• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Hańczą do Suwałk i co dalej?
#31
Gordon napisał(a):Gdyby nie my to dawno by ich nie było, nie mieli by szans w ich walce z Krzyżakami. A w dzisiejszych czasach nasze Migi 29 bronią ich nieba przed Ruskimi, bo oni swojej armii nie posiadają. Choć bym chciał zrozumieć nie rozumiem o co im chodzi.
Może chodzi im o zajęcie Wilna albo o tworzenie takich bytów jak Wschodniopolska Socjalistyczna Republika Radziecka, Autonomiczny Kraj Wileński czy Polski Kraj Narodowo-Terytorialny. ;-)
--
  Odpowiedz
#32
Sprawa jest glębsza i sięga XIX w, a nawet i dalej. Szlachta litewska zaczęła mówić po polsku. Proces podobny do wielu krajów, np. szlachta szkocka zaczełą mówić po angielsku, a czeska po niemiecku. Zresztą dla szlachty litewskiej to było raczje pzrejście z języka (biało)ruskiego niż litewskiego. Generalnie niewiele różniło Polaka od Litwina u progu zaborów. Akcent jezyka polskiego czyli wschodnie zaciąganie i zamierzchła historia. W XIX w. pojawiły się w prasie mniejszości litewskojęzycznej na Litwie artykuły, że jeśli zaproponowano by Litwie niepodległość, to lepiej ja wziąć bez Polski. Po I wojnie światowej na Litwie panowała jednak tendencja wspólnego państwa z Polską. Jednak mocarstwa zachodnie nie widziały w tym swojego interesu. Utworzono więc niezależną Litwę. Oczywiście nowe elity poczuły wiar w żagle. Wielu z nich nie znało litewskiego w ogóle, ale władza oczywiście zawróciłą w głowie. Jedynym kryterium rozdziału na Polaków i Litwinów na Litwie było to, że Polacy chcą Litwy z Polską, a Litwini niezależnej. Słabe to wszystko. I na ratunek litewskim nacjonalistom przychodzi Piłsudski, uznajacy siebie, co ciekawe, za Litwina do końca życia, ale takiego co widzi Litwę z Polską tylko, i zajmuje historyczną stolicę Litwy Wilno. No i od tej pory nacjonaliści litewscy na tym żerują. Edukacja została od tej pory nastawiona, że Polak to oczywisty wróg, który dybie na niepodległość Litwy. Wspólne dziedzictwo polsko-litewskie zostaje wymazane z historii i zaczęły być tworzone rożne bzdury jak np, że Kopernik to był Litwin w oparciu na piramidalnych absurdach.

No i lata wychowywania oraz edukacji zrobiły na Litwie swoje...
  Odpowiedz
#33
Tak abstrahując od tego pseudohistorycznego wywodu (nie mam zamiaru z nim dyskutować, bo nie wypada), to nie szalej z tym Kopernikiem Tongue Wg najnowszego stanu badań najprawdopodobniej nie mówił on nawet po polsku. Mogę Ci polecić literaturę na ten temat.
  Odpowiedz
#34
Ja nie szaleję z Kopernikiem. Szaleństwo w tej sprawie to sprawa litewska. To, że jest możliwe, iż nie mówił on po polsku, to sprawa mi znana. Uważam, to jednak mało prawdopodobne, gdyż był jakiś czas i posłem do polskiego sejmu... A i studiował w Krakowie...

Natomiast konstrukcja, że Kopernik był Litwinem polega na tym, że był z Torunia, a Toruń nalezał do Prus, a Prusy zamieszkiwali Prusowie, którzy byli spokrewnionym ludem bałtyckim z Litwinami.

A absurd polega na tym, że owszem Toruń był nazywany Prusami, ale nie był Prusami pierwotnie. Pierwotnie teren, na którym leżał wtedy Toruń należał do Mazowsza i wokoł Torunia była ludność słowiańska, a konkretnie polska i mazowiecka, a nie bałtycka, a już najmniej litewska. Został on przekazany Krzyżakom przez Konrada Mazowieckiego, a to Krzyżacy zbudowali Toruń, jako zamek i twierdzę przeciwko zarówno Prusom i Mazowszanom.
  Odpowiedz
#35
Widzę w rozkładzie że od 12 czerwca TLK Hańcza jedzie nie tylko do Suwałk, ale także dalej do stacji Trakiszki i Mockava (LT). Miałem robić kółeczko do Suwałk gdyż nie mam zaliczonej tej linii ale widzę, że może można dalej.

