• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zmiana "iloczynu ruchu" a akcja "bezpieczny przejazd"...
#1
Zastanawia mnie czy prezes UTK ma taką wielką wiarę w ludzi czy stwierdził że selekcja naturalna musi być...

Po cichutku przeszła nowelizacja ustawy podnosząca trzykrotnie wartość iloczynu ruchu dla poszczególnych kategorii przejazdów. Przeszła tak po cichutku że nowelizacja wyszła 20 października 2015 a ja się dowiedziałem o tym kompletnie przez przypadek. Większość kierowców pewnie nigdy się o tym nie dowie...

Żeby co poniektórym uświadomić o co chodzi wyjaśnię że:

Cytat:Iloczyn ruchu na przejeździe jest iloczynem średniodobowego natężenia ruchu drogowego i średniodobowego natężenia ruchu kolejowego. Do obliczania iloczynu ruchu przyjmuje się średnie dobowe wielkości natężenia ruchu drogowego i średnie dobowe natężenie ruchu kolejowego.

Na podstawie tego iloczynu określa się typy przejazdów kolejowych(A,B,C,D) a co za tym idzie ustala się jaki sposób zabezpieczeń należy zastosować na danym przejeździe kolejowym(rogatki + drużnik, rogatki + CCTV, oznakowanie pionowe + świetlne, oznakowanie pionowe).
Dla przykładu - dla kategorii D przejazdu iloczyn musi być mniejszy niż 60000 czyli po danej linii może jeździć co 15 minut pociąg i co 2,5 minuty może przejeżdżać samochód. Dla kategorii C iloczyn musi się mieścić w granicach 60000 - 150000 czyli pociągi co 10 minut a samochód co 1,4 minuty.
Za pomocą tegoż iloczynu ustala się także kiedy należy wprowadzić ograniczenie prędkości na danym przejeździe i tu kolejna niespodzianka z nowelizacji - prędkość też podniesiono prawie 3 krotnie.

I teraz to co mnie przeraża...

Z jednej strony coroczna akcja "bezpieczny przejazd" która bardziej wygląda jak komediodramat - na YT są drastyczniejsze filmiki niż u nich podczas akcji "uświadamiającej" a z drugiej strony podniesienie prędkości z 20 km / h do 50 km / h po przekroczeniu iloczynu ruchu na danym przejeździe i ustawienie takiej poprzeczki że przejazd który dotychczas musiał być z dróżnikiem, teraz teoretycznie może być przejazdem kategorii D(oczywiście mocno uprościłem dla pokazania kontrastu - przejazdy ustala się nie tylko na podstawie iloczynu ruchu). Czyli dla przykładu:
- W Kościanie są dwa przejazdy na trasie (Linia 271) które dotychczas były zaliczane jako przejazd kolejowy kategorii A(rogatki + dróżnik) a teraz można zrobić z nich przejazd kategorii D.
- Poznań, ul. Kopanina - zamiast przejazdu z dróżnikiem można postawić znaki pionowe i sygnalizację świetlną a BWE może lecieć ile fabryka da...
Już widzę jak w obu tych przypadkach każdy zatrzymuje się przed przejazdem - zwłaszcza w Poznaniu - wszystkich Husarzy na BWE wykończyliby w ciągu roku po zderzeniach z autem, a mechanik ze stonki Lotosu miałaby sraczkę za każdym razem kiedy dojeżdżałby do przejazdu(kilkanaście razy dziennie)

I teraz niech mi ktoś powie - po co to? Żeby Gamy miały wyższy stopień bezawaryjności?

Tutaj krótki artykuł

Tutaj tekst rozporządzenia

Pozdrawiam
sm31-131
Pełnia mojej miłości? SM31-007 o imieniu Tosia z komputerem w środku :-)
  Odpowiedz
#2
sm31-131 napisał(a):Większość kierowców pewnie nigdy się o tym nie dowie...
Pewnie nie, ale czy typowy kierowca wie jaki iloczyn ruchu jest teraz i do czego ta wiadomość byłaby mu potrzebna?

Ale tak w ogóle, to się zgadzam, że zmiana jest idiotyczna.
  Odpowiedz
#3
Większość na pewno nie wie, ale przeraża mnie w ich niewiedzy to że byli dotychczas przyzwyczajeni (tak wiem już samo to jest złe) do tego że pociąg jedzie 20 km/h i oni przecież przed nim zdanżali(bo mieli blisko) a teraz nastąpiło podniesienie prędkości z 20 do 50 km/h albo i nawet do opcji ile fabryka dała i teraz już nie zdążą. A niestety do dziś panuje przekonanie że jak barierki podniesione / sygnalizacja się nie świeci to można pruć przez tory nie zatrzymując się.

Pozdrawiam
sm31-131
Pełnia mojej miłości? SM31-007 o imieniu Tosia z komputerem w środku :-)
  Odpowiedz
#4
sm31-131 napisał(a):Większość na pewno nie wie, ale przeraża mnie w ich niewiedzy to że byli dotychczas przyzwyczajeni (tak wiem już samo to jest złe) do tego że pociąg jedzie 20 km/h i oni przecież przed nim zdanżali(bo mieli blisko) a teraz nastąpiło podniesienie prędkości z 20 do 50 km/h albo i nawet do opcji ile fabryka dała i teraz już nie zdążą. A niestety do dziś panuje przekonanie że jak barierki podniesione / sygnalizacja się nie świeci to można pruć przez tory nie zatrzymując się.
Temat bezpieczeństwa na przejazdach był wielokrotnie podnoszony. Przypomnę zatem, że art. 28 Prawa o ruchu drogowym określa sposób zachowania kierującego przy przekraczaniu przejazdu kolejowego BEZ WZGLĘDU NA KATEGORIĘ PRZEJAZDU. Oznacza to, że nie ma dla kierującego żadnego znaczenia aktualne zaszeregowanie przejazdu ani sposoby jego zaszeregowania. To, o czym piszesz, to sposoby łamania przepisów, których nic nie usprawiedliwia. I jeszcze jedno. Z artykułu 28 Prawa o ruchu drogowym wynika, że kierujący pojazdem na przejeździe kolejowym JEST INTRUZEM, który może go przekraczać w ściśle określonych przepisem warunkach, poza którymi ZAWSZE będzie ewentualnym sprawcą nieszczęścia.
  Odpowiedz
#5
A ja jestem za. Te ograniczenia prędkości na przejazdach wykorzeniają u kierowców właściwe zachowania na nich. Kierowcy widzą wlekącą się trąbiącą ciuchcię przed którą można zdążyć przejechać kilka razy. To powoduje że przestają w ogóle zwracać uwagę na coś takiego jak zachowanie ostrożnosci na przejeździe.
  Odpowiedz
#6
Podobno na lini z Poznania do Wągrowca gdzieś w lesie na łuku była dwudziestka, a teraz setka Smile
<!-- w --><a class="postlink" href="http://www.kolejgniezno.cba.pl">www.kolejgniezno.cba.pl</a><!-- w -->
  Odpowiedz
#7
Około pół roku już nie ma aż tylu dwudziestek czy skoczyła liczba wypadków na przejazdach? Wręcz przeciwnie, zaczęli zachowywać ostrożność. Jestem za całkowitym zlikwidowaniem tych iloczynów. Dwudziestki owszem wprowadzać przy uszkodzonych SSP.
  Odpowiedz
#8
Zacznijmy od tego, że kierowca ma obowiązek się zatrzymać przed przejazdem i upewnić się, że może bezpiecznie przejechać. Nie oszukujmy się... gdy taki delikwent widzi jadący wolno pociąg to sobie powie od razu "zdążę".
Mój kolejowy kanał na YT: http://www.youtube.com/user/MMERLIN2

Moja strona kolejowa na FB: https://www.facebook.com/DamianTkolej
  Odpowiedz
#9
Paweł Piotr, ja nie neguję tego że niedostosowanie się do przepisów jest przestępstwem. W omawianym przypadku przestępstwem o tyle groźnym że karą może być śmierć. Ja neguję sensowność podniesienia prędkości w kontekście przypadków w których ta prędkość mogłaby komuś uratować życie. Przepisy powinny chronić życie a nie je narażać, a w przypadku w którym prędkość na danym przejeździe wzrośnie z 20 km/h do np. 100 km/h jest wielce prawdopodobne że kiedyś się to źle skończy chociażby ze względu na to że przy uderzeniu z prędkością 20 km / h kierowca i pasażerowie mają jeszcze szanse na przeżycie - przy prędkości 50 km/h tych szans już praktycznie nie ma a przy 100 km/h dochodzi także duże prawdopodobieństwo wykolejenia pociągu i obrażeń wśród pasażerów.

Pozdrawiam
sm31-131
Pełnia mojej miłości? SM31-007 o imieniu Tosia z komputerem w środku :-)
  Odpowiedz
#10
Takim tokiem myślenia to najlepiej w ogóle ograniczyć prędkość pociągów do 20km/h bo w każdej chwili może coś się zdarzyć. "20" ma sens tam gdzie rzeczywiście przejazd ma brak widoczności np jakieś budynki czy inne przeszkody terenowe zasłaniają go. ale na prostym torze to bezsens. To tylko przyzwyczaja kierowców ze na pociągi nie trzeba uważać.
Poza tym dlaczego wszyscy na torach mają zwalniać przed przejazdem z powodu tego że jakiś kierowca raz stwierdził ze oleje oznakowanie przejazdu. Nie tak łatwo przyśpieszać pociągiem towarowym z powrotem do prędkości rozkładowej (a potem pewno znowu jakaś "20") czas jazdy się wydłuża i przepustowość lini spada.
  Odpowiedz
#11
sm31-131 napisał(a):Paweł Piotr, ja nie neguję tego że niedostosowanie się do przepisów jest przestępstwem. W omawianym przypadku przestępstwem o tyle groźnym że karą może być śmierć. Ja neguję sensowność podniesienia prędkości w kontekście przypadków w których ta prędkość mogłaby komuś uratować życie. Przepisy powinny chronić życie a nie je narażać, a w przypadku w którym prędkość na danym przejeździe wzrośnie z 20 km/h do np. 100 km/h jest wielce prawdopodobne że kiedyś się to źle skończy chociażby ze względu na to że przy uderzeniu z prędkością 20 km / h kierowca i pasażerowie mają jeszcze szanse na przeżycie - przy prędkości 50 km/h tych szans już praktycznie nie ma a przy 100 km/h dochodzi także duże prawdopodobieństwo wykolejenia pociągu i obrażeń wśród pasażerów.
Czy art. 28 Prawa o ruchu drogowym mówi coś o prędkości pociągu na przejeździe? NIE. Więc jakiekolwiek dywagacje w tym zakresie są nieuprawnione, by nie powiedzieć niepoważne.
Czy art. 28 prawa o ruchu drogowym - jako przepis - nie chroni życia, tylko je naraża? NIE. O czym ty człowieku piszesz? Czego bronisz? Przejazd kolejowy jest strefą ruchu kolejowego (bez względu na prędkości pojazdów kolejowych) i każdy inny jego użytkownik jest INTRUZEM, który może ten przejazd przekraczać w ściśle określonych warunkach, które ten przepis określa. NIE MA ZNACZENIA, CZY JEDZIE TAM PENDOLINO 160 KM/H, CZY RĘCZNA DREZYNA 5 KM/H. Oni mają pierwszeństwo bezwzględne. Koniec. Zastanów się najpierw, zanim coś napiszesz.
  Odpowiedz
#12
Niektórzy oczekiwaliby chyba takich widoków:

[Obrazek: gzqPh5G.jpg]

(makieta "Centralna Magistrala Drogowa" autorstwa x Janusza Grygiera, udostępniana obecnie na Stadionie Narodowym)
  Odpowiedz
#13
sm31-131 napisał(a):Przepisy powinny chronić życie a nie je narażać, a w przypadku w którym prędkość na danym przejeździe wzrośnie z 20 km/h do np. 100 km/h jest wielce prawdopodobne że kiedyś się to źle skończy chociażby ze względu na to że przy uderzeniu z prędkością 20 km / h kierowca i pasażerowie mają jeszcze szanse na przeżycie - przy prędkości 50 km/h tych szans już praktycznie nie ma a przy 100 km/h dochodzi także duże prawdopodobieństwo wykolejenia pociągu i obrażeń wśród pasażerów.
Prawda jest taka, że może dojść do wypadku śmiertelnego przy spotkaniu z drezyną jadącą 20 km/h, albo do niegroźnej stłuczki z TLK jadącym 50 km/h (oba przypadki znam ze swojego podwórka), wszystko zależy od tego gdzie pójdzie uderzenie, tak że nie uogólniałbym tego tak bardzo. Jeżeli chodzi jeszcze o moją wioskę, to od kiedy zlikwidowali 3 dwudziestki na przejazdach to nie było na nich żadnej stłuczki czy wypadku, dodatkowo zaobserwowałem, że kierowcy już nie pchają się tak chętnie pod pociągi, ale co się maszyniści natrąbią to ich.
Bajka o czasie.
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  zmiana toru stacyjnego na inny niż w rozkładzie jazdy fioleczka2 2 805 13.01.2018, 21:52
Ostatni post: wonciu
  Zmiana jazdy pociagowej na manewrową? dring 9 2 624 17.03.2015, 22:17
Ostatni post: dring
  Zmiana numeracji pociągów na trasie WB 7 3 995 24.04.2014, 07:42
Ostatni post: WB
  Posterunek ruchu Gżągal 1 3 687 15.04.2013, 03:20
Ostatni post: tw_kolejofil
  Zmiana numeracji pociągów na danej stacji mikrobart 6 2 217 28.06.2010, 14:06
Ostatni post: RysiekChaszcz

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości