Forum Kolejowe - dla fanów i miłośników kolei
PIC dalej majstruje przy biletach - Wersja do druku

+- Forum Kolejowe - dla fanów i miłośników kolei (https://www.forumkolejowe.pl)
+-- Dział: PRZEWOZY PASAŻERSKIE I TOWAROWE (https://www.forumkolejowe.pl/forum-94.html)
+--- Dział: KOLEJ DALEKOBIEŻNA (https://www.forumkolejowe.pl/forum-5.html)
+--- Wątek: PIC dalej majstruje przy biletach (/thread-3273.html)

Strony: 1 2 3


PIC dalej majstruje przy biletach - loony - 21.03.2013

DGP dotarł do założeń zmian w taryfie zaplanowanych na 2013 i 2014 r., zanim na tory wyjadą zamówione przez PKP Intercity pociągi Pendolino. – Plan jest taki, że od połowy 2014 r. ceny biletów będą ustalane w systemie relacyjnym, a nie kilometrowym. Stawki mają zależeć od popytu, a nie długości trasy – wyjaśnia Marcin Celejewski z zarządu PKP Intercity.
Całość: http://forsal.pl/artykuly/691334,pkp_in ... trasy.html

Będzie rewolucja?


- pitagoras23 - 21.03.2013

Nie podoba mi się ten pomysł. To taka dyskryminacja pasażerów. Ciekawe, jak będą ustalane te prestiżowe odcinki sieci kolejowej. Ogólnie popularność zależy też od ilości połączeń i ich kategorii. Jeżeli jeżdżą same kwalifikowane to pewnie sporo osób z grubszym portfelem jeździ taką linią.
Poza tym przejazd za kilometr obowiązuje od bardzo dawna, sprawdza się dobrze, więc po co kombinować na siłę? Poczekajmy, jaki rezulatat przyniesie wprowadzony 2 dni temu system.


- KlimaT - 21.03.2013

Fakt. Nie mam zamiaru płacić więcej za to, że nie mogę jechać innym pociągiem, podobnie jak inni ludzie.


- Dudzio - 21.03.2013

To o ile będą droższe bilety na Łódź-Warszawa w porównaniu do reszty kraju? :o


- endrju - 21.03.2013

pitagoras23, bez przesady. Jaka dyskryminacja? Jak busiarze wożą po różnych liniach za różne stawki to okej, jak linie lotnicze robią podobnie to też okej, ale jak coś podobnego chce wprowadzić przewoźnik kolejowy to już wielki krzyk...

Daleki jestem od uważania, że na kolei cokolwiek się sprawdzało. Prosta taryfa kilometrowa może i była przejrzysta, ale ciągle brakuje jej elastyczności. Wprowadzenie nowych zasad powinno wpłynąć pozytywnie na działalność spółek kolejowych.

Aha i jeszcze jedno - przypominam, że niedościgniony wzór komunikacyjny na tym forum - PolskiBus - ma właśnie taryfę relacyjną...


- Ariel Ciechańsk - 21.03.2013

endrju napisał(a):Aha i jeszcze jedno - przypominam, że niedościgniony wzór komunikacyjny na tym forum - PolskiBus - ma właśnie taryfę relacyjną...

Jak i wiele linii lotniczych. Zresztą wszelkie ulgi typu SPAR DAY czy SPAR NIGHT działają na podobnej zasadzie.


- klemenko - 21.03.2013

W DB taryfa "lotnicza" to żadna nowość. To dość logiczne, że mniej obłożone pociągi będą tańsze - ale podejrzewam, że sprowadzi się to tylko do znaczącej podwyżki za popularniejsze połączenia, bez żadnych obniżek.


- Barciur - 21.03.2013

W Stanach jest to popyt i wychodzą takie cyrki jak tu:

[Obrazek: qjkyUw6m.png]
Dystans: 150 km. ACELA Express to pociąg ekspresowy biznesowy, więc cena zawsze wyższa, ale Northeast Regional jedzie z Bostonu do Waszyngtonu, a Keystone jedzie z Harrisburga do Nowego Jorku, więc ceny są różne, bo AMTRAK nie chce pasażerów z PHL do NYP na Northeast Regionals, ale na niektórych są wolne miejsca więc jest taniej, tak jak tutaj.. bo w godzinach porannego szczytu, więc ludzie ze wschodu Filadelfii jeżdżą do pracy w Nowym Jorku, więć Keystone jest droższy od NE Regional Big Grin A po południu na odwrót, Keystone będzie zawsze $51 a NE Regional drożej.. po prostu duuużo mieszania :nuts:

Z drugiej strony, z mojego miasteczka (Lancaster na Keystone line) można pojechać tym samym Keystone, który z Filadelfii kosztuje $51 (standardowo, bo np na tym screenie ze względu na to, że jest na za kilka dni i pewnie mocno zarezerwowany, już niektóre $88 kosztują :lol: ) ZAWSZE za $51, bez różnicy na kiedy rezerwujesz. Bo pod ten rynek Keystone jest robiony. Ode mnie do Filadelfii jest 115 km, a cena za ten dystans to $16. Z Filadelfii do Nowego Jorku jest 150 i zaczyna się od minimum $50. Megabusem można jechać czasem za dolara nawet :lol:

Jak się kupi z Filadelfii z wyprzedzeniem 2-tygodniowym to jest 25% taniej (tylko na tych trasach, w pociągu NE Regional) - więc za $36 można zarezerwować, ale na takich trasach to ciężko oczekiwać, że wszyscy będą mogli wiedzieć dokładnie w który dzień i o jakiej godzinie będą jechać.

W drugą stronę jednak do Pittsburgha jest 460 km i jaka cena? $50 Smile

Do czego zmierza ten mój post? Do przedstawienia, jak bardzo można zamotać w takich biletach. Nie mam pojęcia jak to działa w DB, ale widzę jak tutaj i jak sobie pomyślę o tym, jak PKP chciałby to zrobić, to mnie skręca ;-D


- pitagoras23 - 21.03.2013

endrju, busy czy linie lotnicze (poza LOTem) to jednak prywaciarze więc sami narzucają sobie stawki. PKP Intercity to póki co przewoźnik krajowy i tak jak PKS powinien jedną równą stawkę dla wszystkich. Może sobie zmieniać ceny zależne od klasy pociągu, ale nie żeby jeszcze zmieniać je w zależności od linii. Bo teraz przykładowo ktoś będzie jechał Ex ze Szczecina do Poznania i zapłaci XX złotych, a ktoś pojedzie Ex z Poznania do Warszawy i zapłaci 2XX złotych a pojedzie taki samymi wagonami w tym samym standardzie. Więc tutaj dyskryminacja w jakimś stopniu występuje.


- Ariel Ciechańsk - 21.03.2013

pitagoras23 napisał(a):KP Intercity to póki co przewoźnik krajowy i tak jak PKS powinien jedną równą stawkę dla wszystkich.

A gdzie masz jednakową stawkę dla wszystkich w PKS?? Bo, według mojej wiedzy to jest sporo ponad setka firm, w dużej mierze sprywatyzowanych i każda z odrębną polityką cenowo-taryfową. Jak równać to równać na całego i wywalić np. Bilet Podróżnika, bo to też dyskryminacja, że jadąc w weekend płacisz mniej niż w tygodniu. Zlikiwdować też wszystkie taryfy Wcześniej taniej, oferty typu SPAR Night i SPAR Day, a także CD Most (no bo czemu bilet powrotny kosztuje niewiele drożej niż przejazd w jedną stronę)... No i ulgi studenckie - wszak teraz niemal każdy student pracuje, więc czemu ma mieć taniej niż ja :-]??


- pitagoras23 - 21.03.2013

Wiadomo, że każdy kto płaci normalną kwotę chcę zlikwidowania ulg, ale tutaj sprawa wygląda inaczej.
Niezależnie czy ktoś będzie miał zniżkę czy nie to jadąc na takim samym odcinku kilometrażowo, jadąc takim samym typem pociągu zapłaci dwie różne kwoty, które zależne są od hierarchii linii kolejowej. Czy przewoźnik PKS, busy prywatne, linie lotnicze różnicują cenę ze względu na to, że jakiś jedzie drogą powiatową, krajową, a inny autostradą czy też jeden leci szerokim, a inny wąskim korytarzem powietrznym?


- endrju - 21.03.2013

pitagoras23 napisał(a):a ktoś pojedzie Ex z Poznania do Warszawy i zapłaci 2XX złotych a pojedzie taki samymi wagonami w tym samym standardzie.
A czy w tym samym czasie? Policzmy. Czas przejazdu z W-wy Centralnej do Poznania to wielkość rzędu 150 minut. Kilometrów 302. Wychodzi średnia prędkość 120 km/h.

Szczecin - Poznań? Czas przejazdu podobny, ale kilometrów już tylko 210. Średnia prędkość już dużo niższa - tylko 84 km/h.

Zauważ, że jednak oferta przewozowa jest różna w tych dwóch relacjach. Na ofertę tą nie składają się tylko standard wagonów jak napisałeś, ale szereg różnych czynników.

pitagoras23 napisał(a):i tak jak PKS powinien jedną równą stawkę dla wszystkich.
Akurat. Weź pod uwagę, że różne PKSy mają różne ceny. Dlaczego ja mieszkając np. w Chełmie jestem dyskryminowany przez PKS Chełm, skoro w Lublinie PKS Wschód oferuje stawki / km załóżmy 10% niższe?

Uważam, że różnicowanie ceny w zależności od popytu na linii nie jest żadną dyskryminacją (skąd w ogóle ten pomysł), tylko bardzo rozsądną odpowiedzią na problemy wynikające z płaskiej stawki.

Sam popyt też nie wziął się z nieba.

[ Dodano: 2013-03-21, 15:01 ]
pitagoras23 napisał(a):Czy przewoźnik PKS, busy prywatne, linie lotnicze różnicują cenę ze względu na to, że jakiś jedzie drogą powiatową, krajową,
W zasadzie tak (chociaż nie bezpośrednio).


- pitagoras23 - 21.03.2013

Prędkość to zależy od infrastruktury. Jak zmodernizują linię to prędkość wzrośnie. Zgodzę się, że nie tylko standard wagonów wchodzi w ofertę.

Odnośnie PKSu i ich stawek, nie mam wiedzy, bo nie mam okazji korzystać właściwie z tej formy usług.

Nie wiem, może to zróżnicowanie przyniesie jakieś pozytywne skutki. Ja póki co jestem sceptycznie nastawiony do tego.


- psim - 21.03.2013

pitagoras23 napisał(a):To taka dyskryminacja pasażerów.

Nie znasz szczegółów rozwiązania i już wiesz, że to dyskryminacja?

pitagoras23 napisał(a):przejazd za kilometr obowiązuje od bardzo dawna, sprawdza się dobrze,

Nie, nie sprawdza się dobrze. Świadczy o tym np. konieczność wprowadzania takich ofert jak Bilet rewelacyjny, Wcześniej, Last Minute (IC), Połączenie w Dobrej Cenie, czy Tani Bilet (PR), Taryfa Liniowa (KŚ), itd itd itd.

To są wszystko atrapy, które udają system docelowy: uwzględniający godzinę przejazdu (szczyt / poza szczytem), rzeczywistą frekwencję, wyprzedzenie przedsprzedaży (kto kupuje bilet wcześniej - zapłaci taniej), konkurencję na danej linii z którą trzeba walczyć m.in. dostosowując ceny...

Moim zdaniem kierunek bardzo dobry, zobaczymy jak będzie wyglądało jego wykonanie. Ja nie pokładam wielkiej ufności w PKP Informatyce, bo wiem z doświadczenia że to są leszcze. Moim zdaniem PKP IC powinien zgłosić się do firmy zewnętrznej po system kasowy.


Re: PIC dalej majstruje przy biletach - kocurro - 20.05.2013

loony napisał(a):Plan jest taki, że od połowy 2014 r. ceny biletów będą ustalane w systemie relacyjnym, a nie kilometrowym. Stawki mają zależeć od popytu, a nie długości trasy – wyjaśnia Marcin Celejewski z zarządu PKP Intercity.

Witam.
Taaa, coś mi się zdaje, że ktoś nie wytrzymał niecierpliwego przebierania nóżkami w drodze do mojego portfela, bo chyba już tak jest.
Wybrałam się na "długi weekend majowy" 2013 do Gdańska. Zwykle kupuję bilet powrotny do Warszawy za 67 zł, ale tym razem usłyszałam w kasie kwotę... 134 zł :-O
Podobny manewr Intercity zaplanowało za dwa tygodnie, w niedzielę po Bożym Ciele. Ten sam pociąg, o tej samej godzinie, 2 czerwca 2013 "pojedzie jako ekspres" i będzie kosztował... 120,60 zł zamiast 67.
Spytałam panią w punkcie obsługi klienta, która wyglądała na równie zaskoczoną jak ja, co to właściwie znaczy "puszczą go jako ekspres" i czym te pociągi niby się różnią. Otóż, nie wnikając w niuanse dla pasjonatów kolejnictwa, wychodzi na to, że niczym. Pociąg wyjeżdża o tej samej godzinie, dojeżdża też identycznie jak zwykle, więc z mojego punktu widzenia jest to po prostu bezczelny skok na kasę, bo szykuje się kolejny domniemany długi weekend i spodziewany wyższy popyt.
Oczywiście, można wybrać pociąg późniejszy, i dojechać w środku nocy z niedzieli na poniedziałek, stojąc na korytarzu przez 7 godzin, i... to właściwie jedyna opcja dla pasażerów, którzy pojawią się przy kasach w niedzielne popołudnie i pewnie bardzo niemile się zdziwią. Ponieważ mają zerową szansę dostać się do PolskiegoBusa, a ostatni PKS odjechał kilka godzin wcześniej.
Nieźle to sobie Intercity wykombinowało, a ja mam już nauczkę, żeby traktować tę firmę podejrzliwie i przewidywać, że zawsze może wykręcić jakiś numer i potraktować mnie pałką przez głowę jak pospolity rozbójnik na gościńcu.

8-)