• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak najlepiej do Zakopanego?
#16
Afrika_Bambaata napisał(a):Przez cały wagon 2 razy przeszedł jakiś facet w wieku ok. 50 lat i w kółko mówił "piwo" :-D
i

Killi napisał(a):Ogólnie, dużo cierpliwości i drobne, bo w TLK między Krakowem Gł. a Krk Płaszów, można zakupić napitki u studenta lat 61 Wink

To wieloletnia tradycja. Kiedyś bardziej rozpowszechniona, ponieważ konduktorzy nie gonili takich amatorów na trasie W-wa Wschodnia - W-wa Zachodnia. Teraz przy dluższych postojach, albo w Płaszowie gdzie jest zmiana kierunku jazdy tudzież podczas pobytu dluższego na Centralnej to się zdarza. :-)

Ale jeśli już to taniej kosztuje kupić browar samemu, choć spożywanie go jest nielegalne w wagonach. :-)
  Odpowiedz
#17
Oczywiście, to tradycja sięgająca naszych dziadów i ogólnie, nie mam nic przeciwko, gdyż nie raz życie ratowali spragnionym.
Na temat spożywania cóż mogę powiedzieć. Jadę sobie właśnie ED78-008 i z monitoringiem i 3 panom nie przeszkadza nic. Ale muszę przyznać grzeczni (nie częstowali ale zdrowie piją) :-)
Kolej Ziemi Goleniowskiej
<!-- w --><a class="postlink" href="http://www.facebook.com/linia424">www.facebook.com/linia424</a><!-- w -->
  Odpowiedz
#18
Ja bym się bał częstowania, może być tam dosypany środek usypiający, jak się słyszało
  Odpowiedz
#19
Afrika_Bambaata napisał(a):No niekoniecznie student. Napisałem o nim, ponieważ podczas ostatnich podróży, gdy ktoś pojawiał się z wózkiem z przekąskami, to była to młoda osoba, pasująca wiekiem do żaka :-)
Swoją drogą, ciekawą historię widziałem ostatnio na Centralnym, gdzie mieliśmy 15-minutowy postój. Przez cały wagon 2 razy przeszedł jakiś facet w wieku ok. 50 lat i w kółko mówił "piwo" :-D

Normalni pracownicy z Warsu jeżdżą z wózkami. Wsiada na Wschodnim do Krasickiego, wysiada w Modlinie, wsiada w 54100 przyjeżdża do Wawki i znowu gdzieś tam jedzie. Mają oni takie swoje obiegi.
A ten pan o którym mówisz to już od kilkunastu lat tradycja na stacji Warszawa Centralna.
  Odpowiedz
#20
AndrzejB napisał(a):Ja bym się bał częstowania, może być tam dosypany środek usypiający, jak się słyszało

Skoro sami piją to samo, to raczej środka usypiającego nie ma...

mixer napisał(a):A ten pan o którym mówisz to już od kilkunastu lat tradycja na stacji Warszawa Centralna.

Raczej od kilkudziesięciu... :-)
  Odpowiedz
#21
masovian napisał(a):Raczej od kilkudziesięciu... :-)
Mam nadzieje, ze pyfko nie jest to samo od kilkudziesięciu lat 8-)
  Odpowiedz
#22
Pewnie nie, bo asortyment się zmienił przez lata. Ale nawet gdyby był to nie wiem czy źle. Bo wino im starsze, tym lepsze, a z piwem to nie wiem jak jest... :-)
  Odpowiedz
#23
TLK klasa I jest aż dwa razy droższa niż klasa II, co tam jest takiego?
Poza tym, w obie strony, do Zakopanego a zwłaszcza z Zakopanego pociągi są nocne; trzeba by jakąś kuszetkę wykupić.
  Odpowiedz
#24
AndrzejB napisał(a):TLK klasa I jest aż dwa razy droższa niż klasa II,
Nieprawda. O około 50%.
  Odpowiedz
#25
masovian napisał(a):Bo wino im starsze, tym lepsze, a z piwem to nie wiem jak jest... :-)
W przypadku piwa to nie działa. Nie polecam pić piwa po terminie przydatności do spożycia.
  Odpowiedz
#26
kazio napisał(a):
AndrzejB napisał(a):TLK klasa I jest aż dwa razy droższa niż klasa II,
Nieprawda. O około 50%.
Tak 65 zł do 98, ale poprzednio druga klasa była za 49 jak mi się zdawało , a nie mogę tego uzyskać. Różnica to 6 do 8 w przedziale?
  Odpowiedz
#27
Ja kuszetek nie lubię a jeśli to nie są jakieś wakacje czy ferie, to w przedziałach raczej pusto i dla mnie wygodniej rozłożyć się w 2 klasie TLK niż kuszetkować.
Bilet kupiony wcześniej, jest tańszy o odpowiedni %. To nie jest wyprawa na tydzień jazdy, a na kilka godzin, zatem nie ma co się zastanawiać nad wygodami.
Twardym trzeba być :-)
Kolej Ziemi Goleniowskiej
<!-- w --><a class="postlink" href="http://www.facebook.com/linia424">www.facebook.com/linia424</a><!-- w -->
  Odpowiedz
#28
A jakie kuszetki mają wady?
  Odpowiedz
#29
Killi napisał(a):To nie jest wyprawa na tydzień jazdy, a na kilka godzin, zatem nie ma co się zastanawiać nad wygodami.
Twardym trzeba być :-)
E tam, jak można sobie pozwolić na troche większą wygodę, to czemu nie? na pewno o wiele bardziej opłaca się kupić kuszetkę niż I klasę - takie moje zdanie.

Jeszcze lepiej nocnym - tam jest w ogóle lux dość spory. Ale też cena wyższa, bo 81 zł dopłaty do biletu zasadniczego, a w wypadku kuszetki jest to 50 zł dopłaty.

Kuszetki są trochę ciasne - tzn 6 miejsc, ciężko tam siedzieć (jest to prawie że niemożliwe). To są wady. Zaletami jest to, że wagon jest zamykany - nie ma więc opcji, że wejdzie sobie jakiś złodziej na jakiejś dowolnej stacji, przeleci przez wagon i zabierze rzeczy i sobie na następnej stacji wysiądzie.

Inna sprawa, że w nocnych zdaje się nie kursuje barowy.
  Odpowiedz
#30
W ogóle TLK nie ma barowych.

Natomiast co do kuszetki, to moje zdanie jest takie, że jeśli nie uśniesz w normalbym przedziale, to w kuszetce też nie masz na to szans. Spanie w pociągu lub autobusie, to jest umiejętnośc jak każda inna. Niektórzy się z tym rozdzą inni moga się tego nauczyć...
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości