• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rozjazd krzyżowy Baeslera
#1
Zapewne niejeden z Was słyszał bądź widział tego typu rozjazd.
Zastanawiało mnie zawsze co jest lepsze? Tradycyjny "anglik" czy "Baesler"?
Jaki jest cel stosowania "Baeslera"
Jakie ma wady, a jakie zalety?
Dlaczego tak rzadko się je spotyka?
Czy są łatwe w produkcji i obsłudze czy nie?
Czy w ogóle się je jeszcze wytwarza?


Załączone pliki Miniatury
       
  Odpowiedz
#2
fred77 napisał(a):Jaki jest cel stosowania "Baeslera"
Taki jak zwykłego anglika

Cytat:Dlaczego tak rzadko się je spotyka?
Pewnie dlatego, że przez 60 lat PKP próbuje/próbowało ujednolicić urządzenia, bo ogranicza to koszta

Cytat:Czy w ogóle się je jeszcze wytwarza?
Jako nowe na pewno nie u nas. Nawet anglików, prawdę mówiąc nie powinno się stosować Wink
Po pierwsze, wolę pić wódkę niż pisać wiersze.
PL-KSL
  Odpowiedz
#3
Cytat:
Cytat:Czy w ogóle się je jeszcze wytwarza?
Jako nowe na pewno nie u nas. Nawet anglików, prawdę mówiąc nie powinno się stosować Wink

A niby dlaczego nie powinno się ich stosować? Czy to tylko twój pomysł, czy ogólnie na kolei panuje taki pogląd?

Ale gdyby zlecić wykonanie takiego Baeslera to np.: Kolejowe Zakłady Nawierzchniowe "Bieżanów" Sp. z o. o. w Krakowie z pewnością by wyprodukowały taki nowiutki rozjazd.


Zadając te pytania chciałem się dowiedzieć czy może przez Baeslera można przejeżdżać z większą prędkością, bo jednak jest dłuższy i ma łagodniejsze łuki. Może jest bezpieczniejszy?

Nie wiem. Dlatego zadałem wcześniej te pytania.
  Odpowiedz
#4
fred77 napisał(a):A niby dlaczego nie powinno się ich stosować? Czy to tylko twój pomysł, czy ogólnie na kolei panuje taki pogląd?
Dlatego, że anglik wymaga ograniczenia prędkości do 100 km/h jadąc prosto, co przy linii na 140-200 jest sporym utrudnieniem.

Cytat:Ale gdyby zlecić wykonanie takiego Baeslera to np.: Kolejowe Zakłady Nawierzchniowe "Bieżanów" Sp. z o. o. w Krakowie z pewnością by wyprodukowały taki nowiutki rozjazd.
Pewnie też odpowiednio by za to policzyli... Wink
Po pierwsze, wolę pić wódkę niż pisać wiersze.
PL-KSL
  Odpowiedz
#5
Zapewne by sobie policzyli. Ale w przypadku gdybym spał na pieniądzach i sfinansował budowę takiego rozjazdu to jaka byłaby satysfakcja z tego, że powstał nowy "Baesler". ;-D
  Odpowiedz
#6
Rozjazd krzyżowy z iglicami poza czworobokiem jest o tyle lepszy, że umożliwia zastosowanie większych promieni łuków, więc i większej prędkości na bok. Niestety, jak każdy krzyżowy rozjazd (Rkp, Rkpd) czy skrzyżowanie torów (St), posiada miejsce w krzyżownicy podwójnej, gdzie przez kilka cm obrzeża kół nie są wystarczająco utrzymywane na właściwym "kursie" - stąd 100 km/h nawet po prostej. Stąd często zielony pas pod semaforami, stąd problemy z taborem o małych kołach. O ile na takich stacjach jak Wrocław Główny (schemat) trudno się ich pozbyć ze względu na brak miejsca, to gdzie indziej wszystkie połączenia rozjazdami krzyżowymi powinny być zastąpione przez rozjazdy zwyczajne, przynajmniej w torach głównych. Poza tym rozjazd krzyżowy ma więcej elementów i jest trudniejszy w regulacji, utrzymaniu itd. Zwłaszcza Baesler, który ma krzyżownice dwukrotne (Rkp) i trzykrotne (Rkpd). Polecam zdobycie książki "Rozjazdy kolejowe" Łączyńskiego.

Ciekawe też, ze na zagranicznych kolejach stosuje się np. skrzyżowania z ruchomymi dziobami krzyżownic podwójnych, których u nas nie ma, podobnie jak na Zachodzie nie mają problemu z budowaniem rozjazdów łukowych, a u nas to raczej rzadkość - przy modernizacjach wbudowują je jako odgałęzienie żeberek ochronnych, zgodnie ze "Standardami technicznymi..." opracowanymi przez CNTK i zatwierdzonymi w PLK.
  Odpowiedz
#7
tw_kolejofil napisał(a):O ile na takich stacjach jak Wrocław Główny (schemat) trudno się ich pozbyć ze względu na brak miejsca
Na stacjach takich jak Wrocław Główny przede wszystkim nie ma sensu się ich pozbywać.
Cytat:podobnie jak na Zachodzie nie mają problemu z budowaniem rozjazdów łukowych, a u nas to raczej rzadkość
Bo na łukowych masz 40 w obu kierunkach czyli mocno do d... Taki rozjazd istnieje na przykład na stacji Katowice Zawodzie (w torze głównym zasadniczym na linii magistralnej)
Po pierwsze, wolę pić wódkę niż pisać wiersze.
PL-KSL
  Odpowiedz
#8
Na stacji Starogard Gdański jest kilka takich rozjazdów. Wink
  Odpowiedz
#9
O kurcze nawet nie widziałem, a w którym miejscu? Warto je sfotografować.
  Odpowiedz
#10
Na całej stacji jest osiem. Pod wiaduktem ulicy Gdańskiej np masz kilka. Dla mnie to tak oczywiste, że mam to pod ręką, nie wiedziałem o unikalności tych rozjazdów. Wink Wszystkie ładnie się sprawują.
  Odpowiedz
#11
przem710, Żebym nie był gołosłowny. Zdjęcie jeszcze gorące (2 godziny ma), na którym widać taki rozjazd. http://picasaweb.google.com/lh/photo/G2 ... xdzSWYiNHM
  Odpowiedz
#12
Toż to zwykły anglik.
Po pierwsze, wolę pić wódkę niż pisać wiersze.
PL-KSL
  Odpowiedz
#13
rustsaltz, No tak, ale angliki też u nas są rzadko spotykane. Pokaż mi drugą stację z ośmioma anglikami, semaforami kształtowymi w tym jeden karzełkowy. Dla mnie anglik, czy ten drugi to to samo, bo się nie znam. Myślałem, że o angliki też chodzi. Jak nie to wywalić posty moje trzy i tyle. Po problemie.
  Odpowiedz
#14
Nie, angliki są powszechne, a Beaslerów nie ma (chyba). Daj fotę tego kształtowego karzełka.
Po pierwsze, wolę pić wódkę niż pisać wiersze.
PL-KSL
  Odpowiedz
#15
Obrazek z kolekcji Cioci Wikipedii
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rozjazd krzyżowy Ula 4 780 21.06.2019, 12:28
Ostatni post: 2.0-16v Michał

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości