• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[KŚ] Tabor Kolei Śląskich
#31
Akurat tłumaczenie że flirty też się psuły, nie jest żadna wymówką bo nie psuły się na taką skalę. Podczas prezentacji Pesy zapowiadano atak na rynki zagraniczne, wtedy wierzyłem że to dobry produkt. Niestety rzeczywistość zmieniła moje poglądy. Dziwę się przewoźnikom że nic tym nie robią, zostawiając Pesie wolną rękę, a ta zdaje się dobrze wykorzystywać aspekt najniższej ceny.
  Odpowiedz
#32
To tylko Pesa. Wybierając w przetargu składy tego producenta trzeba się liczyć z problemami.
  Odpowiedz
#33
No właśnie ciekawi mnie dlaczego Flirty ze swoją ofertą nie wygrały tych przetargów. Były już sprawdzone, wszyscy znali już jakie usterki jak eliminować. Tymczasem zamówili coś co było tylko prototypem, bez żadnych testów i badań. Czyżby ktoś.... Aż nie chcę kończyć tego zdania... ]->
Jeśli masz pytania odnośnie GKW to napisz do nas na gg: 31183487 - odpowiemy na pytania Smile)
  Odpowiedz
#34
Cinek, Wiesz zapewne duży nacisk brało się na kwotę. Skoro Flirt jest sprawdzony to trzeba było stawić na tego typu pociągi, ale pewnie cena była zdecydowanie niższa, dlatego wygrała PESA. Ogóle z zewnątrz wrażenie robi dobre, choć tak jak mówisz był to prototyp i teraz wychodzą na jaw wszystkie usterki, które należałoby wyeliminować zanim wyda się produkt na rynek. Zwłaszcza produkt, który miał szansę zaistnieć na kolejowym rynku poza granicami kraju. Mam nadzieję, że te usterki da się jakoś wyeliminować. Pesa powinna je usunąć w tych pociągach, które jeszcze nie opuściły fabryki, ale również w tych składach, które już jeżdżą, by mógłby być swobodnie wykorzystywane przez operatorów. Jedyny plus PESY jest taki, że Polacy mają dzięki temu pracę
ZKubaZPucusZ YouTube Channel on Facebook

Nie piszę postów, gdy nie wnoszą one nic do tematu.
  Odpowiedz
#35
Odnośnie Elfów to jak ktoś słusznie zauważył pod którymś artykułem w R-K:
Pojazdy
Eksperymentalne
Szczególnie
Awaryjne

I co gorsza niestety muszę to potwierdzć.... kible z PR rzadziej mają jakieś fazy dziwne...
Pomijam już, że w Elfach nadal są przestawione dni tygodnia, tj. jak jest niedziela to na wyświetlaczach jest napisane, że jest poniedziałek...
  Odpowiedz
#36
Cinek napisał(a):Nie zrobili żadnych badań bo są one zbyt kosztowne no i goniły ich terminy.
Pierwszy Elf przez prawie rok szlajał się po różnych częściach kraju. Potem kilka sztuk stało bezczynnie ok. pół roku. Nie było czasu? 19WE jeździło półtora roku, efekt? Zero wad fabrycznych, zero chorób wieku dziecięcego, potrzebne było tylko lekkie dopieszczenie drzwi. Można? Można! A jakoś zamawiający dwoją się i troją żeby utrudnić im udział w przetargach...
Cinek napisał(a):Elfy też się dotrą, potrzeba tylko czasu.
Tą historię już przerabialiśmy. A raczej PIC dalej przerabia - EDytki docierają się czwarty rok, póki co bez sukcesu, szczególnie zimą... SZTów też wyklepali dziesiątki, a im nowsze tym gorzej, szczególnie tam gdzie wepchnęli Miński. Nie mówcie mi, że pół kraju nie wie jak serwisować szynobusy, przecież to nie reaktory jądrowe...
przem710 napisał(a):Akurat tłumaczenie że flirty też się psuły, nie jest żadna wymówką bo nie psuły się na taką skalę. Podczas prezentacji Pesy zapowiadano atak na rynki zagraniczne, wtedy wierzyłem że to dobry produkt. Niestety rzeczywistość zmieniła moje poglądy. Dziwę się przewoźnikom że nic tym nie robią, zostawiając Pesie wolną rękę, a ta zdaje się dobrze wykorzystywać aspekt najniższej ceny.
Ba, Elf miał być również nową jakością jeśli chodzi o niezawodność (że niby wyciągnęli wnioski itp). Jak jest każdy widzi i niestety doświadczenia z bydgoską firmą nie wskazują na poprawę. Przewoźnicy nie tylko nic nie robią, wręcz przeciwnie - robią wszystko by ułatwić Pesie wygrywanie. Wobec powyższego jest to tak dziwne, że aż podejrzane...
  Odpowiedz
#37
No to wróćmy do kibli i niech Wrocław z Poznaniem znowu zaczną je klepać - wtedy wszyscy będą bardzo zadowoleni ]-> Wy i tak macvie spatrzone pod względem waszej wiedzy o kolejach patrzenie na składy. A moją matkę, czy ojca, oraz miliony podróżnych nie interesuje to, że one się pieprzą na potęgę. One są łądne, estetyczne i jest w nich nowa jakość. Wy tej jakości nie widzicie, ale zapytajcie podróżnych na dworcu w K-cach - mają zupełnie inne zdanie niż wy. I to oni nimi podróżują a nie Wy.
Dodam, że kiblą w zimie też się drzwi często nie zamykają i jakoś na forum o tym głośno nie pyskujecie. Flirty póki co stały się mniej awaryjne niż jeszcze dwa lata temu, a elfy za dwa lata też będą mało awaryjne. Tylko szkoda, że nikt nie przeprowadził wcześniej ich testów. :->
Jeśli masz pytania odnośnie GKW to napisz do nas na gg: 31183487 - odpowiemy na pytania Smile)
  Odpowiedz
#38
Takim tłumaczeniem Polski nie zbudujemy. Przestań patrzeć na KŚ i Elfy jak na ósmy cud świata tłumacząc wszystkie niepowodzenia, bo to właśnie przez Elfy KŚ ma najwięcej problemów.
  Odpowiedz
#39
Cinek napisał(a):A moją matkę, czy ojca, oraz miliony podróżnych nie interesuje to, że one się pieprzą na potęgę.
Ośmielę się postawić tezę, że pasażera o wiele bardziej interesuje, czy dojedzie, niż to, czy składy są ładne i estetyczne. Jaki to ma związek z "pieprzeniem się na potęgę", zostawiam jako zadanie domowe.
Sanity is overrated.
  Odpowiedz
#40
chlopiecdobicia, otóż to. Tabor nieważne czy stary czy nowy ma to do siebie że czasami się psuje, ale obowiązkiem przewoźnika jest dać coś w zamian w przypadku awarii. Pasażera nie interesuje że pociąg się zepsuł. On płacąc za bilet powinien mieć zapewniony przejazd. Jak komuś się gdzieś śpieszy to nie patrzy czy pojedzie Elfem, Flirtem czy plastikowym kiblem.
Brakiem rezerwy taborowej, KŚ pokazały że nie są przygotowane do misji jaką mają pełnić.
  Odpowiedz
#41
Linty Kolei Śląskich dla Tychów.


- Pociągi polskich producentów są awaryjne - mówili przedstawiciele Kolei Śląskich na rozprawie przed KIO. To jeden z powodów, dla których chcą kupić 14 używanych pociągów Lint produkcji Alstomu. Miałyby one wozić mieszkańców Tychów podczas przebudowy drogi krajowej nr 1.

Dalszy ciąg artykułu na portalu Rynek Kolejowy.
  Odpowiedz
#42
Ja im kibicuję i trzymam kciuki. Jeśli komisja się nie zgodzi wówczas czarny scenariusz o przetargach i odwoływaniu, odwoływaniu od odwołań oraz unieważnieniach będzie faktem - niestety. Tu chodzi o niezłą kaskę. Jeśli jednak ten czarny scenariusz się spełni to znowu w grudniu przy zmianie rozkładu jazdy w grudniu KŚ będzie miało znowu kłopot z taborem. I znowu będą dzierżawić szynobusy os naszych sąsiadów. ]->

[ Dodano: 2012-01-12, 22:56 ]
A oto artykuł dotyczący chyba nawet bezpośrednio tych szynobusów. ;-)
Zapraszam do lektury.
Jeśli masz pytania odnośnie GKW to napisz do nas na gg: 31183487 - odpowiemy na pytania Smile)
  Odpowiedz
#43
ET40 napisał(a):Pociągi polskich producentów są awaryjne

O świetna reklama dla PESY i innych Smile Widać KŚ z tymi firmami chcą mieć mało wspólnego. Tak to przynajmniej odczytuję.
Mój kolejowy kanał na YT: http://www.youtube.com/user/MMERLIN2

Moja strona kolejowa na FB: https://www.facebook.com/DamianTkolej
  Odpowiedz
#44
W KŚ są tylko Pesy i się sypią. Ale Newagu nie mają żadnego więc uogólnienie trochę nie na miejscu.

Cinek napisał(a):Jeśli jednak ten czarny scenariusz się spełni to znowu w grudniu przy zmianie rozkładu jazdy w grudniu KŚ będzie miało znowu kłopot z taborem.
I tak by miało. LINTy byłyby dostępne dopiero w połowie grudnia 2012, ale trzeba im jeszcze zrobić polonizację i dopuszczenie. Na tory wyjechałyby nie wcześniej jak w marcu/kwietniu 2013. Jest to wystarczająco odległy termin aby krajowi producenci wyprodukowali swoje pojazdy.

Słuszna przegrana w KIO:

Cytat:Koleje Śląskie przegrały w KIO. Nie mogą kupić pociągów

Krajowa Izba Odwoławcza uwzględnila odwołania Newagu i ZNTK Mińsk Mazowiecki i nakazała Kolejom Śląskim unieważnienie czynności kupna od Railconsult 14 dwuczłonowych spalinowych zespołów trakcyjnych. Polscy producenci twierdzili, że mogą sami dostarczyć pociągi w tej cenie - Teraz powiemy "Sprawdzam!" - zapowiada rzecznik KŚ.

O chęci dokonania zakupu bez przetargu Koleje Śląskie poinformowały w formie ogłoszenia o dobrowolnej przejrzystości ex ante. Zakup z tzw. wolnej ręki motywowały szczególnymi okolicznościami - krótkim czasem dostępności oferty włoskiej firmy Railconsult, oraz korzystną ceną. Czternaście dwuczłonowych spalinowych zespołów trakcyjnych miało kosztować 17 220 000 euro.

Newag SA i ZNTK Mińsk Mazowiecki wysłały odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej w sprawie procedury zakupu używanych pociągów spalinowych przez Koleje Śląskie bez przetargu. Obie firmy domagały się odwołania zamówienia. Wskazywały, że nie występują ani warunki korzystnej ceny, ani presji czasu, na które powoływawy się Koleje Śląskie. Przebieg rozprawy relacjonowaliśmy tutaj.

Koleje Śląskie: Teraz powiemy "sprawdzam!"

- Z pewnością mamy teraz do wyboru dwie drogi – skorzystać z drogi odwoławczej, lub rozpisać przetarg. Zarząd potrzebuje kilku dni na podjęcie tej decyzji - komentuje na gorąco Adam Warzecha, rzecznik Kolei Śląskich. - Jeżeli rozpiszemy przetarg, obawiamy się tego, co mówiliśmy wczoraj - że te pojazdy trafią do kolejnej firmy, która sprzeda nam je z marżą - powiedział "Rynkowi Kolejowemu"

- Z drugiej strony, możemy teraz powiedzieć „sprawdzam!”. Na rozprawie odwołujący się podnosili, że mają interes w odwoływaniu się, że rzeczywiście mogą dostarczyć pojazdy podobnej wartości w zbliżonej cenie, w tym samym okresie, i do tego nowe. Jeśli ogłosimy przetarg to wszyscy zobaczmy, czy tak jest w istocie - powiedział rzecznik.

Czy Koleje Śląskie zdążą w tej sytuacji na czas z zamówieniem pociągów do obsługi Tychów podczas remontu Drogi Krajowej nr 1 na początku 2013 roku? - Jak dotąd w każdej kryzysowej sytuacji w ten czy inny sposób sobie radziliśmy. Proszę w nas nie wątpić. To jest biznes, ten dzień może nie jest najciekawszy, ale w biznesie takie dni przeplatają się z lepszymi - zakończył Adam Warzecha.
http://www.rynek-kolejowy.pl/30114/Kole ... ciagow.htm
  Odpowiedz
#45
sphinx napisał(a):I tak by miało. LINTy byłyby dostępne dopiero w połowie grudnia 2012, ale trzeba im jeszcze zrobić polonizację i dopuszczenie. Na tory wyjechałyby nie wcześniej jak w marcu/kwietniu 2013. Jest to wystarczająco odległy termin aby krajowi producenci wyprodukowali swoje pojazdy.
Chyba nie wierzysz w to co piszesz :-P Przecież teraz zacznie się dopiero polskie piekło odwołania, unieważnienia, odwołanie od unieważnienia, unieważnienie odwołania itp. Chłopie żyjemy w Polsce. ;-) Nie wierzę też w dotrzymanie terminów. Wydaje mi się, że produkcja takiego szynobusa nie potrwa 3-4 miesięcy, bo jak znam życie to ustalenia przetargu zostaną w naszych warunkach wdrożone w życie dopiero koło sierpni lub września. Obym się bardzo mylił... ]-> A jak myślicie kiedy zostanie rozpisany przetarg i kiedy się skończy ? ;-D
KŚ może się odwołać od decyzji KIO...
Jeśli masz pytania odnośnie GKW to napisz do nas na gg: 31183487 - odpowiemy na pytania Smile)
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [WKD] Tabor WKD Virakocha 30 6 914 07.09.2016, 05:45
Ostatni post: masovian
  Ankieta na temat oceny usług Kolei Śląskich szymon23331 1 1 081 16.11.2015, 21:36
Ostatni post: kazio

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości