• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ciekawsze kółeczka Gordona.
#16
Vyluka nie zawsze musi oznaczać KKZ. Oznacza to jakiekolwiek roboty, które obejmują jakiś odcinek zawierający się w wyszukiwanym połączeniu. Czasem może to być też odwołanie pociągu na jakimś odcinku albo informacja że pociągi jadące jakimś odcinkiem mogą doznawać opóźnień.
  Odpowiedz
#17
Masz rację właśnie w kolejnym planowanym kółeczku po Czechach znalazłem w rozkładze vylukę typu: „Odklon vlaku” czyli z tego co zrozumiałem objazd inną trasą.

Tymczasem 2 tygodnie temu na tapetę znów poszla słowacka ZSSK. Inspiracją do kółeczka bylo to zdjęcie:

http://www.galeria.forumkolejowe.pl/det ... ge_id=3545

Chciałem zaliczyć linie Vrutky - Zvolen i Banska Bystrzyca - Vrutky, pierwszą trasą jedzie osobowy drugą pospieszny, obie w klimatach górskich.

Zaczelo sie znowu w Trstenie jednostką 813, tym razem mialem więcej szczęscia, nie bylo wycieczki szkolnej rozwrzeszczanych dzieci (moze bo weekend), zatem mogłem w koncu w spokoju bez towarzystwa krzykliwych dzieci i w dzien podziwiać piekną trasę Trstena - Kralovany.

[Obrazek: zsr_01.jpg][Obrazek: zsr_02.jpg]

Trasa wiedzie malowniczą doliną rzeki między górami i niektóre stacje są wręcz absurdalne jak Horna Lehota, typowy klimat czechoslowackich krzaków.

[Obrazek: zsr_03a.jpg][Obrazek: zsr_04.jpg]

Nastepnie podjechalem do Vrutky zmodernizowanymi wagonami. Niestety jak pisalem w weekendy na magistrali poprad zilina pospieszne są zmodernizowane juz od dawna a osobowe od nie dawna w akcji pod haslem "vlaky dla ludi". Może i dla ludzi ale nie dla fanów klimatów PRL, tak czy inaczej to tylko 30 minutowa dojazdówka do właściwej części kółeczka:

[Obrazek: SK_wne_bdgteer_103.jpg]

Nastepnie we Vrutki załapałem się na tego typu klasyczny osobowy skład wagonów bdmtee z bardzo klasycznym wnetrzem:

[Obrazek: zsr_05.jpg][Obrazek: zsr06_bdmtee_509.jpg][Obrazek: zsr_07.jpg]

A to składy z zewnatrz:

[Obrazek: zsr_08.jpg][Obrazek: zsr_09.jpg]

Co do trasy to ja się zdjęciami widokowymi raczej nie zajmuję tylko jazdą, zatem najlepiej trase pokazuje wspomniane juz wczesniej zdjęcie:

http://www.galeria.forumkolejowe.pl/det ... ge_id=3545

Potem ze Zvolenia udałem się osobowym z wagonem bdt do Bańskiej Bystrzycy.

[Obrazek: zsr_10a.jpg][Obrazek: zsr_11.jpg][Obrazek: zsr_12.jpg]

W Bańskiej Bystrzycy trafiłem na lokomotywy serii 240, które od dawna chciałem zobaczyc. Poprostu zgłupialem, bo nawet nie wiedziałem, ze one tam będą. A trzeba przyznać, że mają wyjątkowy design a także dźwięk.

[Obrazek: zsr13.jpg][Obrazek: zsr_14.jpg][Obrazek: zsr_15.jpg]

Do Vrutky wrócilem pospiesznym który mial wagony z klimą + jeden dolączony stary wagon B do którego wsiadłem:

[Obrazek: zsr_16.jpg][Obrazek: zsr_17.jpg][Obrazek: zsr_18.jpg]

Potem z Vrutky z pojechalem jeszcze do Rużomberoku bo byl akurat stary niezmodernizowany osobowy a z tamtąd musiałem wrócic PKS-em do Dolnego Kubina bo nie było pociągu w tym czasie a z Dolnego Kubina do Trsteny już motorakiem 809 z doczepą. Tym razem potestowalem doczepę, która miala nawet stare niskie fotele tylko z futerkiem zamiast dermy:

[Obrazek: zsr_19.jpg]

Koszt biletów ZSSK podobnie jak ostatnio około 20-kilka euro za ponad 400 km. Tu nic się nie wykombinuje, tylko stała stawka kilometrowa.

Tydzien pózniej natomiast zaliczylem jak co roku Hel na bipie:

[Obrazek: zx_IMGP2288.jpg]

Nad morze jechalem w celach nie kolejowych, pierwszy raz polskim Pendolino (bo reszta wycieczki tak chciala) i powiem typowy PKS, ciasno (nie to co w czeskim, gdzie 2 klasa jest jak 1 i jest rząd pojedyńczych foteli), krzyczące dzieci w okolo itd. Nie wiem co to za premium, bardziej przypomina PKS, wolę jednak klasyczną kolej z wagonami przedziałowymi.
Mám rád Českých Drah.
  Odpowiedz
#18
Cytat: W Bańskiej Bystrzycy trafiłem na lokomotywy serii 240, które od dawna chciałem zobaczyc. Poprostu zgłupialem, bo nawet nie wiedziałem, ze one tam będą. A trzeba przyznać, że mają wyjątkowy design a także dźwięk.
Na pierwszy rzut oka wyglądają jak...chińskie :-)

Cytat: Nad morze jechalem w celach nie kolejowych, pierwszy raz polskim Pendolino (bo reszta wycieczki tak chciala) i powiem typowy PKS, ciasno (nie to co w czeskim, gdzie 2 klasa jest jak 1 i jest rząd pojedyńczych foteli), krzyczące dzieci w okolo itd. Nie wiem co to za premium, bardziej przypomina PKS, wolę jednak klasyczną kolej z wagonami przedziałowymi.
Na i tak małej powierzchni upchnęli dwa rzędy podwójnych siedzeń i to jest to premium :-) a liczą sobie o wiele więcej niż za normalny TLK/IC. Natomiast w Czechach dopłacasz tylko za miejscówkę.
  Odpowiedz
#19
Kolejny weekend, kolejne Czechy. Tym razem postawiłem na zrobienie w czechach dużej trasy, oznaczało to omijanie typowych czeskich górskich krzaków obsługiwanych małymi motoraczkami. Oczywiście dieselki też były ale pospieszne. Przejechano 956 km za 614 koron, 579 calodenni cala CR + 35 (miejscówka Pendolino Praha - Ostrava). Powrót pendolino traktowany był jedynie jako przejazd techniczny w celu szybkiego powrotu by zdążyć przed północą kiedy kończy ważność biletu sieciowego. Trasę Ostrava praga robiłem nie raz, nie ona była celem wycieczki a Czeskie Budziejowice. Zaznaczę jednak, że południe Czech jest mniej ciekawe od północy. Dlatego że jest raczej płasko, może małe pagórki są ale nie tak górzyste jak na północy. Najlepszy kolejowy klimat Czech to jednak małe motoraki w górskich krzakach. Jednak tym razem postanowiłem dla odmiany odwiedzić południe Czech. No i kółeczko wyszło całkiem pokaźne, czerwonym linie elektryczne, żółtym linie elektryczne ale przejechane pociągiem dieslowym, zielonym niezelektryfikowane:

[Obrazek: 799977c1bbf98556f7369427b27900d3162.158....D3_X03.gif]
Z Ostravy hl.n. ruszyłem o 6:42 Rychlikiem 844. Posiadał on klasyczne czeskie kanapy oraz przerobione wagony. Wiadomo wybrałem kanapy. Linia do Brna jest od Prerova jest jednotorowa. Po drodze spotkałem ciekawego motoraka w klasycznym malowaniu. Nie nie to nie jest stare czerwone malowanie CD, ono ma biały pas na dole a nie na wysokości okien. To jest malowanie podobne jak za czasów Czechosłowacji.

[Obrazek: CD3_101.jpg] [Obrazek: CD3_102.jpg] [Obrazek: CD3_103.jpg]

Z Brna do Czeskich Budziejowic przez Jichlawę pojechałem o 9.20 Rychlikiem 666 Vajgar, znowu czeską kanapą. Odcinek do Jichlawy jest niezelektryfikowany, jednotorowy i ma pozostałości po starych słupach telegraficznych. Trasa prowadzi przez łąki i lasy, nawet przez pagórki ale nie wysokie w porównaniu do gór na północy Czech i to po mimo, że region nazywa się Vysocina. Skład prowadzi Nurek.

[Obrazek: CD3_202.jpg] [Obrazek: CD3_203.jpg][Obrazek: CD3_201.jpg]

W jichlawie zmiana lokomotywy na elektryczną wysokiego napięcia 25 kV serii 242, szkoda, że nie 240 ale 240 są chyba w Czechcach na wymarciu. Oglądać 240-stki to raczej na Słowację trzeba jechać. Sama trasa podobna jek wcześniej, w większości jedno torowa przez łąki i lasy.

[Obrazek: CD3_301.jpg] [Obrazek: CD3_302.jpg] [Obrazek: CD3_303.jpg]

W Czeskich budziejowicach spotkałem oryginalnego niezmodernizowanego Bohuna do Nove Udoli. Co prawda nie jechałem tam ale miałem sieciowy zatem mogłem legalnie sobie wejść i dokonać sesji fotograficznej wnętrza.

[Obrazek: CD3_401.jpg] [Obrazek: CD3_402.jpg] [Obrazek: CD3_403.jpg]

Aby nie było, że przejechałem taki kawał by tylko przesiąść się do kolejnego pociągu, krótki spacerek na Budziejowicki rynek:

[Obrazek: CD3_X01.jpg]

Następnie do Pragi można było wrócić zelektryfikowanym szlakiem w 2 i pół godziny lub dookoła niezelektryfikowanym 3 i pół. Wybór był oczywisty. Rychlik 1249 odjeźdżający o 15:10 składał się motoraka 854 i doczepnego wagonu bdtn. Tym razem wybór padł na wagon doczepny. Trasa znowu przez łąki i lasy, teren raczej płaski dopiero przed samą Pragą zaczynają się pagórki. Pociąg im bliżej Pragi tym bardziej zatłoczony, jednak ponieważ zrobiło się dosyć upalnie to ja sobie wisiałem prawie całą trasą w oknie nie przejmując się tym co jest w środku. Na odcinku Beroun - Praga była vyluka tybu objazd inną trasą. Dzięki temu do Pragi pociąg wjechał jakąś boczną dieslową linią a nie główną elektryczną, w sumie to fajnie, że tak się złożyło, opóźnienie przez tą wylukę wyniosło tylko 15 minut.

[Obrazek: CD3_501.jpg] [Obrazek: CD3_502.jpg] [Obrazek: CD3_503.jpg]

Skład po przybyciu do Pragi no i sam dworzec Praski który też jest godny uwagi.

[Obrazek: CD3_601.jpg] [Obrazek: CD3_602.jpg] [Obrazek: CD3_603.jpg]

Znowu żeby nie było w Pradze przeszedłem się na rynek, choć w sumie Pragę znam, kiedyś byłem na wycieczce, że się cały dzień chodziło po starym mieśnie i Hradczanach, no ale czasem można rozprostować kości od pociągu:

[Obrazek: CD3_X02.jpg]

Jak już pisałem Powrót pendolino o 19:40 był traktowany jedynie jako przejazd techniczny w celu szybkiego powrotu by zdążyć przed północą kiedy kończy ważność biletu sieciowego. Porównując do Polskiego Pendolino, to jak już w spominałem 3 siedzenia w rzędzie w 2 klasie, dzięki czemu jadąc samemu można wybrać miejscówke na takim osobnym i nie siedzieć z obcymi ludźmi. Wifi działa szybko na całej trasie, dodatkowo można przez to Wifi zamówić obiad który kelnerka przyniesie prosto do naszego miesca. Zatem zamówiłem za 129 koron czeskie knedliczki. Zdziwiło mnie natomiast, że za kawę kazano zapłacić kolejne 45 koron. Chciałem, już zośliwie skomentować, że w poskim Pendolino kawa jest za free ale się ugryzłem w język gdyż pomyślałem, że za różżnice w cenie między czeskim a poskim Pendolino to mógłbym sobie kupić kilka kilogramów kawy... No bo czeskie kosztuje tyle co zwykły pociąg pospieszny, dopłacamy jedynie za miejscówkę gdzie cena zależna od pory. Na pociąg o 19-tej wynosi 35 koron.

Dodatkowo właśnie przekroczyłem na ten rok 10000 km koleją, także co roczny plan zrealizowany już w lipcu. Chyba idę na rekord, do pobicia jest 13692 z 2011 roku. Zaznaczyć trzeba duży udział w tym roku Czech, już 2146 w 3 kółeczkach i Słowacji, aktualnie 1184 też w trzech kółeczkach.
Mám rád Českých Drah.
  Odpowiedz
#20
Czeskie trasy dieslowe nie mają sobie równych. :-)
A czechosłowackie malowanie nie wyglądało tak?
[Obrazek: uXiCry0.jpg]
  Odpowiedz
#21
No czechosłowackie tak:

https://commons.wikimedia.org/wiki/File ... ustand.jpg

A późniejsze czerwone CD tak:

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Mestec4.jpg

Także to które ja widziałem bardziej przypomina Czechosłowackie, jedynie się różni żółtym pasem z przodu, niż nowsze czerwone CD, o niebieskim korporacyjnym nie wspominając Big Grin
Mám rád Českých Drah.
  Odpowiedz
#22
No właśnie ja teraz nie wiem, czy to, co widziałem w Pradze na dworcu Masaryka i tam też uwieczniłem to był motorak z doczepą w malowaniu wzorowanym na CzSD czy w malowaniu historycznym. Od tego, co wkleiłeś na zdjęciu różni się ono odcieniem beżowego.
  Odpowiedz
#23
Fajna trasa. W rejonie Pragi polecam wycieczkę praskim Simmeringiem.
Bardzo ładna widokowo trasa Praha - Vrane n. Vltavou - Dorbis/Cercany

oraz Cercany - Zdar n. Sazavou - Svetla n. Sazavou
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kółeczka a noclegi Gżągal 20 2 823 17.12.2015, 09:57
Ostatni post: DamianT

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości