• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bilet podróżnika - jakieś pomysły?
#1
czy ma ktoś może pomysł na małą objazdówe na bilecie podróżnika ?
  Odpowiedz
#2
trolowaty, to zależy od wielu czynników... Zależy skąd startujesz, czy chcesz zwiedzać, typowo męczyć się w pociągu czy jednak jakiś hotel po drodze...
  Odpowiedz
#3
Ring Wrocław - Poznań - Warszawa - Katowice - Wrocław :-) - trasa dla mało wymagających, przejeżdżająca przez pół kraju, robisz dużo kilometrów w jeden dzień, na każdej stacji dużo pociągów do pstryknięcia i wracasz do domu tego samego dnia :-). Masz zaliczoną trasę CMK, prawie 100% szans na spotkanie pendolino.
Tą trasę można potężnie rozbudować np. o kurs do Szczecina, Trójmiasta i stamtąd do Warszawy. Można też odbić we Wrocławiu w stronę granicy Niemieckiej i z tej strony dotrzeć do Poznania. Z Warszawy można wracać przez Częstochowę / Kraków.

Pozdrawiam
sm31-131
Pełnia mojej miłości? SM31-007 o imieniu Tosia z komputerem w środku :-)
  Odpowiedz
#4
Tylko zeby Ci nie przyszlo do glowy jechac np z Krakowa do Przemysla bo po wyjezdzie z Bochni w zwiazku z oszalamiajacymi predkosciami dostaniesz rozstroju nerwowego polaczonego z kur...ica
  Odpowiedz
#5
Jak już jesteśmy na E30, to nie polecam także jazdy między Katowicami a Krakowem, bo po wyjeździe z Jaworzna Szczakowej można dostać podobnej choroby o której wspomniał Rzeszowianin ;-D
  Odpowiedz
#6
Tamtedy to ja juz nie jechalem chyba z 10 lat . Wystarczy ze bedac w interesach w Katowicach przejechalem sie tam i z powrotem do Myslowic (co mnie podkusilo to do dzis niewiem) Tak czy siak Adams ma racje .

Pytanie do zalozyciela jest takie : Na co sie w trakcie koleczkowania nastawiasz : jazda pociagiem pod jak najwieksza liczbe kilometrow czy pod zwiedzanie miast po drodze ? Bedzie latwiej cos skroic
  Odpowiedz
#7
trolowaty napisał(a):czy ma ktoś może pomysł na małą objazdówe na bilecie podróżnika ?

To może być coś takiego:
O 23:41 w piątek wsiadasz w TLK 48250  do Szczecina. Jesteś na miejscu o 6:39 w sobotę. O 10:31 masz stamtąd „Rybaka” do Białegostoku. O 18:48 wysiadasz w Olsztynie. O 19:06 wsiadasz do „Krasickiego”. Wysiadasz o 22:00 w Warszawie. O 23:49 masz „Karpaty” do Zakopanego. Wysiadasz w Nowym Targu w niedzielę. Tam masz o 7:49 „Janusza Korczaka” do Krakowa. Wysiadasz o 10:45. A o 12:08 masz „Kossaka” do Szczecina przez Wrocław. O 15:46 jesteś z powrotem. Hardcore, ale da się.

Dane na podtsawie Sitkola.
  Odpowiedz
#8
bardziej się nastawiam na zrobienie jak największej ilości kilometrów
  Odpowiedz
#9
trolowaty, daj mi trochę czasu, może Ci coś sensownego ułożę. Rozumiem że wyjeżdżasz w piątek po 19 i zamierzasz wrócić w poniedziałek do 6 rano, żeby wykorzystać podróżnika na maxxxa ;-)
  Odpowiedz
#10
Adams no nie może być inaczej ;-)
  Odpowiedz
#11
trolowaty, nie wiem czy jest sens jechać tylko po to aby nabić "kilometry". Ja jak jeźdże to staram się zwiedzić dane miasto czy też zobaczyć coś wartościowego. Mam gdzieś "wbity" schemat, że w ramach zwiedzania miasta do obejrzenia jest główny Urząd Pocztowy, Urząd Miejski, dworzec PKS i tego typu rzeczy.

Choć nie ukrywam, że np. teraz w piątek jadę do Terespola a w sierpniu chce jechać do Dorohuska w celu "podglądnięcia" jak tam wygląda kwestia kontroli granicznej. Oprócz tego po drodze zwiedzam sobie miasteczka (Opoczno, Biała Podlaska, Lublin itd). Myślę, że taka forma wycieczkowania jest lepsza niż ślepe nabijanie kilometrów.
Pociągiem nad Zalew Szczeciński
Wysiadając bądź ostrożny na drodze, następny przystanek: Cmentarz Centralny
  Odpowiedz
#12
Mawiaja ze podroze ksztalca .
Polska jest pieknym krajem i zamiast patrzec na kolko pod katem nabicia kilometrow warto tez cos w miastach po drodze zobaczyc . Czasem nawet godzina w danym miescie jest lepsza niz godzina w pociagu wleczacym sie gdzies po jakis zadupiach Smile

[ Dodano: 2015-07-19, 13:55 ]
Rysiogeniusz jak bedziesz jechal do Dorohuska wykroj sobie z godzine na Chelm Lubelski . Miasto moze male ale ma troche rzeczy do zobaczenia
  Odpowiedz
#13
rysiogeniusz, Ty akurat masz styl kółeczkowania zbliżony do mojego. Noc w pociągu, dzień zwiedzanie, ale inni lubią nabijać kilometry i to też trzeba uszanować.

trolowaty, tak jak obiecałem, wymyśliłem Ci plan. Nic sensowniejszego nie udało się stworzyć. :-)

Piątek/sobota
Wrocław Gł. 23:52 – Warszawa Wsch. 06:52 (TLK Karkonosze)

Sobota
Warszawa Wsch. 9:28 – Zakopane 16:22 (TLK Kraszewski)

Sobota/niedziela
Zakopane 17:57 – Szczecin Gł. 8:58 (TLK Podhalanin)
Szczecin Gł. 10;38 – Olsztyn Gł. 18:48 (TLK Rybak)
Olsztyn Gł. 19:06 – Warszawa Wsch. 21:50 (TLK Krasicki)

Niedziela/Poniedziałek
Warszawa Wsch. 22:53 – Poznań Gł. 02:50 (TLK Szczecinianin)
Poznań Gł. 4:12 – Wrocław Gł. 6:46 (TLK Łebsko)

Niestety, na końcowym odcinku chyba ze Żmigrodu do Wrocławia będziesz musiał sobie kupić bilet jednorazowy, albo dogadać się z Kierownikiem Pociągu. Jak trafisz na spoko Kierownika to Ci może te 46 minut odpuści. :-P
  Odpowiedz
#14
Adams

Fajne kolko tylko dziura Ci sie trafila Big Grin
W piatek w Lublinie a w sobote Warszawa jak ten trollowaty ma trafic do Warszawy z Lublina ? Tongue
  Odpowiedz
#15
Rzeszowianin, wkradł się mały błąd, ale już poprawiony :-P
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Gastronomia dla podróżnika ET40 148 47 263 29.11.2016, 11:28
Ostatni post: DamianT
  Książeczka podróżnika Gżągal 13 1 878 06.10.2015, 10:20
Ostatni post: DamianT

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości