Forum Kolejowe - dla fanów i miłośników kolei
Grecka tragedia - Wersja do druku

+- Forum Kolejowe - dla fanów i miłośników kolei (https://www.forumkolejowe.pl)
+-- Dział: BOCZNE TORY (https://www.forumkolejowe.pl/forumdisplay.php?fid=97)
+--- Dział: O WSZYSTKIM I NICZYM (https://www.forumkolejowe.pl/forumdisplay.php?fid=9)
+--- Wątek: Grecka tragedia (/showthread.php?tid=2882)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9


- Mariusz W. - 03.02.2015

Mało masz szpecących bud w śródmieściach sprzedających niezdrowe jedzenie?


- ET40 - 03.02.2015

Ale mnie naprawdę nie interesuje estetyka tych bud ani to, czy takie jedzenie jest zdrowe. Kto chce, ten to je.
Skoro nie kebab, to kiosk Smile


- Mariusz W. - 03.02.2015

A mnie interesuje, bo to wszystko wpływa na całokształt naszego kraju.


- ET40 - 03.02.2015

Wolisz, żeby było pięknie i nędznie, czy brzydko, ale zdatnie do życia? Smile


- Mariusz W. - 03.02.2015

Zazwyczaj nie lubię półśrodków. Wolę żeby było pięknie i zdatnie do życia.


- ET40 - 04.02.2015

To od razu możesz jechać do Niemiec ;-D


- DamianT - 04.02.2015

Ekhmm, ja mam działalność gospodarczą, płacę podatki, zusy i inne zawsze w terminie. Jestem niewydajny?


- ET40 - 04.02.2015

Nie, jeżeli masz ładną siedzibę! ;-D


- Mariusz W. - 04.02.2015

Nie o to mi chodziło. Bardziej chodziło mi o to, że gospodarki nie da się oprzeć wyłącznie na jednoosobowych działalnościach czy mikro przedsiębiorstwach. Ktoś musi produkować samochody, lokomotywy, statki. Małe firmy nie są w stanie tego zrobić.


- ET40 - 04.02.2015

Ktoś musi sprzedawać kapcie, kubki i jajka, duże firmy nie muszą tego robić Tongue


- rustsaltz - 04.02.2015

Logicznym jest, że stocznie i fabryki będą istnieć. Nielogicznym natomiast jest zatrudnianie w tych stoczniach i fabrykach wszystkich jak leci.

Cytat:Ekhmm, ja mam działalność gospodarczą, płacę podatki, zusy i inne zawsze w terminie. Jestem niewydajny?
Ty burżuju, krwiopijco robotniczej krwi! Tongue


Grecja nie może iść drogą Argentyny ani Islandii. - ET40 - 04.02.2015

Cytat:Od pewnego czasu Mark Weisbrot popularyzuje pogląd, że Grecja powinna pójść w ślady Argentyny, co oznacza w domyśle odrzucenie strategii negocjacji oraz całkowite i samodzielne opuszczenie strefy euro. Niedawno również Paul Krugman poparł podobne stanowisko. Myślę, że są w głębokim błędzie.

W niniejszym artykule przedstawiam argumenty przeczące tezie, że sytuacja Grecji i Argentyny jest na tyle podobna, aby zaaplikować Grecji terapię argentyńską. Takie instytucje jak Cato Institute czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy nigdy nie wybaczyły Argentynie tego, że udało jej się skutecznie wydostać ze szponów trującej polityki zaciskania pasa (i wewnętrznej dewaluacji (czyli obniżek płac – przyp. red.), narzuconej przez MFW, którego celem było poświęcenie dobrobytu całych społeczeństw w interesie wierzycieli, rentierów i spekulantów, zalewających kraj dolarami (w okresie funkcjonowania izby walutowej). Nie jestem jednym z nich, podziwiam społeczeństwo Argentyny, które obaliło reżim i więcej niż jeden rząd dążący do poświęcenia ludzi na ołtarzu polityki oszczędnościowej narzuconej przez MFW.
Całość artykułu: http://nienaszdlug.pl/grecja-nie-moze-i ... argentyny/ (autorem jest Janis Warufakis, aktualny minister finansów w rządzie Syrizy).

Dlatego jestem przeciwny wprowadzeniu euro w Polsce.


- Mariusz W. - 04.02.2015

ET40 napisał(a):Ktoś musi sprzedawać kapcie, kubki i jajka, duże firmy nie muszą tego robić Tongue
A czymże są megasamy, jak nie dużymi firmami?
Czy poniższe firmy związane z działalnością kupiecką były/są małymi?

Zakłady Przemysłu Odzieżowego im. dr. Adama Feliksa Próchnika
Zjednoczone Zakłady Przemysłu Odzieżowego „Wólczanka”
Zakłady Przemysłu Odzieżowego „Vistula”
Zakłady Przemysłu Odzieżowego „Bytom”
Przedsiębiorstwo „Pewex”
Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe „Jubiler”
przedsiębiorstwa handlu wewnętrznego
miejski handel detaliczny
Powszechne Domy Towarowe „Centrum”
Państwowe Przedsiębiorstwo Kolportażowo-Handlowe „Ruch”
kluby międzynarodowej prasy i książki (kluby MPiK)
Przedsiębiorstwo Obrotu Towarowego Przemysłu Skórzanego „Polbut”
przedsiębiorstwa handlowo-techniczne sprzętu pożarniczego i ochronnego
przedsiębiorstwa handlu artykułami technicznymi „Elmet”
przedsiębiorstwa zaopatrzenia lecznictwa „Cezal”
przedsiębiorstwa zaopatrzenia farmaceutycznego „Cefarm”
przedsiębiorstwa handlu sprzętem rolniczym „Agroma”
domy książki
przedsiębiorstwa zaopatrzenia szkół „Cezas”
Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego „Baltona”
Centrala Przemysłu Ludowego i Artystycznego „Cepelia”
Moda Polska
przedsiębiorstwa techniczno-handlowe motoryzacji „Polmozbyt”
przedsiębiorstwa gastronomiczno-handlowe „Gastropol”
Powszechna Spółdzielnia Spożywców „Społem”
gminne spółdzielnie „Samopomoc Chłopska”
rolnicze spółdzielnie produkcyjne
Totalizator Sportowy

Do tego sklepy firmowe wielu dużych przedsiębiorstw.

Niektóre działają spokojnie do dzisiaj, co niektóre marki są powszechne w przechodnikach kupieckich.
Leki kupuję w kramnicy „Cefarmu”. Niektóre rzeczy chemiczne w sklepie „Agromy”. „Świat Kolei” przeglądam w Empiku (zbieżność z ww. klubami MPiK nieprzypadkowa). Część kosmetyków (Pollena-Ewa) i artykułów domowych kupuję w sklepie firmowym Toruńskich Zakładów Materiałów Opatrunkowych. Wódkę kupowałem w sklepie firmowym „Polmosu”. Toto-Lotka wysyłam w kolekturach własnych TS. Bywałem w sklepie „Cepelii”. Jadam także w prywatnym barze mlecznym, „Paszteciku”, kantynie portowej, ale wszystkie dawniej były uspołecznione. Część wędlin kupuję w sklepie rolniczej spółdzielni produkcyjnej (dawny PGR). No i oczywiście „Społem”.
Kapcie, kubki i jajka można więc kupić bez problemu w sklepach byłego sektora uspołecznionego, dużych firm i co ważne – z kapitałem polskim.

Prywatne punkty kupieckie są oczywiście potrzebne i użyteczne. Np. cenię oferowanie przez rolników towarów bezpośrednio od siebie. Piwo kupuję w prywatnym sklepie specjalistycznym, niektóre rzeczy spożywcze w prywatnym sklepie spożywczym działającym od jakichś 40 lat. Spodnie na targowisku w prywatnym sklepie firmowym. Mięsko zazwyczaj kupuję w prywatnym zakładzie produkcji wędlin (mała firemka). Pierogi jadam w prywatnej pierogarni. I to są pomysłowe przedsięwzięcia, prowadzone przez przedsiębiorcze osoby, wręcz z pasją. A nie byle budy z kebabem czy byle tanimi ciuchami z Bangladeszu, często z oczowalną reklamą gwałcącą estetykę przestrzeni miejskiej i potykaczami na środku chodnika.
rustsaltz napisał(a):Nielogicznym natomiast jest zatrudnianie w tych stoczniach i fabrykach wszystkich jak leci.
A gdzieś napisałem, by tak czynić?


- rustsaltz - 04.02.2015

Mariusz W. napisał(a):A nie byle budy z kebabem czy byle tanimi ciuchami z Bangladeszu, często z oczowalną reklamą gwałcącą estetykę przestrzeni miejskiej i potykaczami na środku chodnika.
Czego prawo nie zabrania na to zezwala.

Cytat:A gdzieś napisałem, by tak czynić?
No a gdzie chcesz zatrudnić wszystkich jak nie w fabrykach albo urzędach?


- Mariusz W. - 04.02.2015

rustsaltz napisał(a):Czego prawo nie zabrania na to zezwala.
A zasady?
rustsaltz napisał(a):No a gdzie chcesz zatrudnić wszystkich jak nie w fabrykach albo urzędach?
Nie wszystkich, tylko wszystkich chętnych.
A to jakiś problem, by stworzyć efektywne miejsca pracy? Państwo ma ku temu wiele możliwości, musiałoby się tylko włączyć w gospodarkę.