Teraz pytanie czy zrobię kółeczko Kraków - Mockava (LT) - Kraków. Na bilecie weekendowym, czy muszę coś dokupywać jeszcze na przejechanie tej granicy? Jak tak to co i za ile i gdzie kupić (w necie, kasie, u konduktora).
Mám rád Českých Drah.
  Odpowiedz
#36
Jeśli nic się nie zmieniło, to na odcinek Trakiszki - Mockava musisz kupić niestety osobny bilet. Kiedyś nawet dopytywałem IC ile on kosztuje. Z tego co pamiętam wyszło chyba ok. 15 PLN w jedną stronę.
  Odpowiedz
#37
Ok przejściówka 15 zł w jedną stronę nie jest problemem, bałem się, że jedyna opcja to kupowanie jakichś biletów typu Warszawa - Mockava w "super" promocji 29 Euro czy coś w ten deseń.

Pytanie w takim razie gdzie taki bilet przejściówkę za 15 zł można zakupić czy w internecie, u konduktora czy tylko w kasie i czy np. w kasie w Krakowie?
Mám rád Českých Drah.
  Odpowiedz
#38
Czemu Hańcza ma jeździć tylko do takiego zadupia? Nie mogli pociągnąć do pierwszego większego miasta?
Według wiki Mockava ma 270 osób (w 2015r).
  Odpowiedz
#39
Bo pierwsza stacja za granicą i tam można się przesiąść na litewski pociąg, który jest chyba z Hańczą skomunikowany. Choć oczywiście pociąg powinien jeździć jeśli nie do Wilna to przynajmniej do Kowna. Ale wiadomo jak u nas jest z połączeniami międzynarodowymi.
Mám rád Českých Drah.
  Odpowiedz
#40
pasqudek napisał(a):Czemu Hańcza ma jeździć tylko do takiego zadupia? Nie mogli pociągnąć do pierwszego większego miasta?
Według wiki Mockava ma 270 osób (w 2015r).

Bo obieg jest tak napięty że nigdzie dalej nie zdążyliby dojechać i wrócić tego samego dnia do Krakowa?
  Odpowiedz
#41
pasqudek napisał(a):Czemu Hańcza ma jeździć tylko do takiego zadupia? Nie mogli pociągnąć do pierwszego większego miasta?
Według wiki Mockava ma 270 osób (w 2015r).

Pewnie dlatego, że Litwini nie chcą, żeby im się jacyś Polacy szwędali na razie po torach głębiej. Polacy są tam jedną z najbardziej nielubianych nacji.
  Odpowiedz
#42
Ok ale pomijając spory między narodami, to ktoś wie gdzie taki bilet kupić, w necie rozumiem, że nie bardzo, ale czy da się u konduktora a jeśli nie to w kasie, czy np. w Krakowie kupie?
Mám rád Českých Drah.
  Odpowiedz
#43
W kasach międzynarodowych PICu powinno dać radę. Tu masz ich zestaw w Krakowie:

http://www.intercity.pl/pl/site/dla-pas ... asy_m%5D=1

U konduktora w Polsce na pewno da radę.
  Odpowiedz
#44
A może się wstrzymaj bo niby w drugiej połowie czerwca mają ruszyć weekendowe szynobusy Białystok-Kowno. Ponoć mają być 2 pary czyli można zrobić jednodniowy wypad (rano wyjechać i na wieczór wrócić).

http://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci ... 76495.html
  Odpowiedz
#45
Naprawdę trzeba kupować ten bilet w taryfie międzynarodowej z Trakiszek do Maćkowa? To tylko 21 minut. Jakiś czas temu jechałem CHOPINEM, miałem Weekendowy i czeską Celodenni Jizdenka. Tutaj się tak nie da - czyli Weekedowy i litewski bilet od Maćkowa?

Ja chyba jednak zaczekam na ten samorządowy szynobus, może będzie można wrócić jakoś pod wieczór. A zauważył ktoś, że na tej ich stronas internetowas w wersji angielskiej nie ma rozkładas jazdas, jest tylko w wersji litewskiej? Wink

A od Maćkowa do Kowna jest również tor normalny, można więc by jechać dalej europejskim pociągiem. Tylko od Kowna do Wilna jest tor "ruski".
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości