• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nowy sposób na żebranie: "Brakuje mi do biletu"
#1
Reporter Gazety Wyborczej pisze:

Cytat:Od lat po pociągach czekających na dworcu chodzi żebrak i prosi o 4 zł, bo „zabrakło do biletu”.

Spotykam go najczęściej w pociągu do Białegostoku. Kursuje na Centralnym albo na Wschodnim – w zależności od tego, gdzie wypada dłuższy postój. Ma 30, może 35 lat. Nienagannie ubrany. Twarz raczej zadziorna. Z pociągu znamy się od lat, jeszcze chyba z czasów studenckich. Za każdym razem jest ta sama śpiewka: „Jadę do Białegostoku. Zabrakło mi 4 zł do biletu. Czy może mnie pan wspomóc?”. Zazwyczaj te słowa padają po cichu, tak by inni pasażerowie nie słyszeli.

Lata praktyki rozwinęły u mojego znajomego z pociągu umiejętności interpersonalne i asertywność: nie ma większego problemu z tym, by podejść do kolejnego pasażera z prośbą o 4 zł, mimo że przed chwilą dostał je od kogoś innego, więc na bilet powinien już uzbierać.

Ostatnio jednak podchodzi do mnie coraz rzadziej. Być może już mnie kojarzy. Za każdym razem, kiedy prosił mnie o owe 4 zł, wypowiadałem przygotowaną formułkę: „Co tydzień panu brakuje do biletu?”. On niewzruszony odpowiadał: „Taka moja praca”. I szedł dalej.

W ostatnią sobotę tradycyjnie spotkaliśmy się w pociągu. Mężczyzna do mnie nie podszedł, ale widziałem, że dwie kobiety z mojego wagonu dały mu jakieś pieniądze. W następnym wagonie też zbierał.

Ale w sobotę wydarzyło się też coś nietypowego. Pierwszy raz trafiłem na konkurencję zbieracza. Kilka chwil po moim starym znajomym w wagonie pojawił się inny młody mężczyzna. Jemu też zabrakło do biletu do Białegostoku, ale już 6 zł. Podróżni byli lekko zdezorientowani. Konkurent nic nie uzbierał.

Jestem ciekaw, kiedy kolejarze dojdą do wniosku, że tak jednak być nie powinno. Kiedy w pociągu pojawi się trzech, a może czterech panów, którym zabrakło na bilet? A może kiedy ci panowie pobiją się między sobą o rewir?
  Odpowiedz
#2
Ja ten sposób to już widziałem dobrych kilka lat temu. A jak rok temu jechaliśmy z Anią do Krakowa, to podszedł do nas jakiś typek, że mu brakuje do biletu. Ponieważ wiedziałem, że to może być podpucha odpowiedziałem, że dołożę mu do biletu jeśli kupi go przy mnie u kondiego (gdyby przyszedł z kondim, to bym mu dołożył brakującą kwotę). Gościu coś mruknął, że zapyta i wróci, ale nie wrócił.
  Odpowiedz
#3
Stary numer, znam go od 25+ lat. Kiedyś modny np na dworcu PKS w Chełmie. Już dawno tego nie spotkałem, ale to może dlatego że mniej jeżdżę komunikacją publiczną.
  Odpowiedz
#4
No cóz,  po prostu na wódkę to nikt nie da, ale na transport publiczny to jakiś jeleń zawsze się znajdzie.
  Odpowiedz
#5
(31.01.2017, 18:09)Afrika_Bambaata napisał(a): Ja ten sposób to już widziałem dobrych kilka lat temu.

Dokładnie. Z jakieś 5 lat temu zaprezentowano mi takie podejście w pociągu na stacji Gdańsk Główny. Oczywiście ja biednym daję parę groszy nawet jak potrzebują na flaszkę, więc nie było dla mnie problemu

Jednak to czasopismo, z którego to jest cytowane, dostrzega wiele problemów społecznych, dopiero wtedy gdy jest rząd wg niej bardzo niesłuszny... Więc olśniło ich o tym dopiero teraz...
  Odpowiedz
#6
(01.02.2017, 07:02)masovian napisał(a): Jednak to czasopismo, z którego to jest cytowane, dostrzega wiele problemów społecznych, dopiero wtedy gdy jest rząd wg niej bardzo niesłuszny... Więc olśniło ich o tym dopiero teraz...

Bez przesady. W 2008 to GW zrobiła ranking najgorszych dworców.

Swoją drogą - czemu takimi żebrakami nie zainteresuje się SOK, albo konduktor/ochrona dworca? Przecież skoro niby "zbiera" na bilet, a wsiada do pociągu to prawdopodobnie jedzie bez biletu....
  Odpowiedz
#7
(01.02.2017, 07:02)masovian napisał(a): Jednak to czasopismo, z którego to jest cytowane, dostrzega wiele problemów społecznych, dopiero wtedy gdy jest rząd wg niej bardzo niesłuszny
Nie ma sprawy, obecny (słuszny) rząd rozwiąże ten problem społeczny programem "pół litra +".
  Odpowiedz
#8
Kazio i obowiązkowo dla każdego bezdomnego na dworcu program kot+ Big Grin (proszę tylko nie brać tego na poważnie, trochę dystansu :Smile
  Odpowiedz
#9
(01.02.2017, 09:55)SAP102 napisał(a): Bez przesady. W 2008 to GW zrobiła ranking najgorszych dworców.

Ranking to nie jest problem społeczny. Natomiast żebractwo i alkoholizm to są problemy społeczne.
  Odpowiedz
#10
Przepraszam, NOWY sposób? Big Grin
  Odpowiedz
#11
A ja wrócę do tematu... w Bdg ostatnio jak jechałem poc. do Poznania to był jakiś pan z dzieckiem, który twierdził, że brakuje mu na bilet dla siebie i dla dziecka 5 zł....
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nowy sposób na bezpieczeństwo PKP PLK wołodyjowskiIC 6 939 22.04.2017, 05:44
Ostatni post: masovian

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości