potrzebuje specjalistycznych narzedzi do diagnozowania ? ;P i no wlasnie .. kiedy rewidenta nie ma Panowie. Wiec nie piszcie glupot ze maszynista pierdzi i nie interesuja go wagony poza lokomotywa bo rece opadaja.
  Odpowiedz
#67
W sobotę zaczynam kurs na licencję we Wrocławiu, jakieś porady od bardziej doświadczonych kolegów?
  Odpowiedz
#68
No i wykryję to grzanie maźnicy albo przesuniętą obręcz. I co dalej? Patrzę i podziwiam, udaję, że wszystko jest git i jadę rozkładową, ściągam 5 na godzinę, a może 10, a może 30? Oczywiście mogę wziąć na swoją d*pę i ściągnąć ze szlaku, jak się uda to się uda, jak nie to na pewno mi instruktorzy i dyrektor za to podziękują i poklepią po plecach.

Cytat:W sobotę zaczynam kurs na licencję we Wrocławiu, jakieś porady od bardziej doświadczonych kolegów?
Czytaj przepisy. Przestrzegać ich nie musisz, ale warto wiedzieć jak się bronić (znaczy na kogo można zgonić odpowiedzialność).
Po pierwsze, wolę pić wódkę niż pisać wiersze.
PL-KSL
  Odpowiedz
#69
Ja robiłem kurs na bocznej we Wrocławiu, jak będziesz miał jakieś pytania to pisz.
Jakieś rady? Opanuj IR1, IE1 i będzie dobrze. A ich materiały, które oni dawaja są mało warte, 500 stron głupot za wiele nie wnoszacych do zdania licencji. Wykładowcy są bardzo fajni,oczywiscie z małymi wyjątkami hehe.
  Odpowiedz
#70
Jeszcze tylko jedno pytanie, jakie są warunki w tym ich hotelu?
  Odpowiedz
#71
Ogólnie to bez szału, taki lekki syf, jedzenie też mocno średnie. Cały czas wszystko na jedno kopyto.
  Odpowiedz
#72
Mam kolejne pytanie które mnie nie dotyczy ale mnie zaciekawiło. Czy ktoś kto zrobił licencje mają +/- 40 lat ma szansę aby dostać się gdzieś na świadectwo? Pytam bo ciekawi mnie jak podchodzą przewoźnicy do kandydatów na maszynistów którzy przecież za niedługo nabędą uprawnienia emerytalne (pomostowka 55 lat).
  Odpowiedz
#73
U mnie w grupie na licencji była osoba po 40 i dostała się na szkolenie do Kolpremu  Smile
  Odpowiedz
#74
Czyli nie ma tragedii, jak się postarasz to spokojnie znajdziesz staż.
  Odpowiedz
#75
U mnie w grupie były 3 osoby po 40
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Prywatne Przewozy Towarowe Marek01 4 620 16.12.2018, 22:21
Ostatni post: CounterSpace838

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości