• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Prawa pasażera w przypadku utraty skomunikowania
#16
Ja raz pojechałem bez planu B (a nie wiem, czy też nie bez mózgu). Był to odcinek Kołobrzeg- Gorzów Wlkp. Wsiedliśmy w miarę pusty (jak na środek wakacji) SA136, wyjazd i większość trasy planowo. Z planu podróży wynikało, że przesiadkę mamy na Dąbiu, ale sprawdziłem rozkład, że na głównym mamy 5 minut, więc możemy się przesiąść tam. Kierownik oczywiście ani jednego kursu po pociągu, dojeżdżamy do Dąbia, obok stoi Impuls (tablice z relacją nie widoczne). Wyjeżdżamy z Dąbia, sprawdzam plan, a według niego już powinniśmy być w Szczecinie. Zdenerwowany, że nie zdążymy na ostatni w dobie pociąg do Krzyża, a dalej do Gorzowa przeszedłem się do kierownika, a on z tekstem: "Przecież przesiadka była na Dąbiu!!!". Pasażerowie się na niego gapią, a ten że mamy czekać na następny (szczegół, że następny do Krzyża już następnego dnia, do Gorzowa tym bardziej...). Gdyby nie to, że udało nam się załatwić, aby wyjechano po nas do Kostrzyna, to noc spędzilibyśmy na dworcu w Szczecinie. A wystarczyło przejść się z kontolą i powiedzieć, że przesiadka na Dąbiu (nie było tyle ludzi, aby nie dało się przejść, skoro ja z kolegą z bagażami daliśmy radę się od samego końca, gdzie siedzieliśmy do kierownika dostać).
  Odpowiedz
#17
I w czym problem? Skoro przesiadka miała być w Dąbiu, to miała być w Dąbiu :-P
A w razie opóźnienia ścigać kierownika aby chwilę przytrzymali pociąg na który chcesz przesiąść się.
  Odpowiedz
#18
Jeżeli to są różni przewoźnicy, to możesz ścigać kierownika długo i namiętnie, lecz bezskutecznie.
  Odpowiedz
#19
masovian, To nie wiem jakimi Ty przewoźnikami jeździłeś ;-)
  Odpowiedz
#20
Wystarczy, że jedzieś PR i spóźnia na pociąg PICu. Jesli dyżurny ruchu na stacji nie jeste konserwatywny, to powinienieś szukać sobie innego połączenia.
  Odpowiedz
#21
W moim przypadku cała trasa była pociągami REGIO, przesiadka była na Dąbiu, ale i na Głównym (5 minut to jest przesiadka).
  Odpowiedz
#22
erap2 napisał(a):W moim przypadku cała trasa była pociągami REGIO, przesiadka była na Dąbiu, ale i na Głównym (5 minut to jest przesiadka).

Nie rozumiem po co jechać na Główny zamiast czekać na Dąbiu, skoro po przesiadce i tak wrócisz na Dąbie, a do tego na Głównym masz tylko 5 minut na przesiadkę?
  Odpowiedz
#23
erap2 napisał(a):W moim przypadku cała trasa była pociągami REGIO, przesiadka była na Dąbiu, ale i na Głównym (5 minut to jest przesiadka).

To brak doświadczenia, po prostu. :-) Przesiadka 5 min to w zasadzie 0 minut. Jeżeli jest możliwość powiększenia o kilkanaście minut, to trzeba to robić. Ja gdy mam przesiadkę poniżej 40 minut, to już planuję alternatywne połączenia.
  Odpowiedz
#24
Dlatego w następnych podróżach Szczecin tylko przejazdem (bez przesiadek) Big Grin
  Odpowiedz
#25
Cos OT zrobil sie....
erap2, Bez przesady Wink Kazda stacja jest dobra do przesiadek.
  Odpowiedz
#26
erap2 napisał(a):Dlatego w następnych podróżach Szczecin tylko przejazdem (bez przesiadek) Big Grin

Tylko Szczecin nic tu nie jest winny. Raczej nie należy ufać za bardzo różnym ludziom. Konduktorom i kierownikom pociągów również. Skoro w internecie są rozkłądy jazdy, to trzeba sprawdzać.

Kiedyś wydarzyła mi się szalona podróż z W-wy do Olsztyna. Miałem być w Olsztynie na 9 lub 10. Nic tam nie było takiego, żeby trafić bezpośrednio. No to sobie pojechałem przez Sopot, bo to był o w czerwcu. Sprawdziłem w sitkolu. A na stacji w Sopocie wisi komunikat, że w związku z remontami pociągi z przez Tczew maja pół godziny opóźnienia. A to skróciło czas dotarcia z dworca w Olsztynie z 45 do 15 minut. Całe szczęście, że korków nie było... A nawet sitkol się wtedy mylił...
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rzecznik Praw Pasażera Kolei kazio 0 586 26.07.2017, 19:59
Ostatni post: kazio

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości