Forum Kolejowe - dla fanów i miłośników kolei
Kraków Główny - Wersja do druku

+- Forum Kolejowe - dla fanów i miłośników kolei (https://www.forumkolejowe.pl)
+-- Dział: TECHNICZNA STRONA KOLEI (https://www.forumkolejowe.pl/forumdisplay.php?fid=95)
+--- Dział: DWORCE, STACJE I PRZYSTANKI KOLEJOWE (https://www.forumkolejowe.pl/forumdisplay.php?fid=13)
+--- Wątek: Kraków Główny (/showthread.php?tid=3397)



Kraków Główny - kebeka - 29.04.2013

Witam
W nocy z niedzieli na poniedziałek kiedy razem z Adamsem i Miką odprawiliśmy resztę ekipy, udaliśmy się na dworzec Kraków Główny koło 2 w nocy w oczekiwaniu na pierwsze Regio do Katowic. Gdy przyjechaliśmy na dworzec, udaliśmy się po jakąś kawę na rozgrzanie zaczepił nas starszy pan. Spytał się nas gdzie może kupić bilet bo chciał by jechać do Warszawy ale nie może znaleźć kasy biletowej i mówi że został wyrzucony z poczekalni. Wytłumaczyliśmy mu gdzie ona jest ale w końcu powiedzieliśmy mu że pójdziemy z nim bo i tak nie mieliśmy co robić. Po zakupieniu biletu na pociąg który ruszał o 04:21 udaliśmy się na poczekalnie. Po wejściu do poczekalni od razu podszedł do nas(właściwie do do tego pana) ochroniarz z zamiarem wyrzucenia go z dworca po raz kolejny! Co sam nam powiedział. Zaczęliśmy się z nim wykłócać że nie ma prawa wyrzucić tego starszego pana ponieważ jest on podróżnym. Ochroniarz powiedział że ten pan już tu krąży od kilku dni i ma wyjść. Starszy pan pokazał bilet jako dowód na to że jest podróżnym. Ale ochroniarz dalej trzymał swego i powiedział że teraz kupił bilet a za kilka godzin go odda w kasie. W końcu odpuścił.

Postanowiłem że tego tak nie zostawię i napiszę skargę do firmy ochroniarskiej i do właściciela dworca. Co sądzicie o takiej sytuacji ?


- rustsaltz - 29.04.2013

Do UTKu z tym. A ja bym jeszcze do przewoźnika napisał i sprawdził jak zareaguje Wink


- loony - 29.04.2013

Nie wiem jak to tam wygląda, ale już jakiś czas temu bejostwo znalazło sposób na legalny nocleg na dworcu - kupują bilet na poranny pociąg, a skoro mają bilet to mogą przebywać w poczekalni. Rano go oddają i luz. A policja i ochrona rozkłada ręce.

Ale jeśli gość faktycznie kupił z Krakowa do Wawy (co nie kosztuje mało), to raczej byle menelem nie był. W każdym razie, jeśli podróżny ma bilet, to ochroniarz może mu co najwayżej naskoczyć.


- Mika - 29.04.2013

@loony, faktycznie, menele może i kupują, ale nie kupują biletów za 60 złotych!
loony napisał(a):to ochroniarz może mu co najwayżej naskoczyć.
... Fakt. Naskoczył, ale na nas i na tego dziadka.
@rustsaltz, jakim celem do przewoźnika? (domyślam się, ale uzasadnij i podaj argumenty /krótko mówiąc - może podsuniesz jakieś ciekawe rzeczy które będzie można wykorzystać przeciw/ :-) )

Mogę dodać, że zachowanie tego pseudoochroniarza było karygodne.
Nie mówiąc o braku empatii, to nawet gdy zobaczył, że bilet został wystawiony kilka minut wcześniej dalej się rzucał...

Kończąc, na pochwałę zasługuje zachowanie innego podróżnego który zadeklarował się zająć dziadkiem jadąc tym samym pociągiem.

*dziadkiem - określenie nie ma mieć jakiegokolwiek wydźwięku pejoratywnego. :-)



- rustsaltz - 29.04.2013

Mika napisał(a):@rustsaltz, jakim celem do przewoźnika?
Perfidne podpier... WRÓĆ! doniesienie, że ochroniarz odstrasza klienta. Tutaj można delikatnie zasugerować, że pracuje dla konkurencji Tongue


- Mika - 29.04.2013

No, że odstrasza i nie szanuje to fakt. Tylko chodzi o to, że przewoźnik tego ochroniarza nie zatrudnił. Ten ochroniarz (nie znamy imienia, nazwiska czy numeru 'identyfikacyjnego') jest zatrudniony przez Juventusa, który z kolei wygrał przetarg od zarządcy dworca.

Krótko mówiąc - sprzeciwiamy się zeszmacaniu ludzi, pasażerów przez cwaniaków w błyszczących kamizelkach. Więc... czy jest jakaś szansa, aby ktoś za zaistniała sytuację odpowiedział?


- Adams - 30.04.2013

Takie zachowania są spowodowane konkurencją na rynku firm ochroniarskich, przez co nie patrzy się na jakość, tylko na cenę. Niemal żadna globalna firma ochroniarska nie posiada odpowiednio wyszkolonych ludzi do pracy w takim miejscu jak dworzec kolejowy. Sytuacja której byliśmy światkami pokazuje że osoby tam zatrudnione, to zwykłe cwaniaki, którym najlepiej się wyżyć na tym najsłabszym. Najprościej jest według tych panów wyrzucić z holu kasowego starszą osobę, bo jest bezbronna, natomiast na peronach i wokół dworca, gdzie istnieje większe zagrożenie choćby ze strony złodziei żadnego ochroniarza nie było, bo ci panowie się takich osób po prostu boją, a nie wykluczone że może nawet mają z nimi jakieś układy.

Oczywiście podpisuję się pod opiniami przedmówców, żeby napisać skargę gdzie się da i sprawę nagłośnić. Może zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencje ze strony firmy ochroniarskiej żeby na przyszłość się zastanowiła nad tym kogo zatrudnia, bo jestem przekonany że sytuacja której byliśmy świadkami nie jest jednostkowa, tylko zdarza się na co dzień. Podpiszę się pod taką skargą obiema rękami.


- rustsaltz - 30.04.2013

Mika napisał(a):Tylko chodzi o to, że przewoźnik tego ochroniarza nie zatrudnił.
Ale jeżeli u przewoźnika ktoś ma trochę jaj to zabuldoczy się u zarządcy dworca.

Cytat: Ten ochroniarz (nie znamy imienia, nazwiska czy numeru 'identyfikacyjnego')
W razie czego i tak pierwszy po pieniądzach ma dowódca, a potem niech sobie szukają Wink

Ja to bym jeszcze do samego Juventusa napisał z pytaniem, czy wszędzie tak traktują ludzi Wink. Oczywiście trzeba pisać w tonie nieco bezczelnym i przejaskrawiać.


- Adams - 30.04.2013

rustsaltz napisał(a):Ja to bym jeszcze do samego Juventusa napisał z pytaniem, czy wszędzie tak traktują ludzi Wink.

Dziś się nieoficjalnie dowiedziałem, że firma "Juventus" otrzymała wypowiedzenie z usługi ochrony dworca, zaledwie po dwóch miesiącach "działalności" i został ogłoszony przetarg na tą usługę, więc chyba coś musiało być na rzeczy.


- Mika - 01.05.2013

Jest rozpisany przetarg na usługi ochroniarskie od 01. lipca 2013 roku na dworce na obszarze całego kraju w tym Kraków.
http://www.pkp.pl/node/6587


- giroo - 06.08.2013

A wszystko przez bezdomnych których tak strasznie chcą się pozbyć z dworców Smile Juventus to jak widać respektował chyba aż nadto.