Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
FPKW
#1
NASZA KOLEJ


Kolejka powstała ponad 90 lat temu podczas pierwszej wojny światowej, jako wojskowa kolej polowa zaopatrująca front w żywność broń i amunicję. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości została wcielona w struktury nowopowstałych Polskich Kolei Państwowych w ramach których funkcjonowała do 2001 roku, kiedy to podjęto decyzję o jej likwidacji.

Zabytkową kolejkę uratowaliśmy przed złomowaniem my – czyli pasjonaci z Fundacji Polskich Kolei Wąskotorowych. Nie bez znaczenia jest tutaj wsparcie Starostwa Powiatowego w Rawie Mazowieckiej, gdyż to ono przejęło linię i tabor od PKP. Od 2002 roku nasza Fundacja jest pełnoprawnym operatorem Kolei Wąskotorowej Rogów- Rawa – Biała. W 2003 roku przywróciliśmy kursowanie turystycznych pociągów pasażerskich na zamówienie grup zorganizowanych i , jako nowość w stosunku do czasów PKP, uruchomiliśmy regularne kursy dostępne dla turystów indywidualnych.

pociag_z_peiksem

Od początku “nowego życia” kolejki postawiliśmy sobie za cel stworzenie pierwszej w Polsce kolei muzealnej prowadzonej przez hobbystów. Udało się. Dziś kolejka wozi turystów przyjeżdżających z okolicznych miast, innych województw, a także spoza granic naszego kraju. Na stację kolejki w Rogowie sprowadzany jest tabor ze zlikwidowanych wąskotorówek z całej Polski.

Dziś, po wielu latach społecznej pracy możemy się pochwalić największą w Polsce kolekcją zabytkowego taboru wąskotorowego zgromadzonego przez hobbystów. Nasza kolekcja jest jedną z największych w Europie. Stopniowo dokonujemy renowacji zgromadzonych przez nas eksponatów. Co roku, po długotrwałych i pieczołowitych remontach do ruchu wracają kolejne pojazdy. Wszystkie wyremontowane przez nas wagony i lokomotywy otrzymują oryginalne wyposażenie, malowanie i oznakowania sprzed wielu lat. Dotyczy to także napisu PKP na taborze, który nie jest już własnością tego przedsiębiorstwa.

Kilkuletni, bezinteresowny trud, jakim jest utrzymanie zabytkowej, liczącej blisko 50km linii kolei wąskotorowej wynagradzają odwiedzający nas turyści. Uśmiechy pasażerów podróżujących w starych wagonach i ich pozytywne oceny naszych dotychczasowych działań motywują nas do dalszych prac.

<!-- w --><a class="postlink" href="http://www.kolejrogowska.pl">www.kolejrogowska.pl</a><!-- w -->
Odpowiedz

#2
Historia
Wszystko zaczęło się mroźnej zimy ponad 90 lat temu, kiedy to dowództwo pruskiej armii zadecydowało o budowie wojskowej kolei polowej od stacji Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej w Rogowie ku linii frontu…

1915 – 1918

Podczas pierwszej wojny światowej, w grudniu 1914 r., w wyniku odrzucenia wojsk rosyjskich przez Ofensywę Brzezińską gen. Litzmanna, front niemiecko – rosyjski ustabilizował się na ponad pół roku wzdłuż rzek Bzury, Rawki i Pilicy. Aby usprawnić zaopatrzenie swoich wojsk, wraz z nadejściem odwilży, 28 lutego 1915 r., 22 REBK (Reserve Eisenbahn Kompanie) i trzy inne kompanie rozpoczęły budowę kolei polowej o szerokości toru 600 mm od stacji kolei normalnotorowej w Rogowie w kierunku wschodnim, ku linii frontu.

Do 22 marca 1915 r. wybudowano liczącą 48 km linię do Białej Rawskiej prowadzącą przez miasteczko Rawa Mazowiecka. Jednocześnie rozpoczęto budowę odgałęzienia z Rawy w stronę Nowego Miasta nad Pilicą. Zaplecze kolei znajdowało się na stacji stycznej z koleją normalnotorową w Rogowie. Wybudowano tutaj dużą, drewnianą parowozownię z 10 stanowiskami.

Parowozownia Rogów - 1915 r.

Parowozownia Rogów - 1915 r.

Eksploatowany tabor trakcyjny był typowy dla niemieckich kolei polowych. Były tu trzyosiowe parowozy podwójne, tzw. “Zwillingi” (niem.: bliźniak) i 4-osiowe parowozy określane typem HF (Brigadelokomotiven für Heeresfeldbahn). Te ostatnie pracowały z dużymi, 4-osiowymi tendrami, które, podobnie jak parowozy, były produkowane dla kolei wojskowych jako znormalizowany typ “Brigadetender”.

Latem 1915 r., w wyniku ofensywy niemieckiej, linia frontu przesunęła się na wschód poza Warszawę. W efekcie kolej straciła pierwotne znaczenie militarne, zaczęto natomiast wykorzystywać ją do wywozu płodów rolnych oraz drewna z okolicznych lasów. Wraz z przesunięciem frontu wstrzymano budowę odgałęzienia, które liczyło wówczas 20 km długości i kończyło się w miejscowości Żdżary, a wojska kolejowe zabrały część taboru na inne nowo budowane koleje polowe. W ten sposób linia ta stała się koleją użytku publicznego; już w 1917 r., a więc jeszcze w czasie wojny, wprowadzono planowy ruch pociągów osobowych z Rogowa do Białej Rawskiej.


1919 – 1954

Odrodzenie się państwowości polskiej nie nastąpiło jednego dnia, lecz było procesem trwającym przez cały rok 1918. Zachowane materiały źródłowe pośrednio wskazują, iż w tym czasie administrację nad linią Rogów – Biała Rawska przejęła Kolej Warszawsko-Wiedeńska, a nad odgałęzieniem Rawa – Żdżary Starostwo Powiatowe w Rawie Mazowieckiej. Od 1919 r. eksploatację prowadziła Dyrekcja Kolei Państwowych w Warszawie. Wówczas odgałęzienie do Żdżar miało status bocznicy. W 1921 r. na odgałęzieniu tym nie prowadzono już ruchu, najprawdopodobniej w tym czasie linia ta została zamknięta i wkrótce rozebrana.

Mapa z 1923 roku z widocznym odgałęzieniem w kierunku Żdżar.

Mapa z 1923 roku z widocznym odgałęzieniem w kierunku Żdżar.

Mosty i przepusty wybudowane przez wojska niemieckie w czasie powstawania kolei polowej były wykonane z drewnianych bali, których żywotność była ograniczona. Dlatego też w 1928 r. na km 30,6 (za Rawą Maz.) wzniesiono okazały nitowany stalowy most łukowy o długości 20,4 m. Natomiast w 1935 r. na km 24,0 (przed Boguszycami) wybudowano most stalowy o prostej konstrukcji belkowej z jazdą górą, mierzący 14 m długości.

W latach 20. ruch obsługiwano dwoma obiegami pociągów mieszanych, tj. składów osobowych, do których dołączano wagony towarowe. Typowy wówczas pociąg był prowadzony 4-osiowym parowozem HF i zestawiony z dwóch wagonów osobowych, wagonu bagażowego i przeciętnie 4 wagonów towarowych. Znaczną część przewozów towarowych stanowił węgiel kamienny, a oprócz tego wożono płody rolne (zboże i ziemniaki), nawozy sztuczne, cement i kamień.


Pruski, wojskowy parowóz HF z pociągiem osobowym - okres międzywojenny.

Kolej Rogowska była budowana przez wojska kolejowe pospiesznie i prowizorycznie, a jej nawierzchnia była ułożona z lekkich szyn na stalowych podkładach, tzw. przęseł patentowych. Standard taki zakładał szybką budowę i krótkotrwałe użytkowanie jako środek transportu na zapleczu frontu i nie był przewidziany do wieloletniej eksploatacji w ruchu publicznym. Jednak w 1949 r., po ponad 30 latach od chwili wybudowania, całość linii wraz z układami stacyjnymi była nadal ułożona z najlżejszych dopuszczalnych dla trakcji parowej szyn typu h70 położonych na stalowych podkładach.

Wynikało to z faktu, iż już na przełomie lat 20. i 30. zakładano przekucie całej kolei na standardowy prześwit toru 750 mm i zaniechano jakichkolwiek inwestycji w nawierzchnię. Jednak kryzys lat 30. i późniejszy wybuch wojny uniemożliwiły realizację tych planów. Można sądzić, że po wieloletniej eksploatacji stan torowiska był katastrofalny, dlatego na początku lat 50. służba drogowa była zmuszona rozpocząć wymianę nawierzchni, stosując cięższe szyny. W Rogowie w 1950 r. wybudowano murowaną parowozownię, której obrys w połowie obejmował dotychczas istniejącą drewnianą parowozownię.

Parowozy Px48 były po przekuciu podstawowymi pojazdami trakcyjnymi na kolejce. Stacja Rawa - lata 50-te XX w.

Parowozy Px48 były po przekuciu podstawowymi pojazdami trakcyjnymi na kolejce.Stacja Rawa - lata 50-te XX w.

W 1954 r. przystąpiono do przekucia, a zważywszy na zakres prac, obejmujący wymianę niemal wszystkich podkładów i szyn, właściwie do budowy nowego torowiska. W ramach przygotowań wzdłuż całej linii rozłożono nowy materiał torowy – szyny, podkłady, haki i inne akcesoria torowe. 23 sierpnia całkowicie zamknięto ruch na kolei i wszyscy pracownicy torowi, wraz z przydzielonymi robotnikami z PRK Warszawa, przystąpili do wymiany torowiska. Dzięki dużemu zaangażowaniu, już po pięciu dniach, 28 sierpnia, do Rawy ruszył pierwszy pociąg po torze 750 mm a następnego dnia do Białej.

W czasie przekuwania pozostali pracownicy kolejki dokonywali załadunku i wysyłki taboru na tor 600 mm, i rozładunku przybyłego taboru na tor 750 mm. Zmiana szerokości toru pozwoliła na wprowadzenie do ruchu nowych, silniejszych lokomotyw i dysponujących większą ładownością wagonów towarowych. W grudniu 1954 r. wprost z fabryki w Chrzanowie przybyły do Rogowa 3 pierwsze parowozy serii Px48.


1955 – 2001

Na Kolei Rogowskiej dominował przewóz ładunków przychodzących z sieci normalnotorowej, które na stacji stycznej w Rogowie przeładowywano następnie do wagonów wąskotorowych. Aby wyeliminować kosztowny i kłopotliwy przeładunek, w 1968 r. rozpoczęto przygotowania do wprowadzenia do ruchu wagonów transporterów, tj. specjalnych niskich platform dostosowanych do przewozu całych wagonów normalnotorowych.

Na stacji stycznej w Rogowie zbudowano specjalną zapadnię służącą do załadunku wagonów normalnotorowych na transportery. W latach 70. przeprowadzono wymianę parku taborowego, zarówno trakcyjnego jak i wagonowego. Począwszy od 1974 r. zaczęły przybywać prosto z fabryki spalinowe lokomotywy produkcji rumuńskiej serii Lxd2. Już rok później było 6 lokomotyw tego typu, wówczas też ostatecznie wycofano trakcję parową.


Lata siedemdziesiąte były też okresem największych przewozów towarowych w dziejach Rogowskiej Kolei Dojazdowej. Niestety, stan ten nie trwał długo i już pod koniec dekady zaczęły one szybko spadać.

Na przełomie 2000 i 2001 r. znacznie ograniczono ruch pociągów osobowych i ostatecznie ruch pasażerski zamknięto 9 czerwca 2001 r. Pociągi towarowe kursowały do końca września 2001 roku.


2001 – obecnie

W grudniu 2001 r. Powiat Rawski wraz z Fundacją Polskich Kolei Wąskotorowych wystąpił do PKP z wnioskiem o przejęcie zamkniętej kolei. Oficjalne przekazanie Kolei Rogowskiej Powiatowi nastąpiło po blisko roku, w październiku 2002 r. Od tego czasu Fundacja sprawuje opiekę nad koleją i gromadzi na stacji w Rogowie zabytkowy tabor kolejowy sprowadzany z różnych likwidowanych kolei w Polsce. Już dziś, obok Muzeum Kolejnictwa w Sochaczewie, jest to najliczniejsza kolekcja w Polsce.

Stacja Rogów Towarowy Wąsk. szczyci się dziś jedną z najciekawszych kolekcji taboru wąskotorowego w Europie.

Stacja Rogów Towarowy Wąsk. szczyci się dziś jedną z najciekawszych kolekcji taboru wąskotorowego w Europie.

Do końca 2004 r. Fundacja sprowadziła kilkadziesiąt jednostek taboru, w tym 2 parowozy, 5 lokomotyw spalinowych, 2 wagony motorowe i 5 osobowych. Większość egzemplarzy to unikaty uratowane wręcz “spod palnika”. Stopniowo jest prowadzona ich pracochłonna renowacja a większość prac na kolejce wykonują wolontariusze – ludzie którzy poświęcając kolejce wolny czas realizują swoją pasję.

Dziś kolejka jest pierwszą i jedyną w województwie łódzkim koleją muzealną. Pasjonaci dokładają wszelkich starań by wszystkie wagony i lokomotywy jeździły w historycznym malowaniu, a obsługa pociągu w odpowiednim umundurowaniu. Ta dbałość o szczegóły sprawia że podróżując kolejką można poczuć się jak nasi dziadkowie zapewne nierzadko korzystający z tego typu środków transportu przed wielu wielu laty…

<!-- w --><a class="postlink" href="http://www.fpkw.pl">www.fpkw.pl</a><!-- w -->
Odpowiedz

#3
Tabor spotykany na szlaku Kolei Rogowskiej zmieniał się w ciągu lat. Oto krótki opis tego, co u nas jeździło lub jeździ.

Do lat pięćdziesiątych królowały tu poniemieckie parowozy i wagony z pierwszej wojny światowej, które po przekuciu kolei na rozstaw 750 mm zostały wyparte przez nowe konstrukcje z polskich fabryk. W latach siedemdziesiątych pojawiły się transportery i rumuńskie lokomotywy spalinowe, zaś pod koniec lat osiemdziesiątych nowe, również rumuńskie, wagony osobowe.

W każdym momencie dziejów tabor naszej kolei był więc w pełni typowy dla wąskotorówek PKP danego okresu. Nie było tu nigdy rzadkich serii parowozów, czy też nietypowych wagonów motorowych.

Zmiany nastąpiły po pojawieniu się w 2002 roku na kolejce nowego gospodarza – Fundacji Polskich Kolei Wąskotorowych. Rozpoczęła się wówczas trwająca kilka lat akcja sprowadzania zagrożonego pocięciem na złom ciekawego taboru z likwidowanych na terenie całego kraju kolejek wąskotorowych. W rezultacie obecnie na stacji w Rogowie znajduje się jeden z największych zbiorów zabytkowego taboru wąskotorowego w kraju.


Lokomotywy i wagony motorowe

Pierwszymi lokomotywami na Kolei Wąskotorowej Rogów-Rawa-Biała były parowozy HF. Wiadomo, że była wśród nich co najmniej jedna maszyna pięcioosiowa.

W 1954 roku, przy okazji przekuwania kolei na szerokość 750 mm, wszystkie HF zostały zastąpione przez przybyłe z fabryki w Chrzanowie, nowe parowozy serii Px48, które zmonopolizowały obsługę pociągów na kolejce aż do roku 1974.

W tymże roku z Rumunii dotarły pierwsze lokomotywy spalinowe serii Lxd2. Bardzo szybko wyparły one z ruchu parowozy pozostając jedynymi pojazdami trakcyjnymi stacjonującymi w WMD Rogów. Ze względu na duże natężenie ruchu, w 1983 roku na kolejkę przysłano jeszcze cztery lokomotywy tego typu.

Wraz ze spadającymi przewozami, malało także zapotrzebowanie na lokomotywy i kiedy w 2002 roku do Rogowa zawitała Fundacja, udało się uruchomić zaledwie dwie z nich. Charakter pociągów turystycznych wymagał jednak posiadania również lokomotyw mniejszych, zużywających mniej paliwa i temu zadaniu służą trzy sprowadzone z cukrowni "Dobre" i "Nowy Staw" a pochodzące pierwotnie z PKP lokomotywy serii Lyd1 o mocy 150KM. Manewry zaś najczęściej prowadzi się, również pochodzącą z cukrowni "Dobre", lokomotywką 2WLs40-940, zwaną potocznie "pszczółką".

Oprócz nich na kolejkę ściągnięto jeszcze trzy wagony motorowe: MBd1-133, MBxd1-203 i PKS-M1 (samo podwozie), których jednak jak dotąd, ze względu na zakres koniecznych prac, nie uruchomiono.


Wagony osobowe

W początkowym okresie istnienia kolejki dominowały na niej proste wagony osobowe przebudowane z krytych wagonów towarowych. Z czasem przybywały bardziej komfortowe wagony budowane fabrycznie jako osobowe.

Po przekuciu dotychczas używane wagony przekazano do Myszyńca i Mławy, zostały one zastąpione wagonami modernizowanymi wówczas w ZNTK Opole oraz jednym fabrycznie nowym typu 1Aw pochodzącym z Państwowej Fabryki Wagonów w Świdnicy.

W 1960 roku pojawiły się u nas cztery wagony typu 3Aw pochodzące z wrocławskiego Pafawagu. W 1968 zostały one przesłane do Ełku.

W 1972 roku przybyły z Piotrkowa Trybunalskiego kolejne cztery wagony 1Aw. Wagony tego typu stanowiły odtąd jedyny typ wagonu osobowego eksploatowanego na Rogowskiej Kolei Dojazdowej.

Sytuacja zmieniła się w roku 1988 kiedy to do Rogowa przysłano cztery nowe wagony typu A20DP z rumuńskich zakładów FAUR. W pełni zaspokoiły one potrzeby niewielkiego już wówczas ruchu pasażerskiego zatem stare wagony 1Aw zostały skasowane. Zagłada ominęła tylko jeden egzemplarz (Bxhpi 1647), przebudowany na wagon ratunkowy.

Oprócz wagonów rumuńskich, Rogowska Kolej Dojazdowa posiadała od 1997 r. dwa wagony otwarte, tzw. letniaki używane wówczas wyłącznie w pociągach wycieczkowych.

Po 2002 roku na kolejkę ściągnięto z różnych zakątków kraju cztery wagony 1Aw, z których jeden (Bxhpi 1685) został wyremontowany i cieszy się dużą popularnością wśród turystów. Oprócz tego, z przebudowanego krytego wagonu towarowego, uzyskano jeszcze jeden wagon letniak.

Kolejka posiada również jeden wagon typu 3Aw, sprowadzony z Gniezna, jednak jest on w fatalnym stanie i w chwili obecnej nadaje się tylko do generalnego remontu.


Wagony towarowe

Podobnie jak inne rodzaje taboru, także wagony towarowe były w pierwszym okresie istnienia kolejki typowe dla niemieckich kolei polowych. Najliczniej reprezentowane były tak zwane Brigadewagen czyli otwarte wagony o małej nośności, posiadające cztery osie w celu zminimalizowania oddziaływania na tor.

W momencie przekuwania kolei na tor o szerokości 750 milimetrów wprowadzono nowe wagony o większej nośności. Były to konstrukcje znormalizowane, mogące unieść 15 ton ładunku. Ich kariera na kolejce dobiegła końca na przełomie lat 60/70 i od tamtej pory część z nich używano w charakterze wagonów gospodarczych, część została pocięta na złom, zaś reszta stała i niszczała na stacji.

W 1968 roku w Rogowie pojawiły się wagony-transportery, które zrewolucjonizowały przewóz towarów i de facto umożliwiły naszej kolei dotrwanie do dziś. Aby umożliwić ich załadunek, w Rogowie zbudowano specjalną rampę. Niedobór transporterów spowodował, że na stacji w Rawie Mazowieckiej zbudowano odcinek toru normalnego wraz z drugą rampą transporterową umożliwiając tym samym rozładunek wagonów towarowych bez blokowania potrzebnych gdzie indziej transporterów.

Po przejściu kolei pod zarząd FPKW, zaczęto na nią ściągać zabytkowe wagony z różnych miejsc Polski. Między innymi została u nas stworzona kolekcja taboru kolei cukrowniczych (niektóre z tych wagonów pochodzą jeszcze z końca XIX wieku) .


Pojazdy specjalne

Oprócz zwykłych lokomotyw i wagonów, kolej potrzebuje też do swojego istnienia pewnej ilości pojazdów przeznaczonych do wykonywania nietypowych zadań. Są to zwykle pojazdy bardzo ciekawe, budowane w nielicznych egzemplarzach i nierzadko bardzo stare.

Dobrym przykładem są pługi odśnieżne. Na stacji w Rogowie można obecnie zobaczyć trzy egzemplarze, pochodzące z różnych epok i różniące się konstrukcją.

Odrębną kategorię reprezentują drezyny. Dawniej do celów inspekcyjnych czy do przewożenia brygad torowych na miejsce pracy używano drezyn ręcznych zastąpionych później przez drezyny motorowe. Do przewozu narzędzi, czy też ładunków w obrębie stacji (dawniej także na szlaku) służą wózki ręczne.

Ciekawostką jest wagon-cysterna służący niegdyś na Gdańskich KD do polewania torów środkiem chwastobójczym.

<!-- w --><a class="postlink" href="http://www.kolejrogowska.pl">www.kolejrogowska.pl</a><!-- w -->

[ Dodano: 2010-06-13, 15:40 ]
Podyskutujmy o Rogowskiej kolejceSmile
Odpowiedz

#4
Rogowskiej Wąskotorówce marzy się planowy ruch...

Cytat:Opiekujący się rogowską wąskotorówką hobbyści przekonują, że linia może służyć nie tylko turystom, ale też mieszkańcom regionu. Postulują powrót rozkładowych pociągów pasażerskich i chcą, aby linię uwzględniono w wojewódzkim planie transportowym. Stanowisko Fundacji Polskich Kolei Wąskotorowych poparły lokalne samorządy.

Cały artykuł na RK

Pomysł ciekawy, ale czy realny?
Śmigielska Wąskotorówka się wyłożyła na takich próbach, Średzka też - oczywiście mówię w uproszczeniu bo w obu przypadkach kwestii było więcej.
Ale Gryficka dała radę po renowacji i przewiozła 150 tyś osób w sezonie turystycznym. Może lepiej się na tym skupić?

Swoją drogą gratuluję urodzin - tylko co Wam zaśpiewać? Sto lat już macie to może Dwieście :-)?

To ode mnie...

Dwieście lat, dwieście lat, niech żyją, żyją nam...

NIECH ŻYJĄ NAM :-)

Pozdrawiam
sm31-131
Odpowiedz

#5
Kwestią podstawową i główną jest-kto ma za to zapłacić. Gryficka KD to inna bajka, bo nad morze jadą latem tłumy, a do Białej Rawskiej już niekoniecznie.
Po pierwsze, wolę pić wódkę niż pisać wiersze.
PL-KSL
Odpowiedz

#6
sm31-131 napisał(a):Śmigielska Wąskotorówka się wyłożyła na takich próbach, Średzka też - oczywiście mówię w uproszczeniu bo w obu przypadkach kwestii było więcej.
Ale Gryficka dała radę po renowacji i przewiozła 150 tyś osób w sezonie turystycznym. Może lepiej się na tym skupić?

Średzka czy Śmiegielska? Nie wiem jak było w Śmiglu, ale w Środzie jak sięgam pamięcią to od parunastu lat jest utrzymywany tylko ruch turystyczny. W Gryficach podobnie. Nie bardzo rozumiem analogie do pomysłu FPKW, który jak rozumiem zakłada codzienne, regularne pociągi zapewniające dojazd do pracy czy szkoły. Bardziej właściwe byłoby porównanie do Pleszewskiej Kolei Lokalnej
Odpowiedz

#7
Oooo, właśnie. Kilkanaście lat temu(około 15) widziałem Średzką kolejkę po raz pierwszy.
I właśnie z tych czasów pamiętam jak do Zaniemyśla w ruchu planowym jechała kilkadziesiąt minut a w ruchu turystycznym 2,5 godziny ;-D. Średzka miała wtedy bodajże już tylko dwie albo trzy pary - rano i po południu - właśnie dla tych co dojeżdżali do pracy do Środy - przypuszczam że większość jechała wtedy do cukrowni w Środzie. Średzka jak sam zauważyłeś ostatnio jeździła już tylko turystycznie - teraz w ogóle nie jeździ.
Śmigielska trzymała się trochę lepiej bo od 2002 do 2009 roku. Jeździła w ruchu planowym ze względu na ludzi dojeżdżających do pracy(skomunikowanie z linią normalnotorową) oraz uczniów dojeżdżających do szkół(Nietążkowo, Śmigiel, Stare Bojanowo).
Planowano także dodatkowe przejazdy w dni "targowe" - mówię poważnie :-). Były plany aby w czwartki i soboty były dodatkowe kursy dla ludzi chcących dojeżdżać na targ po zakupy zwłaszcza że w soboty od pewnego momentu Śmigielska nie jeździła. W 2011 Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych wycofało się z prowadzenia Śmigielskiej Kolei Dojazdowej, wszystko przejął Zarząd Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Śmiglu i pomimo skomunikowania z linią normalnotorową w Starym Bojanowie nawet przejazdy turystyczne ostatnio tam kuleją.
Pleszewska też miała ostatnio kilkuletnią przerwę - nawet nie wiedziałem że wróciła w maju tego roku, i od razu ostro 7 par w dni robocze i 4 w weekend. Jest już rozkład do końca sierpnia zobaczymy jak podsumują rok. I nawet z PR się dogadali co do sprzedaży biletów :-).

Pozdrawiam
sm31-131
Odpowiedz

#8
Mimo wszystko cały czas nie widzę analogii do pomysłu FPKW. Zawieszenie ruchu na Średzkiej było spowodowane ogólnymi likwidacjami na PKP po '89 a przykład Śmigielskiej też nie jest zbyt trafiony - jak zrozumiałem w Rogowie kursy miałyby być dotowane przez samorząd a i prezes coś wspominał o ewentualnych dotacjach w celu modernizacji taboru.

sm31-131 napisał(a):Pleszewska też miała ostatnio kilkuletnią przerwę - nawet nie wiedziałem że wróciła w maju tego roku, i od razu ostro 7 par w dni robocze i 4 w weekend. Jest już rozkład do końca sierpnia zobaczymy jak podsumują rok. I nawet z PR się dogadali co do sprzedaży biletów :-).

Ruszyli ostro ale co cieszy jest frekwencja - podobnie nie było jeszcze kursu, w którym frekwencja wynosiła by 0%
Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości

Polskie tłumaczenie © 2007-2024 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2024 Melroy van den Berg.