• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pociągi do Karpacza
#61
masovian napisał(a):To musieliby tory rozkraść, żeby tak było 0 km/h...
Poczytaj sobie stosowne dokumenty, to sie dowiesz, że 0 km/h oznacza "stosowny" stan techniczny.
  Odpowiedz
#62
Wystarczy zaasfaltowany przejazd i bęc, mamy 0.
  Odpowiedz
#63
Ale mi chodziło o to gdzie NIE jest 0 km/h.

Pozdrawiam
sm31-131
  Odpowiedz
#64
To nie ma, musimy sobie zdać sprawę z tego, że ostatni pociąg towarowy przejechał tamtędy grubo ponad 10 lat temu - w 2003 roku i to też tylko do Mysłakowic...

Natomiast co ciekawe semafory w Jeleniej Górze na linii "karpackiej" cały czas dzielnie wyświetlają S1
Pociągiem nad Zalew Szczeciński
Wysiadając bądź ostrożny na drodze, następny przystanek: Cmentarz Centralny
  Odpowiedz
#65
ET40 napisał(a):Wystarczy zaasfaltowany przejazd i bęc, mamy 0.

Tyz prowda. :-)

Ale taki problem do rozwiązania jest w miesiąc. Ale tu potrzebna jest, jak powtarzam gmina, gmina i jeszcze raz gmina...
  Odpowiedz
#66
Gmina? Przecież tory nie należą do gminy...
  Odpowiedz
#67
Ale droga, której wyasfaltowano tory, może należeć do gminy. A poza tym gmina może w interesie publicznym dokonywać prac na obiektach nienależących do gminy, ale leżących na jej terenie, oczywiście za pozwoleniem właściciela... Myślę, że uzyskanie zgody od właściciela drogi nie byłoby problemem...

A poza tym wszystkim PLK takie nieprzejezdne tory chętnie gminom oddaje na własność lub w użytek. Na tej zasadzie działa sporo wąskotorówek...
  Odpowiedz
#68
Dominik Górski z fanpage "Pociągiem do Karpacza, Kowar i Mysłakowic" porównał ile osób rocznie wypoczywa na półwyspie helskim (gdzie linia została gruntownie wyremontowana), a ile w Karkonoszach.
http://www.facebook.com/KolejKarkonoska

Dla nieposiadających facebooka:
Dominik Górski napisał(a):Jesienią bieżącego roku zakończy się modernizacja linii kolejowej na Hel. Łączny koszt jej realizacji to blisko 170 milionów złotych. Według rankingu z 2011 roku łącznie w Karpaczu i Szklarskiej Porębie w ciągu roku zanocowało 1,31 miliona turystów, podczas gdy łącznie we Władysławowie, Jastarni i Helu tylko 0,99 miliona.
Rewitalizacja linii do Karpacza została oszacowana na 35 milionów złotych.
Niektórzy szczycą się nową siatką połączeń dalekobieżnych do Jeleniej Góry od nowego rozkładu jazdy. Niestety, ale Jelenia Góra powinna być jedynie węzłem przesiadkowym do miejscowości turystycznych takich jak Szklarska Poręba, Karpacz, czy Świeradów. Z racji tego że dworzec autobusowy w Jeleniej Górze jest oddalony od kolejowego, ludzie chętnie by korzystali z komunikacji kolejowej do tych miejscowości, nawet z przesiadką, bo mieli by ją na miejscu, zamiast błąkać się po mieście z bagażami do dworca autobusowego.
  Odpowiedz
#69
Ten problem to busiarstwo rozwiązało. Ono pojedzie wszędzie gdzie jest dużo klienta. Busiarstwo nie rozwiąże jednak problemu korków...
  Odpowiedz
#70
A wręcz przeciwnie, dorzuci przysłowiowe 3 grosze do tych korków.
A faktem jest że przesiadka tym lepsza, im mniej trzeba taszczyć bagaż. Oczywiście bezpośrednie relacje rozwiązałyby problem przesiadek, ale jak wiadomo trzeba zacząć od regionalnych, IC przyjdzie jak PR / KD przetrze szlak i będzie widać że się opłaca.
A ja nie rozumiem jednego, u nas zawsze się mówiło że jak chcesz spotkać Poznaniaka to jedź do Karpacza albo do Kołobrzegu. Do Kołobrzegu jest 16 połączeń dziennie z czego 6 bezpośrednich, reszta to połączenia z jedną przesiadką( tych z większą ilością nie liczyłem), a na zapytanie Poznań Główny - Karpacz dostaję jakże nic nie mówiącą informację:
Cytat:Szanowna Klientko, Szanowny Kliencie,
Zapytanie o połączenie w związku ze zmianą rozkładu jazdy, nie mogło zostać wykonane lub jest niepełne (brakujące dane rozkładu jazdy).
Prosimy o zrozumienie.
Dziękujemy
Kod: H899
Polskie morze słynie z gorszej opinii niż Polskie góry, to gdzie tu logika?

Pozdrawiam
sm31-131

[ Dodano: 2015-07-16, 12:03 ]
Teraz mi się przypomniało:
12 lat temu jechałem ze swoją lubą do Kołobrzegu pociągiem pospiesznym.
Wyjeżdżaliśmy z Poznania o 2:30, na miejscu byliśmy o 8:15. Dziś mam TLK o 3:57, i o 8:07 jestem w Kołobrzegu.
niech mi ktoś powie że jest gorzej niż było :-).

Pozdrawiam
sm31-131
  Odpowiedz
#71
Cytat:Z racji tego że dworzec autobusowy w Jeleniej Górze jest oddalony od kolejowego, ludzie chętnie by korzystali z komunikacji kolejowej do tych miejscowości, nawet z przesiadką, bo mieli by ją na miejscu, zamiast błąkać się po mieście z bagażami do dworca autobusowego.

Nie jestem pewien ale obecnie w Jeleniej Górze buduje się nowy dworzec PKS, który jest chyba bliżej dworca kolejowego
Pociągiem nad Zalew Szczeciński
Wysiadając bądź ostrożny na drodze, następny przystanek: Cmentarz Centralny
  Odpowiedz
#72
sm31-131 napisał(a):A ja nie rozumiem jednego, u nas zawsze się mówiło że jak chcesz spotkać Poznaniaka to jedź do Karpacza albo do Kołobrzegu. Do Kołobrzegu jest 16 połączeń dziennie z czego 6 bezpośrednich, reszta to połączenia z jedną przesiadką( tych z większą ilością nie liczyłem), a na zapytanie Poznań Główny - Karpacz dostaję jakże nic nie mówiącą informację:

Odpowiednik dla przejazdów autobusowych również nie wykazuje bezpośrednich połączeń. Jednak postaram Ci się to wytłumaczyć. :-)
Po prostu, przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka. Ludzie przyzwyczaili się jeździć do Karpacza i to z przesiadką w Jeleniej Górze i tyle. Mogą jechać bez przesiadki do Zakopanego, mogą jechać do Szklarskiej Poręby, a i tak jadą do Karpacza.

To nie tylko charakterystyka poznańska. Czasami spotykam kuracjuszy jadących pociągiem w kierunku Ciechocinka. PIC żadnych tam kursów nie ma. Czasami PKSy lub busiarze jadą bezpośrednio do Ciechocinka, ale zawsze jest sporo takich co się przesiada w Aleksandrowie Kujawskim na na pociąg lub autobus do Ciechocinka, choć jest sporo autobusów bezpośrednio do innych kurortów sanatoryjnych. Po prostu, przyzyczajenie jest drugą naturą człowieka. :-)
  Odpowiedz
#73
Przez Ciechocinek przejeżdża z postojem dużo bezpośrednich autobusów z wielu dużych miast w całym kraju.
  Odpowiedz
#74
masovian napisał(a):Po prostu, przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka. Ludzie przyzwyczaili się jeździć do Karpacza i to z przesiadką w Jeleniej Górze i tyle. Mogą jechać bez przesiadki do Zakopanego, mogą jechać do Szklarskiej Poręby, a i tak jadą do Karpacza.

masovian, Twa dogłębna analiza jest tyleż słuszna i owszem, co kompletnie rozmijająca się z tym co chciałem powiedzieć :-D.

Chodziło mi o to że w zachowaniu przewoźników kolejowych nie widzę logiki. Utrzymują kursy nad morze a nie utrzymują do Karpacza gdzie odległość prawie taka sama, trasy jednotorowe występują w obu przypadkach tylko Kołobrzeg do końca pod drutem a Karpacz nie, ale tam z musu jest od zawsze przesiadka. A przykład w postaci tendencji wypoczynkowych Poznaniaków miał być dowodem na to że klienci by się znaleźli. Zresztą sadzę że i tak potoki podróżnych na tej trasie będą.

Pozdrawiam
sm31-131
  Odpowiedz
#75
rysiogeniusz napisał(a):
Cytat:Z racji tego że dworzec autobusowy w Jeleniej Górze jest oddalony od kolejowego, ludzie chętnie by korzystali z komunikacji kolejowej do tych miejscowości, nawet z przesiadką, bo mieli by ją na miejscu, zamiast błąkać się po mieście z bagażami do dworca autobusowego.

Nie jestem pewien ale obecnie w Jeleniej Górze buduje się nowy dworzec PKS, który jest chyba bliżej dworca kolejowego

Właśnie problem w tym, że nowy Dworzec PKS w Jeleniej Górze jest w tym samym miejscu.
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości