• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PKP Intercity ma zamiar sprzedać wszystkie ED74
#46
Urbi napisał(a):
mixer napisał(a):Skoro może wracać w szczycie to te 7 wagonów jest za mało.

I tak jest. TLK o 18:05 do Łodzi wyjeżdża z Warszawy zawsze zawalony po sufit, bo skład przechodzi z pozaszczytowej TLKi z Łodzi.
No fakt ostanio jechałem tym pociągiem do Łodzi, Wwa Centralna 110% od żyrardowa nie więcej jak 90%.
  Odpowiedz
#47
No właśnie, to sobie darujmy tą całą dyskusję o ponownym skierowaniu ED74 na tą trasę...
  Odpowiedz
#48
Urbi, a mógłbyś racjonalnie wytłumaczyć dlaczego do 2009 roku, kiedy nie było autostrady, rozwiniętej siatki połączeń autobusowych i wzmocnień w postaci IR ludzie się w ED74 mieścili, a teraz się nie mieszczą?
  Odpowiedz
#49
celtin.88 napisał(a):Jeśli chcesz dalszego upadku kolei na Pomorzu to wprowadzenie ED74 jest strzałem w 10.

Tak rzeczywiście ED74 to taki złom że ledwo jedzie, zresztą wolę ED74 na trasę Tczew - Gdańsk niż kible. Akurat jest to jeden obieg który zazwyczaj obsługują EN57AL lub te z starej modernizacji, bardzo rzadko pojawia się klasyczny kibel. Na połączenia lokalne te składy w zupełności wystarczą w trakcji pojedynczej. Tak się składa że ED74-014 na samym początku gościł na SKM w czerwcu 2009, nawet SKM było zainteresowane nimi.

Myślę że negatywna opinia na temat ED74 jest przesadzona, owszem było z nimi sporo problemów, lecz nie zapominajmy iż mimo to te EZT przez kilka pracowały na pociągach planowych do Łodzi później w innych kierunkach. Może ktoś poda jakieś konkretne przykłady awarii oraz ich częstotliwości.

Cytat:Urbi, a mógłbyś racjonalnie wytłumaczyć dlaczego do 2009 roku, kiedy nie było autostrady, rozwiniętej siatki połączeń autobusowych i wzmocnień w postaci IR ludzie się w ED74 mieścili, a teraz się nie mieszczą?

Akurat podzielam zdanie, na Łódź te składy się nie nadają podobnie jak obecnie stosowane składy wagonowe. Teraz mamy inne czasy, a Łódź i Warszawa to dwie duże aglomeracje które powinny być obsługiwane przez tabor wielkopojemny, typu wagony piętrowe, lub EZT w trakcji podwójnej o odpowiedniej częstotliwości a ED74 jest za mało. Na zachodzie to normalna praktyka gdzie pomiędzy dużymi ośrodkami stosuje się to typu rozwiązania. Wówczas EZT są znacznie dłuższe 6-8 wagonów jednoprzestrzennych kursujących co 10 - 20 minut.
  Odpowiedz
#50
Adams napisał(a):Urbi, a mógłbyś racjonalnie wytłumaczyć dlaczego do 2009 roku, kiedy nie było autostrady, rozwiniętej siatki połączeń autobusowych i wzmocnień w postaci IR ludzie się w ED74 mieścili, a teraz się nie mieszczą?

W 2009 roku też się nie mieścili, a kursowały w tej relacji, bo jeszcze był na nich kaganiec unijny. W dodatku, co rok zwiększają się potrzeby przewozowe do Warszawy.
  Odpowiedz
#51
Cytat:Akurat podzielam zdanie, na Łódź te składy się nie nadają podobnie jak obecnie stosowane składy wagonowe. Teraz mamy inne czasy, a Łódź i Warszawa to dwie duże aglomeracje które powinny być obsługiwane przez tabor wielkopojemny, typu wagony piętrowe, lub EZT w trakcji podwójnej o odpowiedniej częstotliwości a ED74 jest za mało. Na zachodzie to normalna praktyka gdzie pomiędzy dużymi ośrodkami stosuje się to typu rozwiązania. Wówczas EZT są znacznie dłuższe 6-8 wagonów jednoprzestrzennych kursujących co 10 - 20 minut.
Tyle tylko że, przynajmniej na razie PKP IC nie planuje zakupów taboru piętrowego. Problem dużej frekwencji w pociągach w godzinach szczytowych to nie problem wyłącznie podróżnych na trasie Łódź - Warszawa. Problem ten istnieje także w wielu innych regionach. Tam ludzie także się skarżą w mediach i u przewoźnika, otrzymując przeważnie odpowiedź o problemach taborowych. Natomiast jeśli ten problem pojawia się na wspomnianej trasie, to od razu pociągi zostają wzmacniane i to taborem o najwyższym standardzie, przeważnie kosztem skracania innych, znacznie dłuższych relacji i to jest najbardziej drażniące.
  Odpowiedz
#52
Były czasy w których Łódź woziła się w wysokim standardzie, natomiast w ostatni piątek byłem w Warszawie widziałem trzy składy w kierunku Łodzi coś około 10 wagonów. Każdy z tych składów nie grzeszył "komfortem". Może to przypadek może nie, widziałem co widziałem. Z drugiej strony, nie broniąc łodziaków wcale się nie dziwie że PKP IC jest tak zainteresowane tą trasą dając więcej niż w przypadku innych tras. W końcu to bardzo dochodowa trasa, a idąc tym tokiem jest kasa jest to trzeba dbać o to by kasa nie uciekła. Aczkolwiek to tylko moje rozważania.

Idąc dalej porównując standardy, które na przestrzeni kilku ostaniach dość mocno się zmieniły na niektórych trasach, Łódź wcale nie wypada tak dobrze, lecz to moja na podstawie tego co zaobserwowałem.
  Odpowiedz
#53
przem710, co do opłacalności, to też nie jest do końca tak kolorowo. Ostatnio czytałem artykuł, chyba na Rynku Kolejowym, że po modernizacji wzrósł koszt dostępu do infrastruktury, spółka na tej linii notuje straty i mimo wysokiej frekwencji nie bilansuje się im jeżdżenie komercyjnie i to jeszcze w promocyjnych cenach biletów.
  Odpowiedz
#54
Adams napisał(a):Tyle tylko że, przynajmniej na razie PKP IC nie planuje zakupów taboru piętrowego. Problem dużej frekwencji w pociągach w godzinach szczytowych to nie problem wyłącznie podróżnych na trasie Łódź - Warszawa. Problem ten istnieje także w wielu innych regionach. Tam ludzie także się skarżą w mediach i u przewoźnika, otrzymując przeważnie odpowiedź o problemach taborowych. Natomiast jeśli ten problem pojawia się na wspomnianej trasie, to od razu pociągi zostają wzmacniane i to taborem o najwyższym standardzie, przeważnie kosztem skracania innych, znacznie dłuższych relacji i to jest najbardziej drażniące.

Do planów taboru piętrowego należy jak najszybciej powrócić po włączeniu tej relacji do PSC, co umożliwi jego dofinansowanie z UE. W innych regionach może i są też problemy z podażą, ale na pewno nie tak duże na na tej trasie. Standard jak ktoś już zauważył nie jest imponujący poza jednym Uszatkiem który jest kategorii IC. Inne dłuższe relacje same się skracają popytem przewozowym, który PKP IC może łatwo wybadać poprzez system rezerwacji.

Adams napisał(a):przem710, co do opłacalności, to też nie jest do końca tak kolorowo. Ostatnio czytałem artykuł, chyba na Rynku Kolejowym, że po modernizacji wzrósł koszt dostępu do infrastruktury, spółka na tej linii notuje straty i mimo wysokiej frekwencji nie bilansuje się im jeżdżenie komercyjnie i to jeszcze w promocyjnych cenach biletów.

To należy jak najszybciej zakupić tańszy w eksploatacji tabor, z dużą pojemnością i standardem dla przewozów międzywojewódzkich. Opcja na 10 dodatkowych Dartów, czeka...

przem710 napisał(a):Idąc dalej porównując standardy, które na przestrzeni kilku ostaniach dość mocno się zmieniły na niektórych trasach, Łódź wcale nie wypada tak dobrze, lecz to moja na podstawie tego co zaobserwowałem.

Z Łodzi do Warszawy jest obecnie tylko jedno wagonowe połączenie klasy ekonomicznej w stałym wysoki standardzie, czyli Uszatek. A ile jest między Krakowem i Wrocławiem? Wrocławiem a Trójmiastem? Nawet między Warszawą i Wrocławiem przez Piotrków... (2x IC Odra i Ślęża)
  Odpowiedz
#55
przem710 napisał(a):Były czasy w których Łódź woziła się w wysokim standardzie, natomiast w ostatni piątek byłem w Warszawie widziałem trzy składy w kierunku Łodzi coś około 10 wagonów. Każdy z tych składów nie grzeszył "komfortem". Może to przypadek może nie, widziałem co widziałem. Z drugiej strony, nie broniąc łodziaków wcale się nie dziwie że PKP IC jest tak zainteresowane tą trasą dając więcej niż w przypadku innych tras. W końcu to bardzo dochodowa trasa, a idąc tym tokiem jest kasa jest to trzeba dbać o to by kasa nie uciekła. Aczkolwiek to tylko moje rozważania.

Idąc dalej porównując standardy, które na przestrzeni kilku ostaniach dość mocno się zmieniły na niektórych trasach, Łódź wcale nie wypada tak dobrze, lecz to moja na podstawie tego co zaobserwowałem.
Kilka lat temu, gdy na tę relację trafiły zmodernizowane w połowie ubiegłej dekady wagony przedziałowe, ten standard mógł się wydawać wysoki w porównaniu ze szrotami, które wyrabiały setki kilometrów w jedną stronę. Ale dziś szroty spotkasz najwyżej w pociągach nocnych, a i to nie zawsze i raczej głównie w wakacje. Zatem standard tych wagonów nie robi już żadnego wrażenia. A skoro dostęp do infrastruktury wzrósł, to ministerstwo musi zacząć dopłacać, bo linia jest społecznie potrzebna.
  Odpowiedz
#56
Cytat:To należy jak najszybciej zakupić tańszy w eksploatacji tabor, z dużą pojemnością i standardem dla przewozów międzywojewódzkich. Opcja na 10 dodatkowych Dartów, czeka...

No chyba sobie żartujesz? Darty? To rozwiązanie na krótką metę, ja bym tu widział typowe składy aglomeracyjne, najlepiej piętrusy w określonym takcie.
  Odpowiedz
#57
Czemu nie? W dwuskładach daje to prawie 600 miejsc, czyli całkiem nieźle. W dodatku, z produkcją można ruszyć od razu.
  Odpowiedz
#58
Piętrowce chyba sprawdziłyby się lepiej. Jako że pojemne, nie byłoby później dylematów w stylu doczepiać, czy nie doczepiać i skazywać ludzi na ścisk.
  Odpowiedz
#59
Urbi napisał(a):Czemu nie? W dwuskładach daje to prawie 600 miejsc, czyli całkiem nieźle. W dodatku, z produkcją można ruszyć od razu.

Nie zmieści się na wszystkich peronach.
  Odpowiedz
#60
Urbi napisał(a):Czemu nie?

Już widzę te krzyki o ciągłe awarie Smile
Mój kolejowy kanał na YT: http://www.youtube.com/user/MMERLIN2

Moja strona kolejowa na FB: https://www.facebook.com/DamianTkolej
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ED74 wizzair98 2 1 434 13.08.2013, 22:27
Ostatni post: Katarzyna

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości